wtorek, 31 lipiec 2018 22:11

Oskar Ludwiczak - Rewolucja konserwatywna – dysonans czy zbieżność?

Rozpoczynając wywód, należałoby wspomnieć o źródłach pojęcia jakim jest rewolucja konserwatywna.
Sądzę iż każda osoba, która ma przynajmniej podstawowe pojęcia z zakresu politologii zobaczy w tym pojęciu pewną sprzeczność. Gdyż zgodnie z oświeceniowym pojęciem terminu ‘rewolucji’ jest ona całkowitym przeciwieństwem konserwatyzmu, tudzież wszelako pojętego tradycjonalizmu.
Rozmyślając jednak nad tym terminem, każdy z nas zada sobie również pytanie – czy owe pojęcia mogą być jednak zbieżne? O tym w dalszej części tekstu.
Odnosząc się do pojęcia ‘rewolucja konserwatywna’ trzeba powrócić do myśli, która w głównej mierze powstała na początku XX wieku w Republice Weimarskiej. Myśl ta była nurtem, która nie stworzyła jednolitego ‘credo’ ideowego. Jednakże trzeba wspomnieć że wspólnymi pojęciami dla ‘rewolucjonistów konserwatywnych’ były – nacjonalizm, antymarksizm oraz antyliberalizm.
Aby zrozumieć w pełni to pojęcie, trzeba również pojąć sytuację w Europie oraz w Niemczech w trakcie oraz po przegranej I wojnie światowej. Republika Weimarska była dla wielu Niemców tworem narzuconym przez zachodnie mocarstwa – Francję oraz Wielką Brytanię. Upadek Cesarstwa Niemieckiego, równał się z wielkimi przemianami społeczno- ekonomicznymi na terenie byłej II Rzeszy. Naród, który nigdy wcześniej nie zaznał demokracji, liberalizmu – nagle otrzymał po przegranym konflikcie nowy twór państwowy, który propagował owe idee. Czyż nie mogło to równać się z poczuciem porażki oraz narzuconego systemu?
Sytuacja spowodowana tymi wydarzeniami, do których następnie doszedł wielki kryzys gospodarczy – stworzyła podwaliny pod nowe idee.
Rewolucjoniści konserwatywni uważali, że ustrój demokratyczno- liberalny został im narzucony siłą, idąc dalej tokiem myślenia wiąże się to z faktem iż ten ustój po prostu – nie był dla nich. Twierdzili że jest ‘sztucznym przeniesieniem formy republikańskiej w okres historyczny, w którym stała się ona polem dla populizmów oraz motłochu’. Rewolucyjny konserwatyzm jest kierunkiem jawnie wyrażającym antytezę do wszelkiego dorobku rewolucji francuskiej – jest antytezą liberalizmu, demokracji parlamentarnej, pacyfizmu, oraz pochodzącej z epoki wilhelmińskiej - krainy szczęścia, obżarstwa oraz nicnierobienia znanej jako Schlaraffenland. Do tych pojęć następnie dołączyły – antyteza marksizmu oraz anarchizmu.
Rewolucyjni konserwatyści pojęli w zastanej przez nich rzeczywistości, że tradycyjne pojęcie konserwatyzmu nie ma już racji bytu – ich świat upadł wraz z traktatem wersalskim oraz z zajściami związanymi z ‘czerwonymi’ rewolucjami w Niemczech (czyt. Bawarska Republika Rad). Głównym motywem ich działania było odrzucenie tego co przeszłe a zachowanie tego co niezmienne.
Osoby, które znają się w temacie zapewne znane są postaci takie jak Ernst Junger oraz Oswald Spengler. Obaj wychowali się w przedstawionym przeze mnie klimacie, który wywarł na ich twórczość wielki wpływ. Obaj po początkowym ‘flircie’ z narodowym- socjalizmem, po 1933 roku odrzucili całkowicie jego idee. Za przykład może posłużyć powieść Ernsta Jungera pod tytułem - „Na marmurowych skałach”, która jest postrzegana jako krytyka nazizmu. Sam Junger spotkał się z pewną formą nacisku ze strony władz nazistowskich, gdyż był przeszukiwany przez Gestapo.
Więc jak ma się ta rewolucja z konserwatyzmem? Cytując słowa wyżej wymienionego Ernsta Jungera - „Anarchista buntuje się przeciw niesprawiedliwości współczesnego świata, przeciw nędzy, wyzyskowi, zniewoleniu. Anarcha buntuje się natomiast przeciw całemu światu, całemu systemowi współczesnej cywilizacji. Anarcha ma odwagę powiedzieć „nie” wszystkim normom, zasadom i wartościom, w które wierzy zdegenerowana ludzkość. Anarcha odrzuca z pogardą prawa człowieka, wolność, demokrację, pokój, humanizm, miłość, tolerancję, braterstwo, równość i wszystkie inne fetysze i magiczne zaklęcia naszych czasów. Anarcha nie chce nikogo przekonywać, nie chce nikogo prowadzić ani porywać do walki. Anarcha jest samotnikiem, jest samotnym myśliwym wędrującym po bezdrożach chaosu, Anarcha to samotny wilk – nie potrzebuje wyznawców, obca jest mu i wstrętna mentalność stada. Anarcha nie chce niczego ulepszać ani tworzyć nowych światów. Dla Anarchy wartość ma tylko jego bunt – bunt będący wyrazem jego najgłębszej istoty, Anarcha pragnie tylko niszczyć murszejący porządek rzeczy, pragnie przyspieszyć procesy upadku, chce aby ostateczna pożoga ogarnęła świat, by wreszcie ponad zgliszczami mógł powiać mroźny podmuch Nieznanego”.
Zatem jeden z prekursorów opisywanego pojęcia, jakim był Ernst Junger jasno określił czym jest rewolucyjny konserwatyzm.
Jednakże to pojęcie może być traktowane jako uniwersalne, nie tylko odnoszące się do epoki po tragedii jaką była I wojna światowa dla Europy. Również i my, młodzi ludzie urodzeni już w latach 90, którzy zastali nową epokę z którą się nie zgadzamy możemy nazwać siebie rewolucyjnymi konserwatystami. Brak zgody na wszechobecny marksizm kulturowy, brak utożsamiania się z niejasnymi przemianami ustrojowymi jakie odbyły się na początku lat 90 w naszym kraju, brak zaufania do obecnych władz.
Zatem podsumowując. Teoretycznie pojęcia rewolucja oraz konserwatyzm powinny się wykluczać oraz stać na przeciwnych biegunach politycznej mapy pojęć. Jednakże żyjąc w czasach kiedy trendy są ustalane poprzez przeróżne ‘nowoczesne’ ideologie, czyż w takim momencie konserwatyzm nie staje się rewolucyjny?

Oskar Ludwiczak