sobota, 28 luty 2015 11:23

Dzieje Irlandzkiego Nacjonalizmu

 Część Pierwsza

 

Wstęp

W tym artykule nie chcę pisać o dziejach Irlandii - to będzie jedynie tłem. Chcę przedstawić rzecz zupełnie inną, która bardziej czytelnika nacjonalistę zainteresować może. „Szturm” jest do tego odpowiednim miejscem i bardzo mnie cieszy, że powstała w Polsce tak ciekawa inicjatywa.

Jako autor chciałbym przedstawić czytelnikowi tytułowe „Dzieje Irlandzkiego Nacjonalizmu”, które zostały w jakiś sposób zagrzebane w odmętach historii. Warto je odświeżyć, bo irlandzcy nacjonaliści mieli wiele ciekawych pomysłów na świat i funkcjonowania swojego narodu. Ponadto część z nich wdrożono w późniejszych czasach w życie.

Zachęcam podwójnie do zapoznania się z poniższym artykułem, z racji tego, że Irlandczycy podobnie jak Polacy mieli na przestrzeni stuleci podobne historie i podobny proces wykreowania swoich narodów. Oprócz podobieństw pod kątem konotacji historycznych można także wymienić dominacje pierwiastka katolicyzmu w wymiarze religijnym i obyczajowym pośród większości ludności, co także zasługuje we wstępie na uwagę.

Artykuł zostanie podzielony na rozdziały (pogrubienie) i podrozdziały poszczególnych rozdziałów (pogrubienie z kursywą), aby był bardziej czytelny. Z racji obszerności materiału, powstanie w przyszłości druga część „Dziejów Irlandzkiego Nacjonalizmu” skupiająca się na jego historii przez cały XX w.

W pierwszej części „Dziejów Irlandzkiego Nacjonalizmu” skupimy się na organizacjach i prądach w Irlandii od końca XVIII w. do przełomu XIX/XX w., które wiązały w swoim programie cele skupiające się wokół „centrum” jakim była „idea narodu”.

Bazą źródłową do opisania artykułów oprócz polskich (głównie monografii) będą także źródła anglojęzyczne: brytyjskie, amerykańskie i irlandzkie.

 

A na początku był koniec XVIII w. …

 

By zrozumieć istotę irlandzkiego nacjonalizmu, trzeba cofnąć się do końca XVIII w. i przedstawić pewien proces przyczynowo-skutkowy. Zielona Wyspa w tamtym czasie należała do Imperium Brytyjskiego i bombardowana była hasłami rewolucyjnymi płynącymi z Francji i Ameryki Północnej. Ponadto, pośród wielu ludzi wygrana wojna o niepodległość i utworzeniu USA dawała nadzieje na całkowite oderwanie się od wpływów brytyjskich.[1] Wielu „buntowników” pragnęło tego. Czekało na odpowiednią okazję w dziejach historii, bo Irlandia, jako pierwsza, padła już dawno ofiarą kolonializmu brytyjskiego (Irlandia pod wpływami angielskimi, a potem brytyjskimi znalazła się już w XII w. Proces kolonizacyjny nastał w XIV w., a nasilenie miało miejsce od XVII w.)

            W 1791 r. powstaje jedna z pierwszych w dziejach Irlandii organizacja, o charakterze rewolucyjnym, republikańskim i narodowym. Mowa tutaj o Towarzystwie Zjednoczonych Irlandczyków (TZI), której przewodniczącym był Theobald Wolfe Tone. W 1795 r. Tone musiał wyjechać do Ameryki, ponieważ TZI zostało zdekonspirowane. W 1796 r. zamieszkał w Paryżu, aby potem w rozmowach dyplomatycznych przekonywać rewolucjonistów francuskich by Ci poparli go w walce przeciwko uciskowi w Irlandii - zgodzili się. Dyrektoriat Rewolucyjnej Francji wysłał ekspedycję w 1796 i 1797 r. na czele której stał francuski gen. Łazarz Hoche i wcześniej wspomniany T.W. Tone. W 1798 r. w oparciu głównie o irlandzkie katolickie chłopstwo wybuchło powstanie (w historii określa się ono po prostu „Rebel 1798”). [2]

Jak to bywa w dziejach wielu narodów, powstania często źle przygotowane upadają dosyć szybko. Tak było i w tym przypadku. Po nim doszło do represji - przejawiały się masowymi egzekucjami „buntowników”, aresztowaniami i paleniem wsi tam, gdzie powstanie było najsilniejsze w Irlandii. Przywódców zrywu także stracono (jedynie T.W. Tone dostał się do niewoli).[3] Z obrazu tego wyłania się jednak program TZI, który pod kątem nacjonalizmu zasługuje znacząco na uwagę.

 

Program polityczny TZI

 

TZI postawiło sobie za pierwszy cel odzyskanie niepodległości, aby następnie wprowadzić swój program polityczny. Najważniejsze, co zawarte w nim było to:

- Zrównanie wszystkich mieszkańców Irlandii wobec prawa. Chodzi tutaj oczywiście o zakończenie podziałów stanowych istniejących w tamtym czasie.

- Udzielenie prawa wyborczego wszystkim mężczyznom nie biorąc pod uwagę cenzus majątkowy i dochodowy.[4]

Z tego programu wyłania się czysty republikanizm skopiowany z Wielkiej Rewolucji Francuskiej (WRF).

Nie można pominąć w tym miejscu także przedstawienia w skrócie persony lidera tej organizacji:

- T.W. Tone pochodził z protestanckiej rodziny osadniczej, która przybyła do Irlandii Północnej za czasów „purytańskiej krucjaty” dokonanej przez lorda protektora Olivera Cromwella w II poł. XVII w. Pomimo protestanckiego wychowania i „nietutejszego” pochodzenia, Tone zaangażował się w rewolucyjny ruch na rzecz Irlandczyków.

- T.W. Tone był ateistą, który wspierał uciskaną większość katolicką w Irlandii. Postawa ta wynikała z tajnego programu TZI. Program ten polegał na „połączeniu” protestantów i katolików w jednolity naród - naród irlandzki,[5] bez względu na wyznawaną religię lub jej brak.

            Trudno jednoznacznie ocenić czy program ten uznać za nacjonalistyczny czy też nie, zwłaszcza w dzisiejszym tego słowa znaczeniu.

Warto postawić tutaj bardzo ważne pytanie w ramach dygresji:

- Czy okres Rewolucji pod koniec XVIII w.: we Francji, Belgii, Ameryce, Irlandii czy Polsce (konstytucja 3 maja wpisuje się także w ten dyskurs) i innych miejsc w Europie uznać trzeba za „protoplastę” idei nacjonalistycznych? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam czytelnikowi.

Osobiście uważam okres w II poł. XVIII w. w Europie i Ameryce Północnej za początek, punkt kulminacyjny, dzięki któremu doszło w następstwie do ewolucji pewnych myśli i prądów w dziejach tych dwóch kontynentów, a może i świata. Wyrosły one na bazie oświecenia i rewolucji w myśleniu i postrzeganiu istoty ludzkiej oraz jego skupisk. To w tym okresie nabrały ważnego znaczenia pojęcia takie jak lud, naród czy społeczeństwo. Zarysy polityczne „poszły swoimi drogami” niezależnie od siebie, łącząc się lub dzieląc na przestrzeni lat, dekad i wieków. Starając się patrzeć obiektywnie, bez tego punktu dziejowego, jakim była w końcowych latach XVIII w. „Rewolucja”, nie byłoby później nacjonalizmów, ale także innych idei, ideologii, programów politycznych, często skrajnych i negatywnie do siebie zestawionych. Przykładem tutaj mogą być oprócz nacjonalizmu także: socjalizm, komunizm, liberalizm, demokracja, antyklerykalizm itp. Ponadto warto napomnieć, iż dzisiejsza dominanta skostniałego systemu demo-liberalnego we współczesnym świecie ma swoją genezę także z okresu końca XVIII wiecznej „Rewolucji”.

W dziejach irlandzkiego nacjonalizmu problem wygląda zupełnie inaczej. Tutaj nie da się pominąć końca XVIII wiecznej „Rewolucji”, bo nacjonalizm ten związał się głównie z republikanizmem, radykalizmem, rewolucjonizmem i celem osiągnięcia pełnej niepodległości i suwerenności dla idei narodu Irlandzkiego.

 

Bierny opór czy kolejna walka zbrojna?

 

            Przez cały wiek XIX i I poł. XX wytypować można dwa nurty w irlandzkim nacjonalizmie:

- Pierwszy z nich związany będzie z: pracą organiczną; parlamentaryzmem; walką polityczną w ramach systemu brytyjskiego; krzewieniem rodzimej kultury, aby uzyskać w sposób legalny jak najwięcej przywilejów dla Irlandczyków; wywalczenie autonomii w ramach Imperium Brytyjskiego a potem - pełnej niepodległości. Ten nurt określić trzeba jako „Ruch Narodowy” lub „Narodową Demokrację”. Tak to określenie nie pada tutaj przypadkowo z racji tego, że przypominał on w swoim działaniu (nie strukturze i wszystkich poglądach!) XIX-wieczny polski Ruch Narodowy. Ponadto z tego ruchu wyrosło bardzo dużo nacjonalistów żyjących na przełomie XIX i XX w., którzy chwycili za broń w Powstaniu Wielkanocnym (1916 r.) oraz w wojnie anglo-irlandzkiej (1919-1921) - szerzej obydwa zagadnienia zaistnieją w drugiej części „Dziejów Irlandzkiego Nacjonalizmu”.

- Drugi natomiast będzie związany z republikanizmem, walką zbrojną i kolejnymi powstaniami w imię niepodległości dla Irlandii. Nurt ten bezapelacyjnie porzucił idee pracy u podstaw od samego początku, zwłaszcza w XIX w.

W dalszej części artykułu przedstawię przekrój ważniejszych i ciekawszych organizacji oraz person w związku z wyżej wymienionym podziałem.

 

„Irlandzki Ruch Narodowy”

 

Daniel O’Connell

 

            Pierwszym przykładem persony wpisującej się w irlandzki Ruch Narodowy będzie Daniel O’Connell. Stworzył on katolicki ruch polityczny, który miał na celu likwidację Aktu Unii Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii. Akt ten został uchwalony dnia 28 marca 1800 roku - jak można się domyśleć, była to odpowiedź m.in. na „Rebel 1798”. Ważnym było to, że dokument ten nie zawierał żadnych zapisów w związku z równouprawnieniem katolików w brytyjskiej monarchii parlamentarnej (nie mogli oni obejmować większości stanowisk w administracji i polityce w ramach systemu ze względu na wyznawaną religię), dlatego też O’Connell w sposób legalny chciał wywalczyć prawa dla wyznawców tej religii i autonomie.[6]

            Z najważniejszych rzeczy, jakie udało się osiągnąć O’Connellowi to trwałe równouprawnienie katolików. Stał się on pierwszym katolikiem od czasów powstania anglikanizmu w brytyjskich strukturach systemu:

- W 1829 r. wybrano go w parlamencie brytyjskim na posła.

- Stał się burmistrzem Dublina.[7] Jego kadencja miała miejsce w latach 1841-1842.[8]

O’Connell poszedł dalej - dokonał antyunijnej demonstracji pokojowej w Clontarf w 1843 r., za co go aresztowano, a potem skazano na rok więzienia w 1844 r. i karę grzywny.[9]

            W Irlandii z szacunku dla tej postaci historycznej nazwano główną ulicę Dublina jego nazwiskiem, jednakże ocena jego poczynań jest dwuznaczna. Idąc za słowami związanego z PPS’em Władysława Gumplowicza (1922 r.), cytując: „(…) Daniel O’Connell usiłował osiągnąć ulgi dla Irlandii drogą ściśle legalnej pracy politycznej i parlamentarnej, zaznaczając na każdym kroki wierność swoją wobec Anglii. Osiągnął bardzo niewiele; ugodowość nie uchroniła go od prześladowań. (…)”[10] Z tymi słowami trzeba się w dużej mierze zgodzić - przez jego poczynania w samym kręgu jego zwolenników wyrosła opozycja, która poszła w kierunku republikańskim i rewolucyjnym (o niej w dalszej części artykułu) jednakże ważnym pozostaje fakt, iż O’Connell chciał wywalczyć autonomie.

W tym miejscu postawić trzeba kolejne bardzo ważne pytanie w rozważaniach na temat tej społeczno-politycznej postawy jakim jest nacjonalizm:

- Walka o autonomie to oznaka przywiązania „wierności” wobec ciemiężonego systemu czy może to podstawy tworzenia pewnego gruntu, zaplecza ku niepodległości i kształtowania narodu na kolejne pokolenia?

Odpowiedź na to pytanie pozostawiam ponownie czytelnikowi, z racji tego, iż w dalszej części artykułu część przedstawionych działaczy zaliczana do irlandzkiego Ruchu Narodowego była przeważnie za autonomią. Walkę o niepodległość odkładano w tym ruchu na odpowiedni czas lub o niej zupełnie nie myślano, co ostatnie wydaje się być adekwatnym w przypadku O’Connella.

 

Charles Stuart Parnell i „Irlandzka Narodowa Liga Ziemska”

 

            Drugim dobrym przykładem wpisującym się w irlandzki Ruch Narodowy będzie organizacja o nazwie „Irlandzka Narodowa Liga Ziemska” (INLZ) [11], której koordynatorem był Charles Stuart Parnell (z pochodzenia protestant i Anglik, urodzony w Irlandii). Warto na wstępie napisać, że organizacja ta była mniej bierna w swoim aktywizmie niż pokojowe przemarsze O’Connella.

            INLZ powstało w 1879 r., a rozwiązano w 1881 r. Głównym zadaniem tej organizacji było tworzenie środków obronnych bez używania przemocy. Zdanie wcześniejsze może brzmieć dziwnie, dlatego potrzeba szerszego wytłumaczenia. Chodzi dokładnie o zjawisko bojkotu (pojęcia raczej nie trzeba wyjaśniać na czym ono polega, zwłaszcza pośród czytelników związanych z ideami nacjonalistycznymi). Ciekawostką jest, że słowo to związane jest właśnie z działalnością INLZ. Zatem, o co dokładnie chodzi?

- INLZ zastosowała tą formę walki z systemem na niejakim byłym kapitanie armii brytyjskiej o nazwisku… Boycott.

Charle - nomen omen podobnie jak jego oponent Parnell - stał się w tamtym czasie zarządcą hrabstwa Mayo w Irlandii.[12] Ten człowiek odpowiedzialny był z ramienia systemu brytyjskiego za „zabieranie” i „nadawanie” ziemi pod dzierżawę głównie za pomocą zwiększania lub zmniejszania czynszu. I tu pojawił się problem: w jego działaniach dokonywano zabiegów, w których nie zmniejszał czynszu dla dzierżawców - głównie irlandzkich biednych chłopów, na co zareagowało INLZ. Cytując: „Liga zadecydowała, że za karę opuści go (Ch. Boycott’a) cała służba domowa i folwarczna. Drzwi wszystkich sklepów i zakładów zostały również przed nim zamknięte. (…) Pociągnęło to koszty podwójnie wyższe od wartości zbiorów (…) Boycott (…) opuścił hrabstwo.”[13] Warto zapamiętać, że była to pierwsza akcja tego typu zorganizowana przez INLZ, a kolejne wzorowano na niej: nie utrzymywać kontaktów towarzyskich, ekonomicznych z przedstawicielami ziemskimi, którzy sprzyjali Anglikom, a gnębili Irlandczyków. Najbardziej obrazowym i drastycznym przykładem stosowania tej formy oporu to tzw. „historia trzech kowali” - poszli oni dobrowolnie do więzienia, bo nie chcieli podkuwać kopyt koni człowiekowi, który wykupił ziemię przeznaczoną na działalność INLZ. Dzierżawa ta przeznaczona została dla ubogich Irlandczyków, którzy mieli ją uprawiać.[14]

            W konsekwencji tych poczynań z ramienia INLZ powstała sytuacja, w której większość irlandzkich dzierżawców zyskało ziemię na własność. Ponadto zaktywizowała samych Irlandczyków do walki o swój dobrobyt. Nie zmienia to jednak faktu, że Ch. Parnell potępiał oficjalnie rewolucjonizm (choć potrafił go wykorzystać do tego by polepszyć życie dla Irlandczyków) i był za autonomią. Zgodzić się trzeba ze słowami W. Gumplowicza, cytując: „Parnell natychmiastowe wywalczenie niepodległości uważał za niemożliwe, chciał jednak uczynić choć krok naprzód w kierunku politycznego oswobodzenia kraju.”[15]

Parnell związany był także z ugrupowaniami działającymi w imię idei „Home Rule”
(na polski: „Rządy Krajowe”) walczącym o autonomie.[16] Z racji tego Parnell po wyjściu z więzienia za działalność INLZ założył w październiku 1882 r. organizację polityczną o nazwie: „Irlandzka Liga Narodowa”. W 1885 r. powstała kolejna interesująca sytuacja godna napomnienia, w wyniku której żadne ze stronnictw brytyjskich nie mogło utworzyć rządu bez poparcia Irlandczyków. W tak odpowiednim momencie, „Pan sytuacji” Parnell stracił niestety wpływy polityczne. Powodem takiego stanu rzeczy był fakt, iż żył on z zamężną kobietą angielskiego pochodzenia. Miała ona na imię Katarzyna O’Shea; co ciekawsze, jej mąż - Irlandczyk - pozwalał na „nielegalny związek” do chwili rozwodu. Ponadto Parnell miał z nią trójkę dzieci. W konsekwencji takich wypadków został on potępiony przez Kościół Katolicki, który podał informacje do opinii masowej, że ten człowiek nie powinien pełnić funkcji publicznych. Po tych wydarzeniach kariera Parnella wygasła. [17]

            Ostatecznie ruch parlamentarny wykonywany przez wcześniej wspomnianego
D. O’Connella oraz Ch. Parnella zamarł w okresie pierwszej wojny światowej z racji dominacji innych idei pośród większości Irlandczyków. Okres I wojny światowej w Irlandii pod kątem nacjonalizmu zostanie opisane w drugiej części „Dziejów Irlandzkiego Nacjonalizmu”.

 

„Odrodzenie Celtyckie”

 

            Trzecim przykładem wartym przedstawienia w tym artykule będzie prąd intelektualno-artystyczny o nazwie „Odrodzenie Celtyckie”.[18] Za początek tego nurtu uznaje się rok 1864 r., w czasie gdy wyszła na świat praca Sir Samuel’a Ferguson pt.: „Pieśni Zachodnich Gaelów”. Koniec „Odrodzenia Celtyckiego” przypada na zakończenie pierwszej wojny światowej.

W samym ruchu kulturalnym doszło do podziału na dwie grupy:

- Pierwsza z nich związana była z „celtyckością” jako formą fascynacji pod kątem kulturowym. W grupie tej skupiali się tylko i wyłącznie literaci i artyści. Jej głównym przedstawicielem był William Butler Yeats. Pisali swoje utwory wyłącznie w języku angielskim.

- Druga oprócz fascynacji „celtyckością” wiązała w swoim programie także dorobek historyczny Celtów z językiem gaelickim irlandzkim. Ponadto odwoływano się w tej grupie do idei utrzymania ciągłości tradycji przodków jako ważnego elementu życia i odrębności irlandzkiej. Jednym z głównych przedstawicieli tego nurtu był Douglas Hyde. Autorzy w tej grupie pisali w języku rodzimym, ale także „okupanta” - często zdarzało się tak, że w publikacjach tłumaczono teksty na język angielski i irlandzki.

W artykule skupimy się na drugiej odnodze tego nurtu kulturalnego, bo to w nim rozwinął się pierwiastek irlandzkiego nacjonalizmu.

            Liga Gaelicka (Celtycka) to doskonały przykład wpisujący się w drugi nurt „Odrodzenia Celtyckiego”. Powstała ona w 1893 r. Jej przewodniczącym został wcześniej wspomniany Hyde. Celem głównym organizacji było stworzenie sytuacji, w której irlandzki stałby się na nowo językiem używanym w codziennym życiu. Praca Ligi polegała na wyuczeniu umiejętności mówienia i pisania w rodzimej mowie. Zadanie to napotykało na swojej drodze wiele problemów. Pomimo tego rozwój organizacji był znaczący - zyskała poparcie w Dublinie, Belfaście, Corku, w miasteczkach i wsiach na zachodzie i południu Wyspy. Uważa się, że organizacja posiadała 50 tyś członków. Ponadto w latach 1906-1908 miała 670 ośrodków w kraju i na obczyźnie.

Głównym narzędziem do zachęcania inicjatywy czytania i pisania irlandzkiego wykorzystywano publikacje: miesięcznik „Gaelic Journal’y”, dwujęzyczny tygodnik „Claidheamh Soluis” (miecz światła) oraz wydawane tylko w Belfaście czasopismo „Craobh Ruadh” (czerwony oddział). W publikacjach tych promowano zbiory folklorystyczne, historyczne, tłumaczenia oryginalnych wierszy i opowiadań. Ponadto przedstawiano w nich dzieła ówczesnych twórców.

Uznać za sukces Ligi trzeba wprowadzenie irlandzkiego jako języka obowiązkowego do kanonu przedmiotów w Irlandzkim Uniwersytecie Narodowym, w czasie, kiedy język gaelicki irlandzki był wyśmiewany, szydzony i w większości zakazywany przez angielską administrację oraz kojarzony z niskimi warstwami społecznymi. Organizacji udało się przezwyciężyć haniebny wytworzony przez brytyjski system stereotyp. [19]   

Owoce pracy Ligii Gaelickiej widoczne są i dzisiaj w postaci istnienia języka irlandzkiego na Zielonej Wyspie jednak nie można było uniknąć katastrofy. Cytując: „(…) Na chwilę obecną mało który Irlandczyk posługuje się biegle swoją ojczystą mową - częściej korzysta z języka swojego dawnego „ciemiężyciela”.  (Język Irlandzki istnieje w mowie żywej w formie anegdot i pojedynczych zwrotów(…)”[20] ale także na znakach drogowych, nazwach miast i w instytucjach państwowych. Katastrofa jaką spotkał ten dialekt związana była z brytyjskim kolonializmem i okupacją Irlandii przez dekady lat. Warto tutaj wtrącić pewne bardzo ważne rozważanie:

- Jeśli my Polacy mówimy o germanizacji albo rusyfikacji przez 123 lata, warto pomyśleć „co by było gdyby” niedola Polskiego Narodu trwała o wiele dłużej. Sytuacja obecnie w Irlandii wygląda tak, że można przyrównać posługiwanie się gaelickim irlandzkim w Irlandii do polskiej gwary kaszubskiej czy śląskiej w Polsce. Niewytłumaczalne dla mnie osobiście jest to zjawisko, jak mało Irlandczyków zna biegle swój ojczysty język. Nie potrafię tego pojąć.

           Wróćmy jednak do dalszego przedstawienia Ligi Celtyckiej. W późniejszym czasie stery w niej przejmowali działacze nacjonalistyczni skupieni w tajnym stowarzyszeniu o nazwie „Irlandzkie Bractwo Republikańkie” - „Irish Republican Brotherhood” w skrócie IRB - (o organizacji później). Ponadto środowiska radykalne skupiające nie tylko nacjonalistów, ale także socjalistów, wykorzystywały Ligę do swoich celów. Ponadto protestanci mieli obawy, że gdy stery przejmie IRB w organizacji Hyde’a to zacznie ona promować tylko i wyłącznie katolicyzm, radykalizm i nacjonalizm, co do końca nie było prawdą[21] - wychowywano i kształcono w niej ludzi pod kątem nacjonalizmu w późniejszym czasie tak, aby przygotować ich do kolejnej walki o niepodległość o ugruntowanym programie politycznym. Nie było w Lidze żadnego pierwiastka o dominacji katolicyzmu i żadnej mowy o dyskryminacji protestantów odkąd znalazła się pod kontrolą IRB. Wynikało to z tego, że nacjonalizm z ramienia Bractwa przyjmował formę czysto republikańską i wzorowany był na ideach T.W. Tone’a.

            Drugą organizacją wartą krótkiego przedstawienia wpisującą się w „Odrodzenie Celtyckie” to Gaelicka/Celtycka Asocjacja Atletyczna lub Gaelicki/Celtycki Związek Atletyczny (ang. „Gaelic Athletic Association”, w skrócie GAA). Założona została w 1884 r. w Tipperary. Jej zadaniem było promowanie irlandzkiego sportu i odrzucenie angielskich dyscyplin uznawanych za obce. GAA założył Michael Cusack. Wyszedł on z założenia, że trzeba umożliwić wszystkim ówczesnym irlandzkim klasom społecznym udział w zawodach i odrodzić irlandzkie dyscypliny sportu jak np. Hurling (grę można przyrównać z hokejem na trawie). W 1887 r. IRB opanowało GAA, przez co zwiększyła się ilość nowych członków. Ciekawostką jest, że w 1916 r. podczas Powstania Wielkanocnego 300 uczestników było członkami GAA, którzy w latach 1919-1921 (Ci co przeżyli) stali się kręgosłupem pierwszej Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA).[22]

            Nie warto tutaj pominąć charakterystycznego zjawiska, które swoje konotacje ma z opisywanym „Odrodzeniem Celtyckim”. Chodzi dokładnie o zmianę imienia i nazwiska z języka angielskiego na irlandzki. Przykładem Charles Burges, Edmund Kent oraz Patrick Pearse. Zmienili oni swoje dane osobowe (trudno określić kiedy dokładnie - na pewno przed Powstaniem Wielkanocnym - przed 1916 r.) i od tej pory nazywali się: Cathal Burgha, Eamon Ceant [23]i Pádraig Anraí Mac Piarais.

            Analizując to zjawisko trzeba zadać sobie pytanie: z jakich powodów to czyniono?

- po pierwsze: ze względu na inspirację kulturą i językiem irlandzkim.

- po drugie: bunt wobec kultury angielskiej i dominacji w codziennym życiu. Interpretować to można jako swoistą formę oporu.

Wydaje się, iż wiele osób zmieniające swoje nazwisko wiązało jeden i drugi powód w nierozerwalną całość.

            Na sam koniec zapamiętać warto fakt, że pod wpływem „Celtyckiego Odrodzenia” wychowano bardzo ważne persony związane z irlandzkim nacjonalizmem, które będą opisane w kolejnym artykule. Mowa tutaj o Patricku Pearsie oraz o Konstancji Markiewicz, dlaczego? Kierowali się oni w swoim życiu postawą nacjonalizmu oraz byli także związani z warstwą intelektualistów. Ponadto byli oni pisarzami i artystami: Pearse był poetą i nauczycielem, a Markiewicz pisała dramaty, przedstawiała sztukę w założonym przez siebie teatrze (sztuka jej autorstwa miała konotacje narodowe), pisała także wiersze.

 

Grunt to bunt!

 

XIX wieczny irlandzki nacjonalizm rewolucyjny

 

            Przez cały XIX w. rewolucyjny nacjonalizm irlandzki związany był z dążeniem do pełnej suwerenności Irlandii. Cytując: „wszystkie XIX-wieczne irlandzkie zrywy niepodległościowe: Robert’a Emmeta z 1803 r., Młodej Irlandii z 1848 r., Fenian z 1867 r., miały na celu stworzenie niepodległego bytu państwowego pod nazwą „Republika Irlandzka”. Odrzucano monarchię jako system polityczny „nie pasujący do Irlandczyków”.”[24] W odłamie tego irlandzkiego nacjonalizmu nie było mowy o jakiejkolwiek autonomii.

            Pierwsze XIX wieczne tzw. „Powstanie z 1803 r.” trudno zaliczyć do insurekcji - raczej przypomina to… trzy godzinną „ruchawkę”. Zapamiętać warto, iż w programie tego zrywu znalazło się zerwanie Unii Irlandii z Wielką Brytanią. Po powstaniu złapany inicjator - Robert Emmet został skazany na powieszenie, a potem na ścięcie głowy mieczem (ze względu na to, że miał arystokratyczne pochodzenie). Przed egzekucją, podczas rozmowy w sądzie wypowiedział znamienne słowa, które przeszły do historii i stały się wzorem do naśladowania dla kolejnych pokoleń radykalnych Irlandczyków. Znalazłem dwa polskie tłumaczenia warte szerszego przedstawienia czytelnikowi, aby sam zobaczył, czym przesiąknięta była przemowa Emmeta. Cytując:

- „Niech nikt nie pisze mi epitafium, ten bowiem, kto zna moje pobudki, nie ośmieli się ich dzisiaj bronić, niech więc nie kala ich uprzedzenie czy ignorancja. Pozwólcie nam, zapomnianym, spocząć w pokoju, a grób mój niech pozostanie bez napisu tak długo, aż w innych czasach inni ludzie oddadzą mi sprawiedliwość. Kiedy mój kraj zdobędzie swoje miejsce wśród narodów Ziemi, wtedy, nie wcześniej, niech zostanie wyryte moje epitafium.”[25]

- „Niech nikt nie pisze mojego epitafium, gdyż, jako że nikt, kto zna moje motywy, nie będzie śmiał ich bronić, niech ich nie szkaluje uprzedzenie i niewiedza. Niech zostaną w ciemności i spokoju, niech pamięć o mnie pójdzie w zapomnienie, a grób mój zostanie niepodpisany, dopóki inne czasy i inni ludzie nie będą mogli oddać sprawiedliwości mojemu charakterowi. Gdy moja ojczyzna zajmie swoje miejsce pomiędzy narodami świata, wtedy i dopiero wtedy niech wyryte będzie moje epitafium. Skończyłem.” [26]

            Drugie powstanie zostało wywołane przez organizację „Młoda Irlandia”. Warto pamiętać, że lata 40 i 50 XIX w. były znamienne w dziejach Europy. Podobne organizacje powstawały m.in. w Niemczech, Francji, na Węgrzech, we Włoszech oraz w Polsce. Ich głównym celem było wywalczenie większych swobód dla ludności (narodu), zjednoczenie kraju lub uzyskanie niepodległości dla jakiejś nacji. Wydarzenia te przeszły później do historii jako „Wiosna Ludów”.

            Losy „młodoirlandczyków” związane były początkowo z inicjatywą D. O’Connell’a - pośród jego ludzi wyrosła opozycja niezgadzająca się z dużą ilością poglądów lidera wspomniana wcześniej przy omawianiu tej postaci. Z racji tego, już w 1840 r. Thomas Davis utworzył organizację o nazwie „Młoda Irlandia”. W swoim programie bezpośrednio nawiązywała do myśli T.B. Tone’a. [27] W 1846 r. ostatecznie rozeszły się ścieżki O’Connella i „młodoirlandczyków” - na jednym z zebrań Thomas Meagher (związany już z radykalną rewolucyjną organizacją) przedstawił swój punkt widzenia, w którym potępił bierność i pacyfizm inicjatywy O’Connella. Następnie pod wpływem rewolucji lutowej we Francji, zawrzało pośród szeregów Młodej Irlandii, co w konsekwencji spowodowało większy radykalizm ku zbrojnemu powstaniu. Próbowano je wywołać w 1848 r., ale zostało stłumione. Warto posłużyć się cytatem: „Niewielki oddziałek powstańców napadł na posterunek policji w hrabstwie Tipperary; rozproszony kilkoma wystrzałami wycofał się w nieładzie.”[28] Powstanie to określa się też w historii mianem bitwy cytując: „(…) na grządce kapusty w ogrodzie wdowy McCormack”.[29] Ciekawostką jest, że z insurekcją tą powiązania miał pewien Polak z Powstania Listopadowego, cytując: „Józef Szymanowski najprawdopodobniej miał duży wkład w powstanie narodowe w Irlandii w roku 1848. (…) Michael Purcell, lokalny historyk z Carlow w Irlandii z pomocą polskiego inżyniera, Piotra Krzysztofowicza, powiązał ponad stuletni dokument z nazwiskiem polskiego generała. Dokument jest sprawozdaniem Irlandzkiego konstabla z misji, której celem było śledzenie poczynań niejakiego Josepha Simoski, obywatela Polski. Jak mówi Purcell, po dokładnym sprawdzeniu faktów, nie ma wątpliwości, że chodzi o Józefa Szymanowskiego, a co za tym idzie, być może trzeba będzie nanieść poprawki do podręczników historii.”[30] Wskazuje to, że XIX wieczny ruch rewolucyjny miał powiązania w imię idei „za wolność naszą i waszą” i nie były to puste hasła wypowiadane podczas insurekcji narodowych w Europie w tamtym czasie.

Warto przytoczyć w tym miejscu losy przywódców wywołujący powstanie z 1848 r. w Irlandii: Smith O’Brien i Thomas Meagher skazani zostali na karę śmierci. Obydwa wyroki nie zostały wykonane, ponieważ zamieniono je na deportację do Australii (Australia w tym czasie była kolonią karną dla złodziei, recydywistów, pospolitych przestępców, ale także dla wrogów politycznych i wszelkiej maści nacjonalistów-rewolucjonistów walczących z Imperium Brytyjskim, i nie tylko w Irlandii ale także w Indiach czy dzisiejszym RPA - np. po wojnach Burskich). Deportacje do Australii w Imperium Brytyjskim można przyrównać do zjawiska wysyłania na katorgę na Sybir w Imperium Rosyjskim. Warto zwrócić uwagę na analogie - było to te same zjawisko i w tym samym czasie wskazujące na charakterystykę XIX wiecznego systemu imperialnego). Meagher przedostał się do USA, a O’Brien został ułaskawiony. Bardzo znacząca ciekawostką jest dla polskiego odbiorcy informacja, że O’Brien po zniesieniu wyroku dużo podróżował i był m.in. w Królestwie Polskim w 1863 r. [31] Opisał on Powstanie Styczniowe. Cytując: „W wydanej jeszcze w 1863 roku po francusku propolskiej broszurze O’Brien napisał, że pragnął na własne oczy przekonać się, czy powstanie jest rzeczywiście tylko aferą wywołaną przez grupkę wichrzycieli, jak twierdzili Rosjanie, czy jednak czymś więcej. Władze carskie nie robiły mu zasadniczo żadnych przeszkód - prawdopodobnie nie sądzono, że przeciwnik panowania brytyjskiego w Irlandii, skazany w 1849 roku na śmierć za zdradę stanu, może stać po tej samej stronie, co Polacy, uważający przecież Wielką Brytanię za sojusznika. Aby przekonać się dokładnie o charakterze insurekcji, przebył trasę Kraków–Warszawa–Grodno–Wilno–Kowno–Królewiec. Rozpoczął swoje zapiski w Krakowie i przerwał je na czas pobytu w Królestwie oraz na Litwie. W związku z tym jego dzienniki podróży po Polsce mają dwie części: pierwsza znajduje się w zapiskach z podróży od Rumunii po Kraków (całość oryginału 33 s.), druga została napisana w Berlinie (51 s.) i dotyczy prawie wyłącznie powstania styczniowego, z bardzo pobieżnymi uwagami na temat Berlina i samych Prus.” [32]

            Trzecie powstanie zostało wywołane w 1867 r. Jak to w Irlandzkiej tradycji bywało - ponownie źle zorganizowane i szybko rozbite.[33] Warto skupić się w tym przypadku na opisaniu ruchu, który w dużej części przyczynił się do znacznej ewolucji irlandzkiego nacjonalizmu. Jego owoce wyrosły w I połowie XX wieku - zostaną one opisane w drugiej części „Dziejów Irlandzkiego Nacjonalizmu”.

 

Irlandzkie Bractwo Republikańskie i Fenianizm

 

Tytułowa organizacja wpisywała się w szerszy ruch określany w historii jako „Narodowy Ruch Fenian” („Fenianizm”). Nazwa ta związana była z irlandzką armią wojowników działających w IV w. n.e. Formacja ta nosiła nazwę po irlandzku „Fianna” co na polski oznacza: „Żołnierze”. [34]

Samo Irlandzkie Bractwo Republikańskie (IRB) powstało w 1858 r. w Dublinie. Zrzeszenie to oprócz wcześniejszej nazwy określało siebie jako „Irlandzkie Bractwo Rewolucyjne” („Irish Revolutionary Brotherhood”) jednak to pierwsze nazewnictwo utrwaliło się pośród aktywistów bractwa na stałe. Oprócz ojczyzny, tworzono organizacje na obczyźnie. Przykładem „Bractwo Feniańskie” powstałe w 1859 r. w Nowym Jorku [35] oraz „Clan na Gael” założone w tym samym mieście w 1865 r.[36] Wartym zapamiętania jest, że obydwie ściśle współpracowały z IRB, ponieważ po nieudanym powstaniu z 1867 r. oraz fali „Wielkiego Głodu” w Irlandii to gałąź amerykańska przejęła „stery” w tym ruchu na pewien czas ze względu na przymuszoną emigrację polityczną i ekonomiczną.

Główne stery w gałęzi amerykańskiego fenianizmu przejęło stowarzyszenie: „Clan na Gael”. Jej członkowie brali udział w wojnie secesyjnej mając własne oddziały w armii Unii i Konfederacji. Ponadto z odnogi ojczyźnianej powstała tzw. „Wirtualna Republika Irlandzka” - fikcyjne państwo niemające fizycznie swojego terytorium, ale za to parlament, rząd i armie. Ten dziwny twór postawił sobie za cel walkę z Imperium Brytyjskim na kontynencie amerykańskim, np. w 1866 r. zaatakowano Kanadę pod Ridgway zwalczając 900-osobowy oddział milicji, a w 1870 r. stworzył sojusz z kanadyjskimi Metysami by wspólnie organizować bunty - do najważniejszych z nich wymienić trzeba w: Manitoba i Saskatchen.

W ramach dalszego funkcjonowania fenianizmu jako spójnej całości, w 1873 r. doprowadzono do „odświeżenia” szeregów bractwa:

- wymieniono kadry IRB by zachować ciągłość między „ojczyźnianym” nurtem a tym powstałym na obczyźnie. Cytując: „(…) delegaci IRB przyjeżdżali do USA na konwencje Clan na Gael, a jego inspektorzy zza oceanu kontrolowali struktury organizacji konspiracyjnej na Zielonej Wyspie.” [37] W taki oto sposób IRB przejmowało inicjatywę i ostatecznie odzyskało swoje wpływy w ruchu feniańskim na okres, który można oszacować na lata 1900-1921.

Kolejnym punktem przy opisywaniu ruchu feniańskiego powinno być przedstawienie zarysu politycznego. Oczywiście jak można się domyśleć główne koncepcje nawiązywały do ideałów Towarzystwa Zjednoczonych Irlandczyków, jednakże oprócz charakteru narodowego, rewolucyjnego i republikańskiego, widoczne było nacechowanie antyklerykalne wobec Kościoła Katolickiego. Niestety nie potrafię na chwilę obecną określić, co było powodem takiej postawy - możliwe, że Fenianie uważali kler jako grupę, która zamiast pomagać Irlandczykom dzieliła ich i wykorzystywała, choć są to tylko domysły i potrzeba szerszej pracy na ten temat. Nie zmienia to faktu, że w konsekwencji taka postawa doprowadziła do sytuacji, w której wyższe warstwy duchowieństwa potępiały fenian. Przykładem Paull Cullen, katolicki arcybiskup Dublina z 1865 r. – wypowiedział on znamienne słowa, cytując: „Jeśli fenianie zdobędą wśród nas wpływy, ucierpi na tym religia, a doktryny Mazziniego odniosą większy skutek niż anglikańska herezja”.[38] Nie zmienia to faktu, że do członków IRB zapisywali się głównie katolicy, a niższe warstwy kleru katolickiego „skrycie”, choć nie oficjalnie, popierały ten ruch.

            Ciekawym faktem pozostaje, że działacze IRB jako republikanie i nacjonaliści mieli powiązania z I Międzynarodówką, co u czytelnika może wywołać lekki szok. Dzięki takim kontaktom działacze IRB wyuczyli się ścisłej konspiracji, którą wykorzystano zwłaszcza na okres 1900-1921.

W latach 1870-1922 IRB za cel obrało przejmowanie inicjatyw, pod które można było podpiąć idee nacjonalizmu. Organizacja ta przejęła stery m.in. nad Ligą Gaelicką, Irlandzką Narodową Ligą Ziemską, Irlandzkimi Ochotnikami i partią Sinn Fein (dwie ostatnie organizacje zostaną opisane w drugiej części „Dziejów Irlandzkiego Nacjonalizmu”). W każdej z nich siano ziarno propagandy jakoby odpowiednim ustrojem i jedynym dla Irlandii była republika, a nie monarchia.

IRB stała się organizacją dominującą i zajmującą czołowe miejsce w dążeniach niepodległościowych dla irlandzkiego narodu. Dzięki takim działaniom na przestrzeni XIX i początkach XX w. bractwo zdominowało irlandzkie dążenie do niepodległości, zwłaszcza na lata 1914-1921.

Warto na koniec zapamiętać spostrzeżenie, że gdyby nie praca ruchu feniańskiego możliwe, że Irlandia nadal pozostawałaby integralną częścią Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii, a świadomość narodowa Irlandczyków obudziłaby się później lub wcale.

 

Słowo końcowe

 

W tym miejscu większość czytelników przeżywa pozytywne zdziwienie, że irlandzka ścieżka do niepodległości od końca XVIII w. i przez cały XIX w. związana była z nacjonalizmem. Część zastanawia się, jak do tego doszło, iż pośród irlandzkich nacjonalistów republikanizm związał się nierozerwalnie z tą ideą, a powód jest bardzo prosty.

- „Ciemiężyciel” (Imperium Brytyjskie) związany był z systemem monarchii parlamentarnej. „By zrobić na złość” nie jeden XIX wieczny irlandzki nacjonalista-rewolucjonista obmyślał plan, „jak by dokopać złemu i podłemu systemowi”. I przywalił: najpierw związał się ze znienawidzonym wrogiem „ciemiężyciela” - francuzem, potem wpisał się w rewolucjonizm XIX wieczny by zniszczyć „Święte Przymierze” i „Stary Ład”. Wszystko z ideami na ustach: rewolucja, walka o suwerenność, republikanizm, nacjonalizm. Tak wyglądają moje spostrzeżenia.

            Niestety, pewne procesy historyczne pokazują, że nie tylko pośród irlandzkich dziejów narodu, ale także np. polskich… - źle przygotowane powstania, wpisujące się w dyskurs narodowy, powodują falę kolejnego ucisku… by w końcu na zasadzie domina dziejowego zburzyć mur w imię samostanowienia. Mowa tutaj głównie o powstaniach XIX-wiecznych. Ponadto proces wyżej opisywany jest straszny, bolesny w materiale ludzkim i często też kulturalnym. Naprawdę potrzeba wielkiej powściągliwości by szeroko pojęty ruch narodowy każdej nacji „znalazł” i „wyczuł” odpowiednią chwilę do walki, a odpowiedni moment do pracy nad kształtowaniem swojego narodu w dziejach ludzkości.

Historia to nauczycielka życia, a nauka na błędach i sukcesach innych jest często bardzo trudna jednak wykonalna. Nowe pokolenie pierwszej dekady XXI w. powinno czerpać z doświadczenia dawnych przodków jak najwięcej i „zerkać” także na tych, którzy mieli podobne losy do naszych.

Najciekawszą kwestią, którą chciałem przekazać w tym artykule jest geneza powstania słowa „bojkot”. Mało który człowiek wie, z czym to się wiąże. Po przeczytaniu tego artykułu mam nadzieję jako autor, że czytelnik kiedyś komuś znajomemu powie coś w ten sposób:

- „Ej słuchaj, wiesz w ogóle skąd wywodzi się słowo bojkot?”

- „Nie.”

- „To poczytaj trochę „Szturmu”.”

Na tych słowach zakończę pierwszą część „Dzieje Irlandzkiego Nacjonalizmu”. Druga część już niedługo.

 

[1] S. Klimkiewicz, Republika Irlandii, wyd. KAW, 1979, s. 21.

[2] S. Grzybowski, Historia Irlandii, wyd. zakład narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2003, s. 225.

[3] H. Zins, Historia Anglii, wyd. zakład narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2009, s. 258;

S. Grzybowski, op. cit., s. 225-226; G. Swoboda, Dublin 1916, wyd. Bellona, Warszawa 2006, s. 16.

[4] S. Grzybowski, op. cit., s. 220-221, 224-225.

[5] B. Ó hEithir, Historia Irlandii, wyd. Wiedza Powszechna, Warszawa 2000, s. 31.

[6] S. Grzybowski, op. cit., s. 227-228; B. Ó hEithir, op. cit., s. 32; J. Donnelly , Encyklopedia of Irish History & Culture, wyd. Thomson Gale, 2004, p. 208.

[7] S. Grzybowski op. cit., s. 235-236.

[8] M. Bloy, Daniel O’Connell, [w:] http://www.victorianweb.org/history/oconnell.html (Dostęp 01 IV 2012).

[9] Clark Bounty Library, Daniel O’Connell (1775-1847) [w:]

http://www.clarelibrary.ie/eolas/coclare/people/daniel.htm (Dostęp 24 III 2013)

[10] W. Gumplowicz, Anglia a Irlandia, 1922, [w:] http://lewicowo.pl/anglia-a-irlandia/ (dostęp 13 II 2015)

[11] B. Ó hEithir, op. cit., s. 42.

[12] Ibidem.

[13] S. Klimkiewicz, op. cit., s. 25

[14] Ibidem.

[15] W. Gumplowicz, op. cit.

[16] S. Grzybowski, op. cit., s. 251-253, 256-257; Historia Irlandii, Unia Irlandii z Anglią, [w:] http://alwert.republika.pl/pliki/historia.htm#irl3 (dostęp 13 II 2015).

[17] Ibidem, s. 253-258.

[18] Irish, celtic, gaelic revival (irlandzkie, celtyckie, gaelickie odrodzenie/renesans).

[19] J. Donnelly, op. cit., p. 264-265; S. Grzybowski, op. cit., s. 263.

[20] P. Płokita, Geneza IRA, [w:] http://www.nowastrategia.org.pl/ira-geneza-powstania-organizacji/ (dostęp 13 II 2015).

[21] B. Ó hEithir, op. cit., s. 46-47; S. Grzybowski, op. cit., s. 263-264.

[22] J. Donnelly, op. cit., p. 266-267; Patryk P., op. cit.

[23] G. Swoboda, op. cit., s. 131-132.

[24] P. Płokita, op. cit.

[25] B. Ó hEithir, op. cit., s. 33.

[26] S. Grzybowski, op. cit., s. 228.

[27] B. Ó hEithir, op. cit., s. 35-36.

[28] Ibidem, s. 36.

[29] SlaveckM, Bitwa na grządce kapusty w ogrodzie wdowy McCormack, [w:] http://slaveck.net/2010/05/10/bitwa-na-grzadce-kapusty-w-ogrodzie-wdowy-mccormack/ (dostęp 13 II 2015).

[30] Carlow Nationalist: Polski generał wyzwolicielem Irlandii, [w:] http://www.onionas.pl/spoleczenstwo/carlow-nationalist-polski-general-wyzwolicielem-irlandii (dostęp 13 II 2015).

[31] S. Grzybowski, op. cit., s. 246-247.

[32] K. Gmerek, W.S. O’Brien w Polsce i na Litwie. Kraków–Wilno, maj–czerwiec 1863 (cz. 1)

http://histmag.org/W.S.-OBrien-w-Polsce-i-na-Litwie.-Krakow-Wilno-maj-czerwiec-1863-cz.-1-6347 (dostęp 14 II 2015)

[33] G. Swoboda, op. cit., s. 16-17.

[34] Ibidem.

[35] J. Donnelly, op. cit., p. 250.

[36] Ibidem, p. xxxiii.

[37] G. Swoboda, op. cit., s. 18.

[38] B. Ó hEithir, op. cit., s. 40.

 

Patryk Płokita