wtorek, 25 październik 2016 18:40

Tomasz Kosiński - „Młoda Bośnia – szkice z walki o niepodległość”

 

XIX wiek to czas, w którym nad Europą zaczyna unosić się widmo rewolucji. Z jednej strony pracownikom marzy się wizja obalenia kapitalizmu i wyzwolenia spod jego dyktatu obiecana przez socjalistów i komunistów. Z drugiej narody Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej zaczynają marzyć o upragnionej niepodległości. Gdy Cesarstwo Niemieckie bacznie przyglądało się działalności wywrotowej lewicy, Imperium Rosyjskie oraz szczególnie Imperium Habsburgów musiały dodatkowo zwrócić uwagę na tendencje narodowowyzwoleńcze poszczególnych narodów zamieszkujących ich terytorium.

Terytorium, którym władali Habsburgowie było mieszanką wielu narodowości m.in. Niemców, Węgrów, Czechów, Polaków, Ukraińców, Słowaków, Serbów, Chorwatów, Słoweńców, Włochów, Rumunów i wielu innych. W związku z tym Cesarz musiał w sposób dyplomatyczny podchodzić do kwestii mniejszościowych (których przedstawiciele zasiadali w parlamencie) aby nie spotkać się z gwałtownymi i krwawymi powstaniami. W 1878 roku mocą traktatu berlińskiego Bośnia i Hercegowina przeszły pod zarządzanie austriackie. Formalnie nie były one częścią cesarstwa, jednak podlegały cesarzowi. Zgodnie z mocą tego traktatu ustanowiono również niepodległą Serbię, Czarnogórę oraz Rumunię. Powołanie niepodległego państwa serbskiego wzmocniło dążenia niepodległościowe Serbów mieszkających na terenie Bośni i Hercegowiny. Po nieudanym powstaniu lat 1875-77 w Hercegowinie (mniejszym stopniu w Bośni) mniejszość serbska coraz poważniej zaczynała domagać się niezależności. W 1908 roku Austro-Węgry dokonały aneksji Bośni. Był to szok dla mniejszości serbskiej domagającej się przyłączenia tych terenów do Serbii. W ten sposób działania odśrodkowe przybrały na sile.

Serbowie żyjący na terenie Bośni i Hercegowiny od setek lat żyli w miejscu styku dwóch światów: chrześcijańskiego i muzułmańskiego, gdzie do lat 70. XIX wieku najważniejsze role państwowe sprawowali wyznawcy Allaha. Wraz z nadejściem władzy austro-węgierskiej otworzyły się nowe możliwości dla chrześcijańskiej (katolickiej – zwanej Chorwatami oraz prawosławnej zwanej Serbami) młodzieży tych terenów. Nowopowstałe połączenia kolejowe z Sarajewem, Budapesztem i Wiedniem pozwoliły na podjęcie studiów i kontakt z zachodnią kulturą w jej centrum. Młodzież wyedukowana w głównych imperium przywoziła ze sobą nowe idee, zwyczaje i pomysły, którymi zarażała rówieśników. W ten sposób na te tereny dotarły pisma, ulotki oraz książki klasyków socjalizmu, komunizmu i nacjonalizmu.

W pierwszych latach XX wieku na terenie Bośni i Hercegowiny zawiązał się ruch tzw. Młodej Bośni (MladaBosna). Skupiał w swoich szeregach wielu młodych, wykształconych, ideowych, nacjonalistycznych działaczy, często studentów. Pierwszy raz nazwa organizacji pojawiła się w piśmie „Ojczyzna” w 1907 roku, w artykule Petara Kocica (członka ruchu). Ruch Młodej Bośni skupiał w sobie wiele osób przesiąkniętych ideami buntu zaczerpniętymi z literatury, był ruchem narodowo-wyzwoleńczym. Pierwszą cechą charakterystyczną stanowił nacjonalizm. Nacjonalizm wyrażający się w chęci uwolnienia swojego narodu od panowania austro-węgierskiego. Część członków dążyła do utworzenia niepodległego państwa bośniackiego. Zdawali sobie jednak sprawę z tego, iż ewentualne wystąpienie z monarchii jednego państwa nie pociągnie ze sobą secesji innych, np. Chorwacji i Słowenii. Pozostali członkowie głosili chęć utworzenia Jugosławii – państwa Słowian Południowych. Wizja utworzenia takiego państwa, w którym skupiałyby się Serbia, Chorwacja, Czarnogóra i Słowenia była marzeniem o zjednoczeniu narodów tych terenów, a także lekarstwem na problemy tożsamościowe mieszkańców Bośni. Ważnym postulatem, wokół którego skupili się działacze Młodej Bośni było hasło sprawiedliwości społecznej. Ideolodzy ruchu dążyli do utworzenia państwa różnych narodowości, równych względem siebie. Państwa, w którym rozwój gospodarczy będzie szedł w parze z postępem społecznym, gdzie kobieta będzie odgrywać większą rolę w życiu społecznym. Dużo grup młodobośniackich określało się mianem abstynenckim (warto zauważyć, że w pewien symboliczny sposób ukazywało to solidarność narodów Bośni – muzułmanie nie spożywają alkoholu). Młodzi ludzie krytykowali swoich rodziców i dziadków za pijaństwo, przez które nie walczyli ze swoimi problemami.

Rewolucjoniści młodobośniaccy wychowani byli na różnych mitach narodowych. Wszyscy znali opowieść o bitwie na Kosowym Polu, gdzie Serbowie przelali krew za swoją ojczyznę. Uważali, iż ich rola jest podobna do roli obrońców z bitwy na Kosowym Polu. Tym razem jednak nie poniosą klęski, ale odniosą sukces i zajmą należne miejsce. Jak to osiągnąć? Powinni dostać wsparcie od silnych wrogów Austrii. M.in. od Rosji zainteresowanej wspieraniem prawosławnych Słowian na Bałkanach. Pozostało pytanie, jak sprowokować konflikt, w który zostaną wciągnięte Rosja, Austria,a także Francja i Wielka Brytania.

W latach 1910-14 członkowie Młodej Bośni dokonali szeregu nieudanych zamachów. W 1910 roku doszło do nieudanego ataku na Marijana Varesanina gubernatora Bośni i Hercegowiny. Bogdan Żerajić postanowił zastrzelić reprezentanta władzy Austriackiej. Oddał pięć niecelnych strzałów. Ostatni nabój zostawił dla siebie, aby symbolicznie popełnić samobójstwo zanim zostanie pojmany. W 1911 roku doszło do kolejnych nieudanych zamachów m.in. na Franciszka Józefa i gubernatora Oskara Potiorka (w zamachu brali udział również muzułmanie). W tym czasie działacze Młodej Bośni związali się z pan-serbską organizacją Czarna Ręka. Grupą powołaną przez serbskich oficerów mająca na celu wyzwolenie ludności serbskiej spod władzy austriackiej. W czerwcu 1914 roku członkowie Młodej Bośni dowiedzieli się, iż następca tronu austriackiego planuje wizytę w Sarajewie. Parada miała odbyć się 28 czerwca czyli w tak zwany Vidovdan – jedno z najważniejszych świąt serbskich. Przypomina ono o bitwie na Kosowym Polu, o bohaterskiej walce Serbów z Imperium Osmańskim. Była to okazja, aby dokonać symbolicznego zamachu. Zastrzelenia przedstawiciela okupacyjnej władzy, w najważniejszy dzień w roku dla bośniackich Serbów.

Działania podjęło się kilku członków Młodej Bośni (w tym kilku chorych na gruźlicę, którym pozostało niewiele lat życia) m.in. Muhamed Mehmedbasic, Vaso Ćubrilović, Nedeljko Ćabrinović oraz Gavrilo Princip. Trasa przejazdu arcyksięcia wraz z małżonką została publicznie podana do wiadomości. W jej punktach kluczowych ustawili się zamachowcy Młodej Bośni. Para książęca jechała w kolumnie sześciu samochodów, dlatego pierwszych dwóch zamachowców nie zorientowało się, który pojazd należy ostrzelać. Pierwsza nieudana próba zamachu miała miejsce na moście Ćumurija, gdzie Ćabrinović rzucił w samochód pary książęcej granat ręczny. Dzięki refleksowi kierowcy pocisk odbił się od dachu i eksplodował przy kolejnym pojeździe. W drodze powrotnej para książęca wjechała na Most Łaciński, gdzie czekało na nią dwóch zamachowców. Pierwszy nie odważył się na atak w związku z dużą ilością postronnych osób. Drugi – Gavrilo Princip oddał dwa strzały, zabijając parę książęcą. Po tych wydarzeniach w niedługim czasie do szło do wybuchu pierwszej wojny światowej. Członkowie Młodej Serbii włączyli się w działania wojenne, grupa przestała istnieć. W 1953 roku w Sarajewie powstało Muzeum Młodej Bośni, przekształcone w latach 90. XX wieku w muzeum panowania austro-węgierskiego w Bośni.

Działanie i idea Młodej Bośni jest charakterystyczna dla początków XX wieku na terenie Bośni i Hercegowiny. Ludności chrześcijańska i muzułmańska od wielu stuleci żyły we względnej symbiozie. Wraz ze zmianą władzy i przejściem pod panowanie austriackie wyznawcy islamu zaczęli stawać się obywatelami drugiej kategorii. Natomiast ludność słowiańska zaczęła dążyć do wywalczenia niezależności spod władzy austriackiej. Ideolodzy Młodej Bośni, ukazują charakterystyczne rozdarcie między tożsamości bośniacką, a przywiązaniem do religii (która według wielu kształtuje tożsamość na Bałkanach). Mimo serbskiej inspiracji organizacja skupiła w swoich szeregach zarówno katolików, jak i muzułmanów chcących razem walczyć o wolność. Czytelnikom pragnącym poznać bliżej problem tożsamości w Bośni, a którzy nie mają zamiaru przedzierać się przez gąszcz fachowej literatury należy polecić powieść serbskiego noblisty Ivo Andricia (członka Młodej Bośni) pt. „Most na Drinie”. W doskonały sposób ilustruje zależności narodowościowe zachodzące na tym terenie przez stulecia. Dzisiaj, przez wydarzenia lat 90. XX wieku pozostaje to tylko echem starych czasów, gdy narody jednoczyły się przeciwko wspólnemu zagrożeniu, a nie walczyły przeciw sobie.


Tomasz Kosiński