sobota, 25 luty 2017 20:54

Witold Dobrowolski - „Wywiad z Matthiasem Fischerem z Dritte Weg”

1.Czy możesz się przedstawić? Skąd pochodzisz, czym się zajmujesz, jakie masz stanowisko w Dritte Weg?

 

Nazywam się Matthias Fischer, mam 39 lat, pochodzę z Brandenburga. Pracuję w firmie budowlanej. W naszej partii jestem liderem terytorium „Mitte” (środkowe Niemcy), któremu podlegają: Brandenburg, Berlin, Sachsen-Anhalt, Sachsen and Thüringen.

 

2. Jaka była droga do ukształtowania się Twoich poglądów jako nacjonalistycznych? Czy miała na to wpływ rodzinna tradycja, otoczenie, czy może bunt wobec patologii toczącej współczesne społeczeństwa?

 

Od czasu mojej młodości byłem zainteresowany historią mojego kraju i od „zmiany” 1989 roku kształcił się u mnie coraz bardziej nacjonalistyczny punkt widzenia świata. Mając 14 lat nawiązałem swój pierwszy kontakt z zorganizowanymi nacjonalistami by z czasem przyjąć coraz większy zakres odpowiedzialności w różnorakich organizacjach i stowarzyszeniach. Ze względu na moje dzieciństwo w tzw. NRD nauczyłem się dobierać przyjaciół kierując się ich charakterem, nie ze względu na „zachodnioniemieckość” i pozory. Zachodni konsumpcjonizm, odrzucające społeczeństwo, oraz panujący liberalkapitalizm zawsze był dla mnie obcy i zły.

 

3. Czy mógłbyś przybliżyć polskim czytelnikom swoją partię? Jej historię, znaczenie, struktury, cele?

 

Nasza partia „Der Dritte Weg” (Trzecia Droga) została założona 28 września 2013 roku w Heidelbergu. Powodem było niezadowolenie wielu nacjonalistycznych aktywistów w całych Niemczech, którzy przekonali się, że tzw. „narodowy opór” w Niemczech zawiódł w każdym możliwym aspekcie. Niezależne grupy, który wyrastały jak grzyby po deszczu w latach 90-tych miały problem zróżnicowanych poglądów, podejścia do aktywizmu co oznaczało, że wszystkie te małe grupy nie mogły stać się homogenicznym organizmem mogącym mieć realny wpływ. Represje rządu, delegalizacja dziesiątek małych ugrupowań nie poprawiała sytuacji. Partie nazywające się nacjonalistycznymi były zajęte walką między sobą i nie miały wypracowanej spójnej idei. Różne ideologiczne skrzydła zwalczały się wzajemnie bez końca. Małe parlamentarne sukcesy zostały zniszczone przez same narodowe ugrupowania z powodu personalnych konfliktów lub karierowiczów, którym zależało na zysku majątkowym.

 

Dla wielu idealistów taka sytuacja była już nie do zaakceptowania, głównie dlatego, ponieważ nasz naród jest na najlepszej drodze do stania się mniejszością we własnym kraju. W interesie naszego narodu i naszych poglądów był czas by zacząć działać. Więc powstała nasza partia. Z 10 punktowym programem, oraz hierarchią, z jednym głównym liderem, czterema liderami regionalnymi, oraz lokalnymi grupami staramy się ograniczyć biurokrację do minimum. Nasza uwaga skupia się na realnej politycznej pracy dla naszego narodu, nie dla nas samych. Nasza partia jest widziana jako narzędzie, które można wykorzystać przez naszych aktywistów do działalności w Niemczech. Regionalne grupy dzielą się na „Środkową”, „Zachodnią i Południową”, oraz powstającą obecnie „Północną”. W ich skład wchodzi 21 lokalnych podgrup. By utrzymać stabilny rozwój dzielimy działaczy na „sympatyków” oraz czynnych członków. Sympatyk może przekonać się, czy nasza organizacja jest dla niego dobrym wyborem, a partia ma możliwość sprawdzenia czy ma on charakter i polityczną stosowność. Jeśli obie strony są zadowolone jest możliwość otrzymania pełnego członkostwa ze wszystkimi prawami i obowiązkami. W ten sposób możemy się pozbyć egocentryków, szkodników politycznych i mamy więcej czasu na prawdziwą pracę polityczną. Z naszymi 500 działaczami jesteśmy na dobrej drodze. Nie jest potrzebna przykładowo organizacja młodzieżowa, bowiem w naszej partii młodzi i starsi aktywiści działają razem. Wzięliśmy udział w w wyborach dwa razy lecz bez większych osiągnięć. Obecnie naszym celem jest budowanie siły naszej partii na kolejne wybory.

 

 

4. Jak wygląda wasza działalność? Wasi aktywiści często podróżują po Europie nawiązując kontakty z nacjonalistami innych krajów, co chcecie w ten sposób osiągnąć?

 

Główna część naszej pracy polega na walce z kapitalizmem z jego wszystkimi negatywnymi konsekwencjami takimi jak bieda znaczącej części naszych rodaków. Ponad 16 milionów Niemców żyje w ubóstwie, 2.5 miliona dzieci żyje poniżej granicy nędzy, 300 tysięcy Niemców jest bezdomnych i mamy wielką liczbę obcych nie-Niemców w liczbie 20 milionów infiltrujących społeczeństwo. To prowadzi do tzw. stref no-go dla Niemców w większych miastach. Odcięcie się od korzeni poprzez kapitał i zachodnią cywilizację , choroby w postaci bezdzietnych par, genetycznie modyfikowane jedzenie, hodowla przemysłowa, narkotyki, egoizm, oraz destrukcja naszej natury są głównymi problemami, które zwalczamy. Ponieważ wiemy, że problemy tworzone przez kapitalizm nie dotykają wyłącznie naszej ziemi oczywiście jesteśmy zainteresowani znalezieniem przyjaciół na całym świecie, którzy też pragną przetrwania ich narodu. Nacjonaliści z innych państw są naszymi naturalnymi sprzymierzeńcami w tej walce.

 

5. Jakimi nacjonalistami się określacie? Narodowymi-socjalistami?

 

Określamy się narodowymi-rewolucjonistami i nie odwołujemy się do historycznego narodowego-socjalizmu, który istniał ponad 70 lat temu. Obecne Niemcy nie są Niemcami tamtych czasów, dlatego musimy skupić się na obecnych wyzwaniach, na obecnej sytuacji i pracować nad tym.

 

6. Jak rozumiecie Niemiecki Socjalizm? Czy Wasza wizja socjalizmu jest podobno do wizji braci Strasserów?

 

Pierwszy i drugi punkt naszego programu głosi naszą idee Niemieckiego Socjalizmu przeciwko eksploatacyjnemu kapitalizmowi. Pojęcie „Niemiecki Socjalizm” jest używane przez nas, ponieważ nasz ekonomiczny system jest zorientowany na potrzeby narodu. Również głosimy nacjonalizację większości kluczowych gałęzi przemysłu, zakładów opieki zdrowotnej, banków) itd. Konserwatyści pomyślą, że takie twierdzenia są twierdzeniami lewicowych ruchów, lecz tak nie jest. To, że jesteśmy nacjonalistami nie oznacza, że jesteśmy strasserowcami. Bracia Strasserowie nie są nam bliscy ideowo.

 

7. Próby zmiany granic w Europie postuluje część ruchów nacjonalistycznych, tego typu działania mogą doprowadzić do poważnych konfliktów i zaprzeczać idei Europy Wolnych Narodów. Jak odnosicie się w tym kontekście do zmian granicy polsko-niemieckiej po II wojnie światowej?

 

W 10 punkcie naszego programu głosimy pokojowe przywrócenie całych Niemiec zgodnie z prawem międzynarodowym. Oczywiście wiemy, że jest to dzisiaj niemożliwe, lecz nie możemy zapomnieć o milionach Niemców, którzy stracili swoje domy i życie. Będzie to dla przyszłego niemieckiego i polskiego rządu misja, kiedy cała Europa będzie przechodzić zmiany, by znaleźć odpowiednie rozwiązania, sprawiedliwe dla niemieckiego i polskiego narodu. Wojna jest ostatnią rzeczą jakiej chcemy, naszym celem jest zjednoczona Europa suwerennych białych narodów.

 

8. Jakie macie relacje z innymi ruchami nacjonalistycznymi w Niemczech jak NPD, czy Autonomicznymi Nacjonalistami?

 

Pozostajemy w kontakcie z tymi narodowymi organizacjami, które są nam blisko ideologiczne. Z NPD nie współpracujemy, utrzymujemy kontakty z niektórymi działaczami tej partii.

 


9. Jak odnosicie się do wzrostu popularności Alternatywy dla Niemiec?

 

AfD nie ma spójnej ideologii, jest to mieszanina różnego rodzaju niezadowolonych ludzi, którzy mają możliwość zaprotestowania przeciwko działaniom rządu. Wielu ludzi z AfD to byli działacze partii establishmentu. Niektórzy z nich są patriotami, lecz nie utrzymają wiodących roli zbyt długo, ponieważ ta partia zbudowana została przez media i znajduje się pod ich silną presją oraz presją kapitalistów, karierowiczów, którzy zrobią wszystko by utrzymać swoje stanowiska. Jak wiele prawicowych i populistycznych partii, ta także upadnie sama z własnej winy, tak się zawsze działo w niemieckiej historii. Lecz ta partia pracuje nad zmianą myślenia narodu, co będzie dla nas korzystne.

 

10. Pegida, ruch anty-imigrancki znany nacjonalistom i patriotom w całej Europie. Jeszcze rok temu zbierał tysiące Niemców na manifestacjach, obecnie zdaje się, że stracił swoja siłę. Czy możesz to potwierdzić? Jeśli tak to co według Ciebie jest powodem takiego stanu rzeczy?

 

Ruch Pegida powstał dzięki mediom tak jak AfD. Tysiące ludzi wychodziło na ulice tydzień w tydzień. Na początku był to dobry znak, lecz gdy nie ma pomysłu na nic nowego prócz wychodzenia na te same ulice każdego tygodnia to formuła się wyczerpuje. Lecz nawet jeśli Pegida nie osiągnie politycznych celów to tworzy ona pewne nastroje nacjonalistyczne w społeczeństwie, które można wykorzystać w naszej działalności.

 

12. Jak odnosicie się do ruchu Neue Rechte powstałego na przełomie lat 60/70-tych będącego opozycją do NPD?

 

Uważamy, że wszystko co powstało po 1945 roku w niemieckim ruchu nacjonalistycznym zawiodło. Wszyscy, którzy obecnie są aktywni musieli zaczynać od zera. Nic co pozostało ze starych ruchów i ich struktur, które sprawiłyby że nasza walka będzie łatwiejsza.

 

13. Jak oceniacie ostatnią manifestację 1 maja w Plauen?

 

1 maja w Plauen było ponad 1000 osób, była to największa manifestacja nacjonalistów tego dnia. Wiele różnych ugrupowań pracowało nad tym dniem wspólnie, co dało silny przekaz nawet w przypadku, gdyby rządowe represje uderzyły w demonstrujących. Uważamy, że był to silny antykapitalistyczny sygnał naszego ruchu.

 

14. Jakie są plany na 1 maja w tym roku?

 

Będą dwie manifestacje. Organizowana przez Die Rechte w Halle, oraz przez nas w Gera. Spodziewamy się na naszej, jak każdego roku, ponad 300 osób, taką liczbą możemy z pewnością przejść ulicami. Z powodu innej demonstracji w Halle trudno określić ile ostatecznie będzie uczestników.

 

 

16.Jaka jest Wasza obecna sytuacja w kontekście represji niemieckiego rządu wobec niemieckich nacjonalistów?

 

System każdego dnia represjonuje coraz mocniej. Jeszcze nigdy nie było tyle delegalizacji i procesów wobec narodowych ugrupowań jak dzisiaj. W niemieckich sądach toczy się niezliczona ilość procesów przeciwko nacjonalistom i coraz więcej aktywistów trafia do więzień. Prawo staje się surowsze, a przepisy przeciwko „mowie nienawiści” powodują tysiące procesów ze względu na prywatne opinie ludzi w mediach społecznościowych. Walka przeciwko temu prawu i nielegalnym procesom jest częścią naszej walki.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Ja dziękuję za zainteresowanie naszą działalnością. Do zobaczenia na ulicach Europy.

 

Rozmawiał Witold Jan Dobrowolski