poniedziałek, 29 grudzień 2014 00:00

Semen Petlura – zapomniany bohater Ukrainy

Współczesna historia Ukrainy oraz tamtejsza historiografia znajduje się pod wpływem dwóch ośrodków – Wschodu i Zachodu. Na Wschodzie króluje spuścizna upadłego w noc sylwestrową 1991 roku Związku Sowieckiego i kultywowana jest pamięć o żołnierzach Armii Czerwonej, Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej i wielowiekowych związkach z Rosją. Tam stoją pomniki czerwonoarmistów oraz pionierów komunizmu – Włodzimierza Lenina, Feliksa Dzierżyńskiego czy Józefa Stalina. Na Zachodzie natomiast stoją pomniki Stepana Bandery, Romana Szuchewycza, Tarasa Szewczenki i pułkownika Jewhena Konowalca, ulicami miast przechodzą 14 października coroczne marsze ku czci bojowników Ukraińskiej Powstańczej Armii, a zachodnioukraińscy historycy mówią o zasługach UPA dla walki przeciw Sowietom o niepodległość Ukrainy. Nie znaczy to jednak, iż tylko te postaci i siły istniały w historii naszego wschodniego sąsiada doby XX wieku. Występuje w nim szereg postaci, które niemniej zasługują na pomniki i tytuły Bohatera Ukrainy, a są zapominane, przemilczane i niedoceniane. Jedną z takich postaci jest ataman Semen Petlura i o nim będzie niniejszy tekst.

Nie będzie to jednak kolejny biogram dzielnego ukraińskiego atamana, uzupełniany o nowo odkryte informacje z źródeł historycznych. Tych o Petlurze jest sporo w Internecie, podręcznikach akademickich i opracowaniach naukowych. Postaram się odpowiedzieć na pytania, dlaczego Semen Petlura nie jest czczony powszechnie jako bohater ukraińskiej niepodległości pomimo jego niewątpliwych zasług i dlaczego pamięć o nim nie ma charakteru uniwersalnego. Ponownie będzie to wymagało uderzenia w pokutujące wśród Ukraińców mity założycielskie i dotychczasowe spojrzenie na tę postać ze wszystkich stron.

Radykalna walka, nie umiarkowana!

Głównym czynnikiem marginalizującym Semena Petlurę jest kultywowanie tradycji UPA na zachodniej Ukrainie, gloryfikacja postaci takich jak Stepan Bandera, Roman Szuchewycz czy Jewhen Konowalec, ale także zbrojnych oddziałów Ukraińskiej Armii Halickiej, hetmana Pawła Skoropadskiego i galicyjskich ośrodków politycznych z lat 1918 - 1920, które także odgrywały niebagatelną rolę w działalności niepodległościowej. Są dla części Ukraińców ucieleśnieniem zbrojnej, bezkompromisowej i bezwzględnej walki o niepodległość Ukrainy skierowanej przeciwko tym, którzy na przestrzeni lat mogli zagrażać egzystencji tegoż państwa. Równoznaczne jest to z uwielbieniem radykalnego działania o swoje cele, dlatego wyżej wymienione postaci są wynoszone na piedestały, natomiast postaci równie zasłużone dla walki o państwowość narodu spod znaku Włodzimierzowego Tryzuba są spychane na margines głównie za umiarkowane metody działania, a nawet poszukiwanie konsensusu z państwami sąsiednimi w celu zrealizowania swoich zadań politycznych. Semen Petlura chciał wskrzeszenia państwa ukraińskiego po 1918 roku w oparciu o sojusz z Polską, która świeżo odzyskała niepodległość. 14 grudnia 1918 roku została restytuowana Ukraińska Republika Ludowa, której armii wodzem naczelnym został Petlura. O tym świadczy fakt, iż terytoria zajęte przez oddziały URL pełniły funkcję tymczasowego pasa buforowego między Wojskiem Polskim a Armią Czerwoną i wojskami rosyjskich białogwardzistów dowodzonych przez gen. Antona Denikina na terenie Polesia.

Petlura - zdrajca i sługus wrogów Ukrainy

Ocena działalności politycznej i wojskowej Semena Petlury, i ogółem całego ruchu petlurowskiego, jest różnorodna. Na Zachodzie, gdzie najsilniejszy jest kult Bandery i UPA oraz ich spuścizna ideologiczna, Petlura jest postrzegany jako zdrajca. Dlaczego? Otóż miał rzekomo zdradzić ideę jedności narodowej poprzez traktaty sojusznicze z Polską z 21 i 24 kwietnia 1920 roku, na których mocy między innymi cała wschodnia Galicja do rzeki granicznej Zbrucz miała wejść w posiadanie państwa polskiego. Ukraiński historyk, prof. Jarosław Hrycak, powiedział o Petlurze: Petlura poświęcił ideę jedności ziem ukraińskich dla idei niepodległości, co świadczyło o głównym celu ruchu petlurowskiego po 1919 roku, czyli utworzeniu niepodległej Ukrainy. Jednak trzeba wskazać podstawową rzecz jako kontrargument dla zwolenników idei banderowskiej: otóż Petlura zrezygnował z tych terytoriów w celu taktycznym, żeby móc pozyskać Polskę do walki przeciw Rosji bolszewickiej. Powodem było również prowadzenie działań militarnych przez wojska URL na kilku frontach w 1919 roku – przeciw Armii Czerwonej, białej armii generała Denikina, wojskom polskim (wojna polsko – ukraińska 1918 – 19) oraz oddziałom Ukraińskiej Armii Halickiej (która zdradziła i przeszła na stronę Denikina). Zawarcie sojuszu z Piłsudskim pozwoliło częściowo odciążyć wysiłek zbrojny URL i pozyskać wsparcie polskiej armii w walce z bolszewikami, którzy byli obok Denikina głównymi wrogami Ukrainy.

Na wschodniej Ukrainie natomiast historiografia tamtego regionu postrzega Petlurę jako kolaboranta współpracującego z oddziałami białogwardzistów walczącymi przeciwko Rosji bolszewickiej. Tam jest uprawiany kult sowiecki, Armii Czerwonej i stoją pomniki komunistycznych dygnitarzy, zresztą sama ideologia komunistyczna ma charakter internacjonalistyczny, więc tak jak Polska stanowiła pomost na drodze płomienia rewolucji do Europy Zachodniej, tak wojska Petlury i białogwardziści Denikina byli przeszkodami do pełnej sowietyzacji Ukrainy, stąd prawdopodobnie wyniknęły oskarżenia o kontakty między Petlurą a białogwardzistami.

Petlura i sojusz polsko – ukraiński lat 1919 – 1921

Semen Petlura był uważany przez wielu Ukraińców za zdrajcę, ponieważ dążył do utworzenia pełnego państwa ukraińskiego w oparciu o sojusz z Polską, co było już przedmiotem do powiedzenia liberum veto ze strony środowisk galicyjskich Ukraińców i drugiego tworu państwowego – ZURL, wśród których nie oschła jeszcze krew po bratobójczej wojnie o Lwów i wschodnią Galicję z lat 1918 – 1919. Impulsem do podjęcia współdziałania polsko – ukraińskiego były wytyczne wracającego z internowania w Magdeburgu Józefa Piłsudskiego do Polskiej Organizacji Wojskowej, który zalecał obok utrzymania Galicji Wschodniej wspieranie Ukraińców w budowie niepodległego państwa ukraińskiego na Naddnieprzu. Petlura jako przewodniczący Dyrektoriatu URL po rezygnacji Wołodymyra Wynnyczenki (który optował za porozumieniem z Rosją bolszewicką) i pokonaniu hetmana Pawła Skoropadskiego liczył się z silną opozycją wewnętrzną w sprawie regulacji polityki zagranicznej. Jednak jedynie porozumienie z państwem polskim gwarantowało utrzymanie niepodległości URL w obliczu niekorzystnej koniunktury. Kijów 4 lutego 1919 roku został zdobyty przez Armię Czerwoną, natomiast generał Denikin odmówił uznania państwowości ukraińskiej, sam Petlura mógł nawet zrezygnować z soborności obu republik – URL i ZURL. Nie wszyscy członkowie Dyrektoriatu i rządu URL, a zwłaszcza dowódcy wojskowi, zdawali sobie sprawę z sytuacji, w jakiej znalazła się młoda republika. Sympatycy ZURL postrzegali Polaków jako nowych okupantów i stanowczo sprzeciwiali się sojuszowi Petlury z Piłsudskim. Ataman był zmuszony do publikowania wielokrotnych odezw do ludności, w których – często bez powodzenia – usiłował wyjaśnić zasady swojej polityki.

Co więcej, istnienie niepodległego państwa ukraińskiego leżało w interesie zwolenników Marszałka, który dążył do utworzenia federacji państw Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy, które byłyby sojuszem państw skierowanych przeciwko siłom politycznym zagrażającym ich egzystencji (głównie Rosji Sowieckiej). Niestety państwa bałtyckie miały swoje plany związane z przyszłością i odmówiły współpracy, a Białoruś szybko stała się jednym z państw sowieckich, stąd jedynym potencjalnym sojusznikiem mogła być Ukraińska Republika Ludowa. Od sierpnia 1919 roku toczyły się w Warszawie poufne rokowania polsko - ukraińskie w sprawie rozgraniczenia terytorialnego pomiędzy Ukraińską Republiką Ludową a Polską i wzajemnej współpracy skierowanej przeciw Armii Czerwonej i Rosji Sowieckiej. 2 grudnia 1919 roku delegacja URL pod przewodnictwem Andrija Liwickiego zawarła porozumienie terytorialne i graniczne z Polską w formie deklaracji, które 7 grudnia 1919 roku zaaprobował przybyły do Warszawy Petlura. Mając świadomość, że Rosja czy pod rządami bolszewików, czy białogwardzistów gen. Denikina będzie nadal zagrożeniem tak dla ukraińskiej, jak i polskiej państwowości, w polskim interesie leżało wsparcie URL w działaniach zbrojnych i politycznych. Piłsudski 21 kwietnia 1920 roku w Warszawie podpisał sojusz polityczny, a 24 kwietnia – wojskowy z URL. Uznany został rząd Dyrektoriatu URL z atamanem Petlurą: Uznając prawo Ukrainy do niezależnego bytu państwowego na terytorium w granicach, jak będą one na północ, wschód i południe określone na zasadzie umów Ukraińskiej Republiki Ludowej z graniczącymi z nią z tych stron sąsiadami, Rzeczpospolita Polska uznaje Dyrektoriat niepodległej Ukraińskiej Republiki Ludowej z głównym atamanem, panem Simonem Petlurą na czele za zwierzchnią władzę Ukraińskiej Republiki Ludowej. Sojusz gwarantował też wzajemne zabezpieczenie praw narodowych, kulturalnych, rozwiązanie spraw agrarnych oraz ustalenie wstępnej granicy polsko – ukraińskiej (…) na północ od rzeki Dniestru wzdłuż rzeki Zbrucz, a następnie wzdłuż byłej granicy między Austro-Węgrami a Rosją do Wyszegródka, a od Wyszegródka na północ przez wzgórza Krzemienieckie, a następnie po linii na wschód od Zdołbunowa, następnie wzdłuż wschodnich granic administracyjnych powiatu rówieńskiego, dalej na północ wzdłuż granicy byłej guberni mińskiej do przecięcia jej przez rzekę Prypeć, a następnie Prypecią do ujścia jej.

Petlura – zdradzony partner

W Polsce doby wojny bolszewickiej 1920 roku dominowały dwa obozy polityczne – piłsudczykowski i narodowo – demokratyczny, które posiadały zupełnie odmienne wizje budowy stabilnego układu sił w Europie Środkowo – Wschodniej. Endecja chciała inkorporacji terenów wschodnich do granic państwa polskiego i je silnie związać poprzez asymilację, a nawet polonizację mniejszości narodowych tam egzystujących (Białorusinów, Ukraińców, Litwinów), Piłsudski natomiast dążył do utworzenia sojuszu suwerennych państw Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi stanowiącego gwarancję bezpieczeństwa wobec Rosji. Kolejny raz powołam się na Hrycaka, który wskazał wspólne cechy i koleje działalności atamana Petlury i marszałka Piłsudskiego: Piłsudski i Petlura mieli ze sobą wiele wspólnego. Obaj stali na czele wojska nie mając wojskowego wykształcenia i nie przeszli kolejnych szczebli oficerskiej kariery. Byli romantykami, którzy stali się pragmatykami z konieczności. Zarówno Petlura, jak i Piłsudski poświęcili swoje socjalistyczne poglądy w krytycznych chwilach walki o odzyskanie niepodległości. Obaj wznieśli się ponad partyjne podziały i stali się uosobieniem wyzwoleńczych dążeń całego narodu. Z tą jednak zasadniczą różnicą, że Piłsudski reprezentował naród zwycięski, a Petlura zwyciężony.

18 marca 1921 roku został podpisany traktat ryski kończący wojnę polsko – bolszewicką. Petlura został zdradzony przez Polskę, ponieważ stronę polską reprezentowali przedstawiciele obozu narodowego, oni nie widzieli sensu w istnieniu Ukraińskiej Republiki Ludowej i uznali państwowość Ukrainy Sowieckiej, a dążyli do normalizacji stosunków z Rosją, w której jeszcze trwała wojna domowa lat 1917 – 21. Tym samym Polacy wyrzekli się wszelkiego wsparcia dla sprawy niepodległościowej Ukraińców, czego nie mogły zmienić nawet słowa Józefa Piłsudskiego, który 15 maja 1921 roku powiedział do żołnierzy ukraińskich internowanych w Szczypiornie: Ja was przepraszam, panowie, ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być. Petlurę i ludzi z nim związanych czekał smutny i tułaczy los. Ukraińskie oddziały zostały rozbite przez bolszewików, te, które zdołały utrzymać się pod naporem Armii Czerwonej, po przekroczeniu rzeki Zbrucz były rozbrajane i internowane przez Polaków. Henryk Józewski, przyjaciel Petlury, wspominał o trudnej sytuacji atamana i pomógł mu przez pewien czas mieszkać u siebie w konspiracji pod przybranym nazwiskiem Stefan Mogiła: Nie miałem czasu do stracenia. Zdecydowałem działać na własną rękę, wyłącznie na własną odpowiedzialność. W bardzo krótkim czasie zorganizowałem wyjazd do Tarnowa. Znalazłem się w wagonie z dwoma towarzyszącymi mi peowiakami z KN III. Kazałem im zabrać ze sobą broń. (...) Wszedłem do pokoju atamana. Rozmowa toczyła się w cztery oczy. Poinformowałem go o sytuacji. (...) Proponuję natychmiastowy wyjazd ze mną do Warszawy. Ataman miał mi zaufać. Zrobił to bez chwili wahania. (...) Poszliśmy piechotą na dworzec. Peowiacy szli za nami. Było ciemno. Poczekaliśmy w tłumie na pociąg idący do Krakowa i Warszawy.

Petlura mieszkał w Warszawie u Józewskiego, później przeniósł się do majątku Kośmin pod Grójcem, następnie znowu wyprowadził się z żoną i córką do Warszawy, tym razem do mieszkania kijowskiego adwokata, Włodzimierza Redlicha. Ostatecznie pod naciskiem rządu Chjeno – Piasta w dniu 31 grudnia 1923 roku musiał ataman – tułacz opuścić Polskę, ponieważ groziło mu z racji nieposiadania azylu politycznego wydanie w ręce bolszewików. Raz już mu to groziło w Tarnowie, gdzie znajdowała się tymczasowa siedziba władz Ukraińskiej Republiki Ludowej. Do tego miasta miała udać się wspólna polsko – sowiecka komisja z zamiarem skonstatowania miejsca pobytu atamana Petlury, co mogło grozić wydaniem. Działania te były podejmowane pod naciskiem bolszewików, którzy domagali się w ramach utrwalenia pokoju zakazania działalności organizacji politycznych i sił wojskowych o profilu antysowieckim (w tym i rządu Petlury). Petlura zatem przez Wiedeń, Budapeszt, Berno oraz Genewę wiosną 1924 roku przyjechał do Paryża, gdzie spędził ostatnie dwa lata swojego życia.

Petlura – antysemita

25 maja 1926 roku na rogu Boulevard Saint-Michel i rue Racine ataman Semen Petlura w trakcie oglądania sklepowej wystawy został zamordowany trzema strzałami z rewolweru przez żydowskiego poetę i anarchistę, Szolema Szwarcbalda. Zamachowiec po tym fakcie bez stawiania oporu dał się aresztować francuskiej policji. Kiedy miał miejsce proces Szwarcbalda w październiku 1927 roku, za nim wstawili się Maksym Gorki, Albert Einstein, Henri Bergson, Aleksander Kiereński oraz Mihály Károlyi. Po ośmiu dniach procesu ława przysięgłych zadecydowała o wypuszczeniu zabójcy na wolność.

Do dziś nie została wyjaśniona przyczyna zamachu na Petlurę – jeden z polskich historyków, Jan Jacek Bruski w książce Między prometeizmem a Realpolitik. II Rzeczpospolita wobec Ukrainy Sowieckiej 1921 – 1926 wskazuje na inspirację ze strony sowieckiej policji politycznej OGPU: Kulisy paryskiego zamachu pozostają do dziś niejasne. Bolszewicki udział w zbrodni - być może w formie inspirowania Schwartzbarda, wybranego jako ślepe narzędzie wydaje się oczywisty. Taką opinię podziela większość badaczy, jest ona wszakże ufundowana na domysłach i poszlakach. Brakuje nadal dokumentów, które pozwoliłyby ostatecznie rozwiać wątpliwości. Powszechna natomiast jest teoria, że mord na Petlurze był osobistym aktem zemsty za wymordowanie jego rodziny w czasie rządów na Ukrainie oraz pogromy Żydów. Opinia o Petlurze jako antysemicie ukształtowała się właśnie w 1927 roku po procesie zamachowca, który natychmiast wśród wielu Żydów został otoczony wielkim kultem, natomiast nie pozwalano zabierać głosu tym spośród rodaków, którzy nie popierali tego zdominowanego głosu propagandowego.

Należy zatem przypomnieć, iż to właśnie Petlura w sierpniu 1919 roku wydał rozkazy do swoich żołnierzy, w których zakazał pogromów na Żydach i zapowiedział, iż żołnierze biorący w nich udział będą surowo karani przez sądy wojskowe. Co więcej, nie tylko wojska URL dokonywały mordów na Żydach, ale praktycznie wszystkie siły zbrojne operujące na terenie dzisiejszej Ukrainy w latach 1918 – 1920 – białogwardziści skupieni w Siłach Zbrojnych Południa Rosji i oddziałach kozackich Armii Ochotniczej, zgrupowania chłopskie walczące w wojnie domowej przeciwko bolszewikom i Białym oraz Armia Czerwona, zatem nie można ferować oskarżeń o antysemityzm jedynie w stronę Semena Petlury, ponieważ jest to już świadoma manipulacja faktami idąca po linii filosemickiej lub marksistowskiej.

Postać Semena Petlury dołożyła swoją niewątpliwą kartę w walce narodu ukraińskiego o niepodległość, której sprawa zyskała w pierwszej połowie XX wieku poparcie ze strony świeżo utworzonego państwa polskiego. Jednak mimo wspólnego potencjału Józefa Piłsudskiego i Semena Petlury występował szereg zewnętrznych i wewnętrznych czynników, które zaprzepaściły szansę na pokonanie bolszewików i utworzenie spójnego układu państw wschodnioeuropejskich. Zatem Petlura i jego żołnierze niewątpliwie zasługują na tytuły Bohaterów Ukrainy, pomniki i więcej miejsca w podręcznikach do historii. Tej postaci, jak każdej innej postaci historycznej, towarzyszy szereg mitów, które pokutują w ukraińskiej i postsowieckiej historiografii i które wymagają sprostowania.

Adam Busse