piątek, 28 lipiec 2017 21:33

Tomasz Kosiński - "Bernhard (Paul) Strasser - trzeci z braci Strasser"

Hasło „bracia Strasser” bardzo często przywołuje skojarzenie z działalnością Ottona i Gregora Strasserów. Z ich walką o lewicowy charakter narodowego socjalizmu, działalnością Czarnego Frontu, czy też zabójstwem starszego z braci w „Noc długich noży”. Bardzo często pomija się drugiego z piątki rodzeństwa Strasserów – Bernharda. Zawsze w cieniu braci, wspierający potrzebujących, zwalczający rasistowski nazizm. To dzięki niemu rodzina przebywającego na emigracji Ottona mogła kontaktować się z ojcem oraz miała zapewnione środki na przeżycie.

Paul Strasser urodził się 21 marca 1895 roku w Windsheim we Frankonii. W marcu 1915 roku wyruszył na front I wojny światowej. Podobnie jak Otto i Gregor został artylerzystą i walczył na froncie zachodnim. Został ranny. Po zakończeniu konfliktu wybrał drogę duchownego, aby w ten sposób pomagać zagubionej młodzieży, która wróciła do domów i nie posiadała żadnych perspektyw na przyszłość. W 1919 roku wstąpił do zakonu benedyktyńskiego w miejscowości Metten w Bawarii. Przyjął imię zakonne „Bernhard”. Podjął studia teologiczne na uniwersytecie w Monachium a następnie w Wurzburgu. W 1923 roku został wyświęcony na księdza. Od 1924 roku pełnił rolę duszpasterza w internatach dla młodzieży.

W tym czasie jego bracia rozpoczynali polityczną karierę. Gregor brał udział w puczu monachijskim, a Otton ugruntowywał swoje antykapitalistyczne i narodowe poglądy. Bernhard uważnie przyglądał się rozwojowi sytuacji w Niemczech, szybko zauważył, że partii grozi rozłam. Wspomina tamte czasy: Każdy, kto przejrzy dawne numery wcześniej wspomnianych tytułów prasowych – tak samo jak książki oraz inne publikacje „Kampf Verlag” wydane między 1926 a 1930 rokiem znajdzie dowód na „historyczną walkę” (cytując dr. Stroeckera) podjętą przez moich braci wydaną hitleryzmowi, aby wprowadzić w NSDAP idee Moellera van den Brucka, Naumanna i Masaryka... . Wraz z rozłamem w NSDAP i dojściu do władzy Adolfa Hitlera, Bernhard Strassera zaczęły obserwować niemieckie służby. Od 1933 roku Otton przebywał na emigracji, w 1934 roku zamordowano Gregora. W 1935 roku Bernhard Strasser prowadził wielkanocną pielgrzymkę do Rzymu. Zatrzymała się w Konstancji, aby odpocząć przed dalszą podróżną. Uczestnicy zostali napadnięci przez nazistowską bojówkę, pobici i okradzeni. Gestapo dokładnie wiedziało, jacy księża prowadzą pielgrzymkę i kto bierze w niej udział. Bernhard Strasser czuł się osaczony, jego brat prowadził w dalszym ciągu kampanię antyhitlerowską.

W lipcu 1935 roku postanowił udać się na emigrację. Droga wiodła przez Austrię, Francję i Szwajcarię aż do opactwa benedyktynów w Luksemburgu. Następnie, tuż przed wybuchem wojny udał się do Belgii oraz spotkał się z Ottonem w Paryżu. Umknął obławie gestapo i przedostał się do opactwa w Portugalii. Jesienią 1940 roku wyemigrował do USA. W opactwie benedyktyńskim w Minnesocie objął funkcję nauczyciela. W tym czasie do Kanady przybył Otton Strasser. Warto zauważyć, iż naziści wiedząc o tym, iż rodzina Ottona została w Szwajcarii bez środków do życia oferowali przywódcy Czarnego Frontu 400 tys. franków szwajcarskich za zaprzestanie walki. Bernhard Strasser wspomina: Interesujące jest to, iż Himmler, który poprzez szwajcarskiego konsula miał złożyć tę ofertę był skrajnie sceptyczny co do jej przyjęcia. Powiedział do Hitlera: Otton nigdy na to nie przystanie! Hitler odrzekł: Możliwe, że nie, ale żona wpłynie na zmianę tej decyzji. Pomyśl, jak bardzo chciałaby posiadać willę nad Jeziorem Genewskim…- to tylko pokazało, jak niewiele Hitler wiedział o żonie Ottona. Bracia pozostawali w ciągłym kontakcie. Bernhard był zwolennikiem idei Ottona dotyczącej powołania europejskiej federacji, która miała służyć budowie Europy Narodów jako trzeciej siły w światowej polityce (oprócz USA i ZSRS). Uważał, iż idea europejskiej współpracy, która opisał jego brat, pokrywa się z założeniami chrześcijaństwa. Dostrzegał w niej inspiracje ideami encyklik papieskich (m.in. Quadragesimo Anno).

Po zakończeniu II wojny światowej Bernhard Strasser starał się pomagać rodzinie Ottona, która znajdowała się trudnej sytuacji materialnej. Przyjeżdżał do Europy starał się w miarę możliwości zastąpić dzieciom brata ich ojca. Syn Ottona w swoich wspomnieniach pisze, iż dzięki wujowi zobaczył wiele zabytkowych budowli sakralnych, dzieł sztuki, a także miał okazję chodzić do kina. Odbył z wujem podróż do St. Iddaburga, do kaplicy św. Idy z Toggenburga, którą syn Strassera obrał za swą patronkę. Aż do swojej śmierci w 1981 roku w Norfolk Bernhard Strasser pozostawał w kontakcie z bratem i jego rodziną.



Na podstawie

Insitut fur Zeitgeschichte ZS-1822-1

G. Strasser, „Erinnerungen” (maszynopis w posiadaniu autora)