niedziela, 28 luty 2021 22:22

Patryk Płokita - Słowiański Vibe. „Stalker 1.5.1 Anomaly”. Recenzja gry

Przygodę z serią „Stalker”, zacząłem od „Stalker Cień Czarnobyla”. Bardzo mocno zapamiętałem tę grę. Na dobrą sprawę był to pierwszy pomysł Ukraińców, aby stworzyć strzelankę na godnym poziomie. Miało to miejsce w 2004 roku. Owa gra wprowadziła nowości, które teraz coraz częściej są zauważalne w grach „strzelankach typu rpg”. Wydaje się, iż rozwinięto ten pomysł szerzej np. w serii „Mass Effect”.

Dla niewtajemniczonych fabuła. Mniej więcej linia czasowa rozchodzi się w 2012 roku, z naszym światem, kiedy aktywuje się „Zona”, czyli tereny w pobliżu elektrowni w Czarnobylu, na Ukrainie. Pomimo działań Specnazu i ukraińskiego OMONu, pojawiają się na zakazanym terenie stalkerzy. Słowo to można przetłumaczyć na polski „poszukiwacz” czy „tropiciel”. Pojawiają się oni w Zonie w poszukiwaniu artefaktów. Te ostatnie to przedmioty, które mają właściwości nadprzyrodzone. W końcu w Zonie dzieją się rzeczy nie z tego świata. Mutacje psów, dzików i inne rodzaje ludzkich mutantów jak pijawka czy snork. Ciekawym zamysłem w omawianym uniwersum jest historia ożywieńców. Na terenie Zony istnieje/istniał tzw. „Mózgozwęglacz”, który tworzył barierę elektryczną wpływającą na umysły ludzi. W konsekwencji tych działań wielu ludzi miało „zwęglone mózgi”, a ciała pozostawione na pastwę losu. Ludzkie zwłoki działają nadal na zasadzie „podstawowych instynktów przetrwania”. Tak wygląda historia zombie w serii stalker.

Artefakty. To one dają nadprzyrodzone zdolności stalkerom. Coś co wygląda jak zwykły czerwony kamień może dać ci np. lepszą krzepliwość krwi kosztem lekkiego promieniowania. Oprócz tego w Zonie dochodzi do emisji. Polega to na tym że niebo robi się biało-czerwone i dochodzi do kosmicznego promieniowania. W omawianym modzie występuje też burza psioniczna i ma podobne efekty, z ta różnicą, że nie zabija cię promieniowanie radioaktywne, a promieniowanie psioniczne. Jeśli przekroczy się próg psychiczny nasza postać strzela sobie w głowę i gra się kończy. Trzeba pamiętać aby znaleźć porządne schronienie, ponieważ te dwa rodzaje emisji szkodzą zdrowiu i mogą zabić. Ponadto w Zonie istnieją anomalie. To właśnie z nich rodzą się artefakty. Anomalie można podzielić na grawitacyjne, chemiczne, elektryczne czy ogniste. Na koniec warto dodać, że cała Zona mocno jest napromieniowana.

Nie chcę zdradzać szczegóły fabuły tego uniwersum, dlatego odwołuję do „Stalker Cień Czarnobyla”. Warto pograć, a poszerzy nam się percepcja w świecie przedstawionym w owej serii. Warto też dodać, że gra powstała na bazie powieści braci Strugackich „Piknik na skraju drogi”. Widać duża inspiracje ową książką w tej grze, chociażby w opisaniu anomali czy artefaktów, aczkolwiek fabuły tych dwóch dzieł „rozjeżdżają się” i są zupełnie innymi uniwersami.

Po 2004 roku powstały jeszcze dwie kontynuacje. Prequel „Stalker Czyste Niebo” oraz „Stalker Zew Prypeci”, który jest formą sequela. W pierwszą odsłonę nie miałem możliwość pograć, natomiast w drugą owszem. Z racji tego, że mam więcej czasu z powodu pandemii to chciałem odświeżyć historię Zony. W taki sposób znalazłem mod „Stalker 1.5.1 Anomaly”, który został wydany w tym roku i tak też powstała recenzja tej gry w ramach czasopisma „Szturm”.

Odświeżona grafika na silniku DirectX 11 przykuwa oko. Pięknie widać krople deszczu w grze, niebo i całe środowisko. Pomimo tego silnika, wydaje się, że gra w formie moda ma bardzo małe wymagania systemowe na obecne standardy. To dodatkowy plus.

To co najbardziej podoba mi się w tej grze to tytułowy „Słowiański Vibe”. Postsowiecki syf wokół Czarnobyla, zepsute auta, czołgi czy wozy opancerzone, pustostany do których zajrzysz w poszukiwaniu artefaktów, ale nie wiesz czy tam jest mutant, który chce cię pożreć. Kolejna rzecz która mi się podoba, to muzyka. Ścieżka dźwiękowa gry to elektroniczny ambient. Bardzo wpływa to na rozgrywkę, aby wczuć się w klimat gry. W nocy podczas sesji można podskoczyć ze strachu podczas walki, zwłaszcza kiedy walczy się w nocy i trzeba odpalić beznadziejną latarkę. W modzie „Stalker Anomaly 1.5.1.” dodano bardziej rozszerzone radio do odsłuchu w PDA. Mamy do wyboru dwie stacje. (Warto napisać czym jest PDA. Dokładnie to komputer przypominający tablet, w którym mamy podgląd do zadań i mapy). Tak jak wspomniałem, w Anomaly mamy możliwość słuchania muzyki z radio podczas naszych poszukiwań. Muzyka tam zawarta to mieszanka muzyki nowej fali w języku angielskim i rosyjskim. Tę ostatnią można przyrównać do starego „Depeche Mode”. Oprócz tego słychać gitarowe brzmienie, alternatywną elektronikę oraz folkowe zespoły. Ponadto dla tej gry jestem w stanie pograć, żeby eksplorować tylko i wyłącznie terytorium. Dodać warto, że odwzorowano w niej elektrownie w Czarnobylu i tereny wokół niej. Jeśli ktoś interesuje się tzw. „urbexem” to także znajdzie w „Anomaly” coś dla siebie.

Stalker jest z założenia strzelanką z elementami RPG. Mod niestety jest bardzo trudny, nawet na najłatwiejszym poziomie trudności. Gram niespełna tydzień, a już musiałem grę zaczynać od nowa trzy razy.

 


Opuszczone domostwa popadające w ruinę, bunkry naukowców, napromieniowane zbiorniki wodne, powyginane drzewa od anomali, bagna, czerwony las to tylko przykłady lokacji. Naprawdę w anomaly 1.5.1 jest sporo do eksploracji miejsc. Na przykład „Rostock”, to baza „Powinności” (ang. „Duty”), ale o frakcjach za chwilę.

Gra ma elementy surwiwalowe. Jesteś głodny? To umrzesz. Dostałeś strzał w ramię, krwawisz? Nie masz bandaży? To się wykrwawisz. Walczysz z bandytami na śmietnisku? Miej lepiej apteczkę, aby zregenerować zdrowie, tylko pamiętaj, że jak jej używasz to musisz ją rozsunąć. Podczas tej czynności nie będziesz miał dostępu do broni i musisz się ukryć. Oprócz tego sprzęt co jakiś czas się psuje i trzeba go naprawiać. Przykładem maska przeciwgazowa. Jeśli jest uszkodzona np. od strzałów to widać pęknięcia i rysy, co utrudnia użycie przyrządów celowniczych. Ponadto jeśli jesteś napromieniowany to możesz wypić alkohol, aby się oczyścić. Trzeba pamiętać, że potem masz objawy upicia alkoholowego i nasza postać chodzi zygzakiem przez jakiś czas.

Mod „Anomaly” wprowadza nową rzecz, czego nie było w oryginalnych częściach. Chodzi o tzw. „crafting”, oraz zaawansowane naprawianie przedmiotów. Jeśli chodzi o kwestie broni to też zostało to przemyślane w tytułowym modzie. Pistolet jeśli jest zniszczony to będzie się zacinał. Irytujące jest kiedy broń palna nie działa, a szarżuje na ciebie zmutowany dzik. Z drugiej strony bardzo urealnia to rozgrywkę. Na zwierzęta znalazłem sposób po tygodniu aby wskakiwać na rozwalone samochody, bo wtedy nie mają dojścia żeby cię ugryźć. Potem można pobawić się w polowanie, ale jest problem, ponieważ poprawiono inteligencję gry. Zwierzęta gdy nie mają dojścia do ataku uciekają i krążą wokół ofiary, przez co trudniej je trafić. Inny przykład to walki z bandytami, ich słynne powiedzenie „cheki breki i w damkie”, co można przetłumaczyć na polski „szach mat i w damkę”. Uśmiech pojawia się na twarzy jak to słychać, bo w tym momencie taktycznie trzeba obejść przeciwnika z drugiej strony, po kryjomu, po cichu i strzelać od tyłu. W końcu to bandyci bez honoru, to jest wojna i w Zonie przeciwnicy mogą zrobić to samo!

Mod daje możliwość uruchamiania kilku trybów gry. Np. surwiwal, który powoduje, że zapisywanie gry może być tylko przy palenisku. „Warfare”, gdzie dochodzi do wojny frakcji. Ja aktualnie gram „Powinnością”, z ang. „Duty”, w trybie fabularnym. Jest to organizacja paramilitarna, która oczyszcza mutantów z Zony i pomaga stalkerom. Oprócz tego walczy ze swoim głównym oponentem „Wolnością” (ang. „Freedom”). Ponadto, „Powinność” współpracuje czasem z wojskiem w ochronie Zony.

 

 

 

Każda z frakcji stalkerów w Zonie ma swoją ideologię. Dla przykładu „Powinność” uważa, że „Zona jest niebezpieczna dla ludzkości i trzeba ją zabezpieczyć”. Banda anarchistów z „Wolności” ma odmienne zdanie w tej materii. Członkowie „Wolności” uważają, że „Zona powinna stać otworem dla ludzi i pokazać swoje dobrodziejstwa”. Są jeszcze inne frakcje, którymi możemy grać w modzie. Oprócz wcześniej wymienionej „Powinności” i „Wolności”, w modzie anomaly możemy zagrać frakcjami takimi jak: „Czyste Niebo” (ang. „Clear sky), „Wolni stalkerzy” (ang. „Lonely”), „Najemnicy” (ang. „Mercenary”), „Wojskowi” (ang. „Military”), „Bandyci” (ang. „Bandits”), „Naukowcy” (ang. „Ecologist”), „Monolit” (ang. „Monolith”).

 

W dalszej części gry można stworzyć drużynę. Wyposażyć w ekwipunek i sprzęt. Dać rozkazy, aby towarzysze broni stali blisko nas, albo żeby strzelali bez ostrzeżenia. Mod w tej materii daje bardzo dużo do poprawienia rozgrywki. Z racji tego, gra staje się przez to bardziej taktyczna.

 


Na początku problemem dla mnie był język angielski w recenzowanym modzie. Spolszczenie do gry będzie pełne dopiero w lipcu 2021 roku. Problem z angielskim pojawia się w opisie technicznym przedmiotów do craftowania, ale da się to obejść. Przy okazji grania w czasach pandemii można nauczyć się języka angielskiego. Oczywiście mod jest też w języku rosyjskim.

Błędów jako takich nie zauważyłem podczas rozgrywki. Czasem jak się strzela to pociski robią się "zielone lub różowe" podczas wystrzałów. Z drugiej strony wygląda to tak jakby było naprawdę, bo gazy prochowe mają taki efekt w realnym świecie. Jedyny karygodny błąd jaki zauważyłem to czasem podczas ładowania zapisu, zmienia się pogoda i pora dnia. Mod czasem też wywala do pulpitu jak rozmawia się z wojskowymi, ale to jest zrozumiałe. Anomaly jest obecnie w formie bety i takie rzeczy się zdarzają.

Z racji tego, że siedzimy w większości w domach i mamy bardzo dużo wolnego czasu, zachęcam do pogrania w mod stalker anomaly 1.5.1. Warto podkreślić że oryginał stworzyli Ukraińcy i vibe jest bardzo słowiański. Wielu graczy porównuje stalkera do „słowiańskiego postapo” czy „ukraińskiego Fallouta”. Akcja gry dzieje się na naszym kontynencie, w Europie środkowo-wschodniej, u naszego sąsiada. Nie oszukujmy się, Europejczycy są już zmęczeni grami o „Ameryce dla Amerykanów”, zwłaszcza w strzelankach. Dlatego polecam specyficzny postsowiecki syf w opuszczonych miejscach w formie urbixu i jego eksploracje.

 


Na sam koniec ocena gry. 8 na 10. Dałbym 9 gdyby gra była po polsku, więc czekam na spolszczenie. Polecam grę każdemu, kto jest zmęczony amerykańskimi strzelankami. Jest za darmo do ściągnięcia, a plik zajmuje 9 giga. Nie potrzeba oryginalnej gry. Wystarczy wypakować i można grać!

Link do moda:
https://www.moddb.com/mods/stalker-anomaly/downloads/stalker-anomaly-151

Patryk Płokita