wtorek, 03 kwiecień 2018 21:59

Paweł Doliński - ChRL jako alternatywa dla kapitalizmu i szansa dla nacjonalistów

W poprzednim artykule zatytułowanym „Stawiajmy na przedsiębiorstwa państwowe!” napisałem w zakończeniu: „Obserwując tendencje globalne można dojść do wniosku, że polskie przedsiębiorstwa państwowe powinny przejść z modelu postsocjalistycznego na model chiński/azjatycki, aniżeli zachodnioeuropejski.” Chińska Republika Ludowa jest bowiem przykładem na to, że socjalizm nie przegrał walki z kapitalizmem. Utrzymał się, ewoluował, a teraz jest na dobrej by go zastąpić w swej nowoczesnej formie. „Chiński socjalizm” stał się chociażby wzorem dla państw afrykańskich, które za cel wzięły sobie walkę z kapitalistycznym imperializmem. Dla polskich nacjonalistów Chiny również mogą być niezwykle ważną inspiracją w tworzeniu koncepcji nowego ustroju gospodarczego państwa.

 

Chińska Republika Ludowa idzie własną drogą do socjalizmu. Jest to droga nowatorska, poczynając od rewolucji narodowej w latach trzydziestych ubiegłego wieku. W ciągu sześćdziesięciu pięciu lat (od 1949 roku) KPCh podejmowała liczne eksperymenty, popełniała błędy, ale potrafiła z czasem je przezwyciężać i wychodzić na szybszą ścieżkę rozwoju. Niewątpliwie u początków ChRL stała partia komunistyczna, która powstała w 1921 roku za sprawą rozwijającego się w Chinach ruchu robotniczego i pomocy Międzynarodówki Komunistycznej i Rosji Radzieckiej. Pierwsze pokolenie chińskich komunistów nawiązywało do doświadczeń i wzorów walki o władzę w Rosji, a ich główni przywódcy kształcili się na moskiewskim Uniwersytecie Narodów Wschodu im. Sun Yatsena. Jednocześnie dostrzegali oni odrębność gospodarczą i cywilizacyjną Chin, znikomy odsetek robotników i morze chłopstwa w strukturze demograficznej tego kraju. Z czasem Mao Zedong doszedł do przekonania, że ze względu na odmienne warunki historyczne, niski stopień rozwoju kapitalizmu i słabość przemysłowego proletariatu, także półkolonialny charakter zależności Chin od mocarstw imperialistycznych Chiny muszą poszukiwać innej drogi rewolucji, a w perspektywie budowy podstaw socjalizmu. Był to zresztą problem żywo dyskutowany również wcześniej w środowiskach marksistowskich w Europie, a szczególnie w ZSRR w następstwie budowy socjalizmu w opóźnionych w rozwoju republikach środkowej Azji, Mongolii.

 

Maoizm, choć był w okresie „realnego socjalizmu” krytykowany przez marksistów moskiewskich, a nawet zarzucano mu odejście od podstawowych pryncypiów marksizmu, przyniósł wielkie sukcesy chińskim komunistom nie tylko w okresie walki o władzę, później także w budowaniu podstaw socjalizmu w Chinach. Teoria ta kształtowała się jako wyraz dostosowania naukowego socjalizmu do społeczeństwa ze skromnym udziałem klasy robotniczej liczącej w 1949 roku tylko 3 miliony ludzi. 90 procent chińskiego społeczeństwa stanowili biedni i bezrolni chłopi, liczne były rzemiosła i warstwy pośrednie. Chiny dzięki pomocy ZSRR i krajów demokracji ludowej w Europie, a przede wszystkim opierając się na własnych siłach, zbudowały w czasach Mao olbrzymią bazę przemysłową, zmodernizowały kraj, wprowadziły socjalistyczny system egalitarny i zlikwidowały lub ograniczyły wielkie plagi, które od lat nękały Chińczyków, co zapewniło KPCh szerokie poparcie społeczne. Sukcesy te dowodziły, że KPCh nie zrezygnowała z marksizmu, wdrożyła jego podstawowe zasady do praktyki społecznej, co miało prowadzić do dalszych przemian socjalistycznych. Część kierownictwa chińskiego uważała, że ten rozwój przez sprzeczności i błędy średnio dawał około 6 procent wzrostu rocznie, nie był jednak wystarczający dla Chin ze względu na olbrzymi przyrost naturalny, który niwelował postęp. Deng Xiaoping, Liu Szaotsi wystąpili z koncepcją przyśpieszenia rozwoju poprzez aktywizację własnej inicjatywy prywatnej i zaproszenie kapitału zagranicznego oraz otwarcie się na świat zewnętrzny, co było ostro krytykowane przez Mao Zedonga, ale po jego śmierci w 1976 roku linia Denga zwyciężyła i jest ona w dalszym ciągu kontynuowana przez kolejne generacje chińskich przywódców.

 

Ten wielki chiński marksista rozwinął teorię ekonomiczną Marksa za sprawą wprowadzenia socjalistycznej gospodarki rynkowej, czyli uznania rynku jako ważnego mechanizmu dynamizującego rozwój sił wytwórczych, dopuszczającego kapitał krajowy i zagraniczny, jednak pod kontrolą socjalistycznego państwa zmieniającego centralne planowanie na sterownicze i szerokie otwarcie na świat. W rezultacie Chiny osiągały średnioroczny dziesięcioprocentowy wzrost PKB, wielokrotnie zwiększyły jego wielkość i stały się obecnie drugą gospodarką świata. Obecnie Chiny pod kierunkiem nowego kierownictwa dążą do zbudowania średnio zamożnego społeczeństwa socjalistycznego, wyrównania różnic między już dobrze rozwiniętym wschodem i centrum a zachodem kraju i niwelowania różnic między miastem a wsią.

 

Problem jest w tym, że Chiny prowadzą samodzielną, suwerenną politykę, nie są zależne od USA, NATO, wręcz przeciwnie – dysponują prawie 4 bilionami dolarów w swych sejfach, co uzależnia gospodarkę i finanse USA od Chin. Dodatkowo problem polega na tym, że Chiny nigdy nie wyrzekły się socjalizmu, zmieniły taktykę, czyli sposób jego osiągania, ale cel zasadniczy – socjalizm i komunizm – pozostaje ich strategią. W tym celu przeprowadzają one sinizację marksizmu, przede wszystkim odmiennie definiują czynnik czasu (co wynika z ich cywilizacji), na przykład w kwestii długości okresu przejściowego od kapitalizmu do socjalizmu, inaczej podchodzą do kwestii kapitalizmu państwowego, który historycznie miał szansę zaistnieć, ale krótko, w Rosji radzieckiej, w Chinach trwa on ponad trzydzieści pięć lat i zakłada się w świetle XVIII Zjazdu KPCh (2012) i III Plenum KC KPCh (2013) jego dalsze trwanie. Inaczej prezentuje się relacja między sektorem własności państwowej, publicznej, prywatnym-krajowym i zagranicznym. Kapitalizm państwowy jest przez Chińczyków traktowany jako instrument osiągania najnowszych technologii i przezwyciężania zacofania gospodarczego, zmiany struktury społecznej, napływu nowoczesnego kapitału i budowy własnych międzynarodowych korporacji gospodarczych i finansowych. Wszystko to odbywa się pod kontrolą organów socjalistycznego państwa i przy kierowniczej roli KPCh. W rezultacie tej polityki powstała niespotykana konstrukcja, którą trudno wyjaśnić na podstawie tradycyjnego marksizmu. Nadbudowa jest socjalistyczna, baza zdominowana przez kapitalizm, co jest podstawą do kwestionowania przez niektórych marksistów socjalistycznego charakteru Chińskiej Republiki Ludowej. Pojawiają się nawet opinie, że również nadbudowa w ostatnich latach wyraźnie nasiąknęła konfucjonizmem, chińską filozofią o charakterze idealistycznym, co moim zdaniem nie odpowiada rzeczywistości. Powstaje pytanie, jaka jest dialektyka okresu przejściowego, kiedy toczy się ostra walka pomiędzy częściowo zwycięskim socjalizmem a nadal silnym kapitalizmem.

 

Chińscy marksiści wykorzystali kapitalizm państwowy jako instrument budowy podstaw socjalizmu. W rezultacie dwie trzecie PKB powstaje w ramach sektora kapitalistycznego krajowego i zagranicznego znajdującego się jednak pod kontrolą KPCh i socjalistycznego państwa. Powstała niezwykła hybryda – baza ekonomiczna jest zdominowana przez kapitalizm, nadbudowa jest socjalistyczna. Odrodziło to głębokie sprzeczności charakterystyczne dla okresu przejściowego od kapitalizmu do socjalizmu, pogłębiło rozwarstwienie społeczne, ale jednocześnie przyśpieszyło rozwój gospodarczy kraju, co roku przybywa 10 milionów nowoczesnych miejsc pracy, drugie tyle jest modernizowanych, dopuszczono możliwość upadłości społecznych przedsiębiorstw, również bezrobocie mające charakter frykcyjny i nieprzekraczający 4 procent. Konkludując, możemy

stwierdzić, że chiński marksizm poprzez maoizm, teorię Deng Xiaopinga i obecnie wdrażaną teorię trzech reprezentacji stał się ważnym uzupełnieniem i rozwojem teorii marksistowskiej wyrosłym w historycznie i gospodarczo opóźnionym, a także cywilizacyjnie idącym inną drogą kraju, który wdrożony do polityki i gospodarki przyniósł wielkie sukcesy.

 

Chińskie doświadczenie, chiński marksizm wymagają większego poznania i określenia, na czym polegają podobieństwa i różnice, na ile jest on kontynuacją i uzupełnieniem wcześniejszych postaci marksizmu, jak daleko poszła tak zwana sinizacja marksizmu i czy stanowi ona jego negację, czy tylko narodowo-cywilizacyjne rozwinięcie. Problem jest złożony teoretycznie, historycznie i politycznie ze względu na pewną izolację rozwoju Chin od reszty świata, co jest logiczne dla tradycji chińskiej cywilizacji i Państwa Środka. Jednak sukcesy gospodarcze Chin powodują, że w opóźnionych w rozwoju państwach tak zwanego Trzeciego Świata pojawiają się próby naśladowania chińskiego modelu, co stanowi przesłankę dla rozwoju marksizmu na chińskiej bazie w tych krajach. Może to mieć daleko idące konsekwencje dla kształtowania się nowych ruchów ideowo-politycznych stawiających sobie za cel walkę z kapitalizmem, tak jak to ma miejsce na przykład w Nepalu, wcześniej w Indonezji.

 

„Chiński smok” będąc realnym zagrożeniem dla USA, UE i światowego kapitału staje realną alternatywą dla nacjonalistów. Oczywiście szybki rozwój gospodarczy oznacza wyżej wspomniane rosnące rozwarstwienie społeczne. Natomiast Chiny są idealnym przykładem tego, że w ekonomii liczą się duże przedsiębiorstwa, a nie sektor MSP. Do końca niewiadomo, jaką strategię w tej sytuacji przyjmie rząd Chin. Można tylko spekulować. Z drugiej strony ów zagadnienie państwa Europy Zachodniej już starały się podejmować tworząc rozbudowane państwa socjalne z wysokim opodatkowaniem kapitału.  Zatem i z tych rozwiązań nadal można czerpać inspiracje przy próbie konstrukcji własnego systemu, z odpowiednią dla Polski specyfiką uwzględniając położenie i charakter jej gospodarki. W związku z tym istnieje pilna potrzeba poznania i włączenia dorobku teoretycznego chińskiego marksizmu, szczególnie z ostatnich lat, do dyskusji o nowoczesnym nacjonalizmie i nowoczesnym socjalizmie. Narodowym Socjalizmie na miarę XXI wieku.


Bibliografia:

  1. Deng Xiaoping, Chiny na drodze reform XXI wieku, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2007.

  2. Deng Xiaoping, Chińska droga do socjalizmu. Wybór prac z lat 1956–1987, tłum. Z. Góralczyk i in.,Książka i Wiedza, Warszawa 1988.

  3. Kołakowski L., Główne nurty marksizmu. Powstanie, rozwój, rozkład, Warszawa 1991.