czwartek, 28 lipiec 2016 22:07

Międzymorze jako alternatywa geopolityczna-przyszłość narodów europejskich – relacja z kongresu

W Kijowie 2 i 3 lipca odbyła się konferencja zorganizowana przez Cywilny Korpus Azowa pod tytułem „Międzymorze- geopolityczna alternatywa dla Centralnej i Wschodniej Europy”. Zaproszeni przez działaczy Azowa zostali nacjonaliści z Polski, Rosji, Białorusi, Litwy, Łotwy, Słowacji, Chorwacji. Reprezentantami naszego kraju w Kijowie byli redaktorzy miesięcznika „SZTURM”, działacze Autonomicznych Nacjonalistów, oraz Instytutu im. Romana Rybarskiego.

 

Zapowiadana od kilku miesięcy konferencja miała przybliżyć jej uczestnikom współczesną propozycję koncepcji Międzymorza, która jest priorytetem polityki zagranicznej Ruchu Azowskiego. Sam ten fakt przekreśla tym samym argumenty krytyków idei Międzymorza, w którzy starają się udowodnić, że wyłącznie Polacy odnoszą się do tej idei poważnie.

 

Pierwszy dzień konferencji dostępny dla prasy, czy osób postronnych zainteresowanych tematem rozpoczął się od słowa wstępnego od pierwszego dowódcy Pułku Azow i przywódcy Ruchu Azowskiego Andrija Bileckiego, następnie projekt sojuszu został zaprezentowany przez Mykola Krawczenko, zastępcy naczelnika sztabu Cywilnego Korpusu Azowa. Kolejne prezentacje dotyczące Miedzymorza były różnorodne. Rzecznik prasowy Ruchu Azowskiego, historyk Oleksandr Alf'orow przedstawił kontekst historyczny sojuszu Międzymorza, major Dyaczenko rzecznik pułku Azow podał przykład pułku jako wzorowy przykład międzynarodowej współpracy na militarnym polu. Gruzin Giorgi Kuparaszwili, dowódca Szkoły Sierżantów imienia pułkownika Konowalca opowiedział o wymienia doświadczeń wojennych na przykładzie ukraińsko-gruzińskiej współpracy, były także bloki poświęcone ekonomii, wymiany technologii, polityki zagranicznej, czy obecnego stanu UE, w których prezentowali swoje opinie także Polacy. Doszło do wielu dyskusji i integracji uczestników konferencji.

 

Drugi dzień konferencji odbył się w sztabie Ruchu Azowskiego i był ograniczony wyłącznie do środowisk nacjonalistycznych. Zorganizowano prezentacje poszczególnych ruchów i inicjatyw, których przedstawiciele byli obecni. „SZTURM” zaprezentował redaktor Witold Dobrowolski, scharakteryzował sytuację środowisk narodowych w Polsce, ich podejście do Międzymorza, wizję współpracy polskich i ukraińskich nacjonalistów, oraz podkreślił, że niemożliwe jest unikanie tematu Rzezi Wołyńskiej i konieczny jest dialog oparty na prawdzie. Doprowadziło to po konferencji do dyskusji z Ukraińcami, którzy nie mieli świadomości o tak silnym wpływie tego tematu na świadomość Polaków. Pozytywnych plonów tej dyskusji możemy się spodziewać niedługo. Również obecni na konferencji litewscy nacjonaliści wyrazili gotowość do dialogu z Polakami, jednak ze względu na sytuację polskiej mniejszości na Litwie taki dialog na pewno będzie o wiele trudniejszy i Litwinów czekają o wiele większe wyzwania, niż Ukraińców. Podsumowując po konferencji pozostałe stałe kontakty między nacjonalistami z wielu krajów i chęć popularyzowania idei Międzymorza, a także koncepcje kolejnych mniejszych projektów.

 

Jak ostatecznie wygląda propozycja Ukraińców?

 

Miłym gestem jest fakt, że jako symbol dla tej idei działacze Azowa forsują Krzyż Jagielloński co już w tej chwili daje pewien mocny fundament historyczny, który można wzmacniać odwoływaniem się do Rzeczpospolitej Obojga Narodów czasu, gdy po stronie polskiej dla korony przelewali krew tacy ukraińscy narodowi bohaterowie jak hetman Konasiewicz-Sahajdaczny.

 

Powstanie sojuszu Międzymorza ma być odpowiedzią na kryzys w Unii Europejskiej. Unia osłabiana poprzez wewnętrzne podziały w kontekście wojny Ukrainy z Rosją, w kwestii Państwa Islamskiego, aż wreszcie niszczona przez demoliberalizm jest nieudolna. Nie podoła wyzwaniom takim jak globalny kryzys gospodarczy, niekontrolowana masowa migracja, międzynarodowy terroryzm, polityczna i ekonomiczna ekspansja Rosji, oraz depopulacja i starzenie się Europejczyków.

 

Azow podaje trzy przykłady upadku systemu bezpieczeństwa w UE: brak wsparcia militarnego Ukrainy w konflikcie z Rosją z równoczesnym brakiem realnego wzmocnienia wschodniej flanki granicy UE, ataki terrorystyczne we Francji i Belgii, brak zdecydowania rządu i służb w kontekście słynnych wydarzeń sylwestrowych w Kolonii, oraz infiltracje członków Państwa Islamskiego do krajów europejskich poprzez szlaki uchodźców, oraz luki na granicy z Federacją Rosyjską. W wyniku nieodpowiedzialnej polityki w kontekście imigrantów dochodzi do wzrostu popularności partii antyimigranckich, a także do otwartych sprzeciwów jak w przypadku piątki Wyszehradzkiej. Wielka Brytania jako jeden z fundamentów wychodzi z UE po czym przez Europę przetacza się fala głosów wzywających do rozpisania podobnego referendum o wyjściu (Francja, Holandia, Szwecja, Austria, Grecja, Czechy).

 

Azow proponuje drogę ku odzyskaniu suwerenności Europy poprzez łączenie potencjału państw Międzymorza, by przeciwdziałać rosyjskiemu imperializmowi, oraz zagrożeniu powoli płynącego ze strony radykalnego islamu na Zachodzie. Rozwój współpracy gospodarczej państw w przestrzeni Adriatycko-Bałtycko-Czarnomorskiej, oraz zdobycia niezależności energetycznej. Na koniec powrót do tradycyjnego systemu wartości europejskich i wypracowanie solidnego kursu polityki zagranicznej.

 

5 grudnia 1994 roku Ukraina podpisała memorandum w Budapeszcie zgodnie, z którym zrezygnowała z własnej broni nuklearnej. W zamian za trzeci na świecie potencjał nuklearny Ukraina otrzymała gwarancje bezpieczeństwa, oraz ochrony suwerenności. Po 20 latach jednak jedno z państw gwarantów umowy rozpoczęło wojnę przeciwko Ukrainie, a reszta państw, które podpisały umowę jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone wyraziły „głębokie zaniepokojenie”, oraz ogłosili cząstkowe sankcje gospodarcze w odpowiedzi na rosyjską agresję. To skompromitowało międzynarodowe gwarancje bezpieczeństwa, oraz integralność terytorialną państw. W takiej sytuacji Ukrainie pozostaje konieczność poszukiwania niezawodnych sojuszników, a współistnienie z sąsiadem prowadzących ekspansje terytorialną, oraz politykę imperialistyczną wymaga zbliżenia państw, które bezpośrednio mogą być narażone na niebezpieczeństwo ze strony Rosji. Dlatego istnieje potrzeba kształtowania sprawnego mechanizmu bezpieczeństwa w naszym regionie.

 

Jednym z fundamentalnych kroków jest stworzenie wspólnych systemów obrony antyrakietowej i systemu obrony powietrznej państw Międzymorza. Kolejnym jest wspólne opracowanie projektów broni rakietowej nowego typu, która miałaby szanse unieszkodliwiać rosyjski potencjał nuklearny. Już teraz bronią jądrową dysponują prócz „piątki nuklearnej” (USA, Rosja, Francja, Wielka Brytania, Chiny) takie państwa jak Indie, Pakistan, Izrael, Korea Północna, a perspektywę nabycia statusu nuklearnego takie kraje jak Japonia, Arabia Saudyjska i Korea Południowa. Państwa Międzymorza, by zapewnić sobie bezpieczeństwo muszą dążyć do warunków posiadania strategicznej i taktycznej broni nuklearnej. Równocześnie przeciwdziałać międzynarodowemu terroryzmowi nuklearnemu w regionie jak i na świecie.

 

Powstanie takiego systemu bezpieczeństwa pozwoli zabezpieczyć region od licznych zagrożeń, które powstają na całym świecie i zmieniają się dynamicznie. Powstanie tarczy antyrakietowej dla państw Międzymorza może się odbyć na podstawie naukowo-przemysłowego potencjału Ukrainy.

 

 Integracja

 

Docelowo idea Międzymorza ma być konfederacją niepodległych państw narodowych Europy Środkowej i Centralnej i pretendować do poważnego gracza geopolitycznego w przyszłości. Azow podzielił integrację państw na trzy etapy:

 

I etap- Sojusz Bałtycko-Czarnomorski, w skład wchodzą Ukraina, Polska, Białoruś, Litwa, Łotwa, Estonia.

 

II etap- Sojusz Adriatycko-Bałtycko-Czarnomorski, dołączają państwa Chorwacja, Słowenia, Bułgaria, Rumunia, Mołdawia, Węgry, Słowacja, Czechy.

 

III etap- rozwinięcie sojuszu poprzez potencjalne partnerstwo z państwami: Austrią, Finlandią, Szwecją, Norwegią, Danią, Macedonią i Gruzją.

 

Integracja miałaby przebiegać w kilku strefach

 

Bezpieczeństwo i obrona: powstanie jednego systemu szkoleń wojskowych (wspólne ćwiczenia, wymiana instruktorów, oraz wykładowców uniwersytetów wojskowych), wspólny system obrony antyrakietowej, oraz bezpieczeństwa informacyjnego, powstanie wspólnych sił szybkiego reagowania, ścisła współpraca wywiadów państw-partnerów, stworzenie potencjału nuklearnego w regionie na podstawie legislacyjnego odnowienia statusu nuklearnego Ukrainy. W dalszej perspektywie stworzenie wspólnych Sił zbrojnych, bądź „Legionu Międzynarodowego” Sojuszu Państw Międzymorza, a także kompleksów zbrojeniowych państw członkowskich. Wykorzystanie wszelakich doświadczeń z konfliktu na Wschodzie Ukrainy.

 

Niezależność energetyczna regionu: rozwój alternatywnych źródeł energii, własny rozwój przemysłowy i wydobywczy, osiągnięcie niezależności energetycznej od światowych monopolistów ropy i gazu.

 

Działalność gospodarcza: regionalna unia celna, strefa wolnego handlu, współpraca w wytwarzaniu zaawansowanych technologii, oraz ich wymiana, powstanie wspólnych cykli produkcyjnych. Opracowanie projektów wspólnych korytarzy handlowych i węzłów transportowych w regionie Międzymorza.

 

Współpraca kulturowa: użycie środków zapobiegawczych wobec katastrofy imigranckiej w państwach partnerskich, zapobieganie likwidacji instytucji rodziny, rozwój kultury narodów Europy Wschodniej i Centralnej, walka z konsumpcjonizmem i globalizmem, oraz tendencją degradacji w sztuce.

 

Rozwój naukowo-edukacyjny: jeden system szkolnictwa wyższego, nostryfikacja dyplomów, rozwój innowacyjnych technologii (medycyna, komunikacja), wspólny program kosmiczny, wspólny program badań Arktyki, Antarktydy i Oceanów.

 

Nie jest to jednak żaden narzucony z góry program, lecz propozycja otwarta na wszelkie sugestie, rozpoczęcie debaty na temat takiego sojuszu opartego już na pewnym projekcie. Profesjonalna organizacja konferencji, oraz bardzo poważne podejście do tematu najdynamiczniej rozwijającego się ruchu nacjonalistycznego w Europie stawia Ukraińców w pierwszej kolejności jako ubiegających się o sojusz Międzymorza w postaci alternatywy do Zachodu i Rosji. Bez względu na to, czy w tej chwili taki sojusz jest realny (sojusz-alternatywę będą na pewno zwalczać państwa Zachodu w słabnącej UE, innym problemem jest zależna od Rosji Białoruś) posiadamy pewien fundament do dyskusji i jako nacjonaliści poszukujący cały czas alternatyw możemy powiedzieć, że Międzymorze może być tym czego wszyscy szukamy.

 

SZTURM