środa, 31 lipiec 2019 19:28

Patryk Paterek - Memetyka

U zarania wszechświata, w odległym praczasie, z kosmicznej pustki zrodziło się jajo. Mocą wewnętrznego żaru embrion wszechrzeczy rozpadł się na wielki praocean, niebiosa i pierwszego z bogów, Swaroga. Tak powstała hydrosfera i atmosfera. Pierwszy z bogów dał życie dwóm synom, Perunowi i Welesowi, którzy wyłowili ziemię z otchłani wód. Tak powstała litosfera. Gdy fundamenty trwania zostały ustanowione, bogowie zaczęli zasiedlać świat zwierzętami i roślinami, a z ziemi obmywanej morską pianą zrodziła się Mokosz, Wilgotna Matka Ziemia. Tak powstała biosfera. Bogowie zapragnęli na koniec istoty, która pełniłaby rolę gospodarza stworzonej rzeczywistości i tak powstał człowiek, a wraz z nim - psychosfera.

Richard Dawkins w książce Samolubny Gen wydanej w 1976 zauważył, że ludzka kultura posiada pewne cechy odpowiadające zjawiskom ze świata przyrodniczego. Idee, trendy, pomysły i punkty widzenia walczą ze sobą o trwanie i ewoluują, dostosowując się do środowiska. Kultury powstają i umierają, mody ulegają przemianie w czasie, a idee zapomnieniu. Z tej obserwacji narodziła się memetyka, czyli nauka badająca procesy replikacji memów. Dawkins zdefiniował mem jako podstawową jednostkę przekazu kulturowego lub jednostkę naśladownictwa będąca replikatorem kulturowym analogicznym do replikatora w biologii, jakim jest gen. Mem tak samo jak gen podlega prawu doboru naturalnego. Zespoły memów noszą nazwę mempleksów i stanowią bardziej złożone struktury, jak stereotypy albo ideologie.

Człowiek, będący zwierzęciem stadnym, charakteryzuje się pewną mimetyką. Oznacza to, że kopiuje zachowania ze swojego otoczenia i podświadomie przyjmuje je jako swoje. Można powiedzieć, że ludzki umysł zachowuje się jak gąbka, wchłaniająca memy, które rezonują z jego naturą i duchem czasu. Aby mem mógł zagnieździć się w ludzkich umysłach i dokonać szerszej ekspansji, musi sprostać wymaganiom środowiska naturalnego, w którym powstał.

Jedną z cech środowiska naturalnego memów jest Okno Overtona (okno dyskursu), czyli zakres idei akceptowalnych przez ogół społeczeństwa. Koncepcje znajdujące się poza oknem są zdemonizowane albo uznane za anachroniczne. Overton uważał, że żywotność idei zależy tylko od tego, czy mieszczą się one w oknie, a nie od indywidualnych preferencji odbiorców. Prawdopodobieństwo uzyskania przez konkretną ideę popularności można modelować poprzez rozkład Gaussa, gdzie gęstość prawdopodobieństwa opanowania umysłów przez określoną ideę spada wraz z oddaleniem się idei od “centrum” aktualnych trendów. Mem musi mieścić się w interwale idei, które mogą być w każdej chwili przyjęte przez społeczeństwo. Zakres akceptowalnych społecznie idei nie jest stały. Wzrost popularności memów przesuwa postrzeganie idei ku centrum, spychając ogólnie przyjętą normę na obrzeża okna. Poszczególne fazy popularności danej idei możemy podzielić na segmenty: idee zakazane, zakazane, ale z zastrzeżeniami, dopuszczalne, oraz uznane za neutralne.

Współcześnie widać, jak różne grupy interesu naciskają na luzowanie społecznego ostracyzmu względem postaw i zachowań, które jeszcze niedawno wzbudzały ogólną niechęć albo stanowiły tematy tabu. Takie działanie przybiera różne formy. Zazwyczaj na początku dąży się do wprowadzenia danego zagadnienia do ogólnospołecznej debaty, dokonując jego relatywizacji. Idea zakazana zmienia się w ideę zakazaną, ale z zastrzeżeniami. Następnie, gdy sytuacja trochę okrzepnie, tworzy się lobby, które działa na rzecz popularyzacji wyznawanych prawd poprzez metapolitykę. Końcowym etapem jest włączenie mempleksu do kanonu oczywistych idei w danej kulturze. Równolegle do opisywanych praktyk, postępuje demonizacja idei konkurencyjnych z drugiego bieguna, które nie mogą istnieć obok siebie. Nie da się jednocześnie mieć ciastka i zjeść ciastka.

Inną cechą środowiska naturalnego memów jest genetyka oraz zadawana przez nie podatność lub odporność na określone idee. Nauką badającą ten aspekt kultury jest socjobiologia, której celem jest wyjaśnianie zachowań społecznych poprzez rozpatrywanie ich w kontekście doboru naturalnego. Przykładowo u mrówek większość z tego co określa ich zachowanie to wrodzone, genetyczne skrypty. Według socjobiologii u ludzi i poszczególnych etnosów jest podobnie. Określone geny dla przykładu mogą dawać predyspozycje do silniejszej lub słabszej identyfikacji etnicznej, przez co łatwiej memom wpisanym w etnocentryzm opanować umysły tych osób, które genetycznie są na nie podatne. Stosunkowo niedawno powstała nawet genopolityka, czyli nauka zajmująca się genetycznym podłożem poglądów politycznych. Niezmiernie istotnym elementem z biologicznego punktu widzenia jest również średnie IQ danej społeczności.

Zrozumienie memetyki oraz sposobów, w jaki przepływają idee jest kluczem do zrozumienia metapolityki. Ten, kto opanuje i wykorzysta tę wiedzę lepiej, zdobędzie świat. Stawka jest wysoka, bo gra toczy się o władztwo nad kulturą, a więc nad umysłami osób pozostających w jej kręgu.

 

Patryk Paterek