czwartek, 28 styczeń 2016 15:10

Wizja irlandzkiego nacjonalizmu według Konstancji Markiewicz

Wstęp

W poniższym tekście zostanie wykorzystany fragment mojej pracy licencjackiej, kierunku historia pt.: „Ruch narodowy i dążenia niepodległościowe Irlandczyków w latach 1900-1923”, strony 39-41. Została ona złożona i obroniona w 2013 r. Na podstawie pracy badawczej w związku z licencjatem, powstał m.in. tekst na Szturmie pt.: „Dzieje irlandzkiego nacjonalizmu cz. 1” [w:] http://szturm.com.pl/index.php/miesiecznik/item/65-dzieje-irlandzkiego-nacjonalizmu

Kim była Konstancja Markiewicz? Krótkie przedstawienie postać.

Na początek wyjaśnić trzeba, skąd polskie nazwisko przy bohaterce tekstu. Właściwie to przyszła na świat jako Constance Georgina Gore-Booth, w 1868 r. Pozostawiła nazwisko po mężu, Polaku, Kazimierzu Markiewiczu. Pochodził on z zubożałej szlachty z terenów dzisiejszej zachodniej Ukrainy. Obydwoje poznali się w Paryżu na studiach w 1898 r. Ślub miał miejsce w ambasadzie rosyjskiej w Londynie w 1900 r. Spowodowane to było tym, iż Kazimierz pozostawał poddanym cara i inaczej małżeństwo nie mogło zostać zawiązane w tamtym czasie.

Konstancja trwała przy tym nazwisku pomimo rozłąki i rozpadu pożycia małżeństwa, który przypadł mniej więcej w przededniu pierwszej wojny światowej. W materiale badawczym istnieją informacje, które potwierdzają, iż nazwisko Markiewicz było trudne do wypowiedzenia przez Irlandczyków. W języku angielskim jej nazwisko zapisuje się jako: „Markievicz”.

Oprócz tego, że była nacjonalistką, pisała sztukę teatralną, prowadziła narodowy teatr oraz pisała poezję.

Konstancja Markiewicz brała czynny udział z bronią w ręku w walce o swój naród i ojczyznę, m.in. w Powstaniu Wielkanocnym w 1916 r. We wspomnianej rebelii miała stopień majora oraz pozostawała zastępcą komendanta Michała Malina. Posługiwała się w tym powstaniu rewolucyjnym pistoletem Mauser wz. 1905 z doczepianą kolbą. (Broń widoczna na zdjęciu na początku artykułu). Opisywane zgrupowanie bojowe znajdowało się na tzw. placu Świętego Stefana w Dublinie. Główne stanowiska ogniowe zajęto w ówczesnej Irlandzkiej Akademii Medycznej. 30 kwietnia 1916 r. opisywany oddział musiał złożyć broń, ponieważ doszło do kapitulacji sił powstańców. Dowództwo narodowej rebelii stwierdziło, iż główną przyczyną zakończenia walk powstańców był fakt dużej ilości ofiar śmiertelnych pośród cywilów. Ponadto, warto tu podkreślić, iż działania wojenne Imperialnego Brytyjskiego Wojska, w postaci ostrzału artyleryjskiego na miasto, spowodowało zburzenie dużej ilości ważnych infrastruktur w Dublinie. Najlepiej widać to na kronice z tych dni, [w:] https://www.youtube.com/watch?v=GEstWXaT5OY

Źródła wskazują, że podczas procesu poddawania się, Konstancja ucałowała swoją broń oraz odrzuciła dżentelmeńską propozycję brytyjskiego oficera oferującego jej transport do więzienia samochodem. Markiewicz wymaszerowała w szyku ze swoim oddziałem. Nie porzuciła swoich towarzyszy broni i podkomendnych. Skazano ją na śmierć przez rozstrzelanie, jednakże wyrok zamieniono na dożywocie. Powodem tego była płeć rebeliantki.


Podczas rozprawy sądowej dotyczącej jej osoby doszło do krzyków i rozpaczy z ust Konstancji. Chciała tak samo jak inni jej przyjaciele, towarzysze broni umrzeć z godnością. Sąd apelacje tego typu uznał za histerie oskarżonej. Po wielokrotnym odsiadywaniu kary, zmienianiu miejscu pobytu z jednego kobiecego więzienia na drugie, w końcu została wypuszczona na wolność.


W latach 1919-1921, kiedy trwała wojna anglo-irlandzka, ukrywała się przed brytyjskimi oddziałami represji. Losy głównej bohaterki tego artykułu przypominają życie nie jednego polskiego konspiratora z czasów niemieckiej, hitlerowskiej okupacji z lat 1939-1945. Rolę brytyjskiego SS, gestapo przejęły tzw. specjalnie sformowane oddziały brytyjskie określane przez irlandzkich partyzantów jako „Black and Tans” („Czarno-Brunatni”, nazwa zaczerpnięta od koloru mundurów tej formacji - khaki i czerni).

Konstancje Markiewicz uznaje się za pierwszą panią minister w dziejach ludzkości. Stała się nią na mocy prawa pierwszego niezależnego Irlandzkiego Parlamentu „Dáil Éireann”. Objęła ona urząd 2 kwietnia 1919 roku, natomiast wygaśnięcie datuje się na 9 stycznia 1922 r. 15 lipca 1927 r. zmarła najprawdopodobniej na zapalenie otrzewnej albo na nowotwór.

Fragmenty licencjatu dotyczącej wizji irlandzkiego nacjonalizmu wg Konstancji Markiewicz cytowany w całości

Konstancja Markiewicz miała swoją oryginalną wizję ojczyzny, niespotykaną u prekursorów irlandzkiego nacjonalizmu z początku XX w. Ten typ nacjonalizmu ściśle związany był z wpływem wrogiej polityki kolonialnej „Imperium” nad uciśnioną do granic możliwości „kolonią”. Nacjonalizm Konstancji Markiewicz można określić mianem typu „kreolskiego”. Występował on (…) np. w Wenezueli, Peru, czy Meksyku. (…) Wizja Irlandii według (…) Markiewicz to ojczyzna otwarta dla każdego, kto uważał się za Irlandczyka (podobnie jak w XVIII w, Amerykaninem był, kto walczył za wolność Ameryki i ten, kto za Amerykanina się uważał). Faktem jest, że np.: (…) zachęcała (ona) syna męża z pierwszego małżeństwa by przyjechał do Irlandii: ojczyzny dla każdego, kto był młody i silny: ciałem i duchem, kto chciał rozwijać siebie dla starej - lecz odrodzonej kultury, bo naród ten potrzebował nowego, „nieskażonego budulca”, bez względu na to gdzie dana „cegła” została „wyprodukowana”1.

Według Konstancji Markiewicz naród irlandzki miał być:

- niejednojęzyczny, posługujący się zarówno irlandzkim jak i angielskim;

- niereligijny, (…) antyklerykalny, czyli mający w sobie nurt teozoficzny, folklorystyczny i cechy przedchrześcijańskiej celtyckości, nacechowany brakiem fundamentalizmu religijnego, łączący katolicyzm i protestantyzm. Inaczej rzecz ujmując: w tej wizji nacjonalizm nie obejmował wyznania dominującego, który miał być siłą spajającą naród. (…) (Opisywana bohaterka) przeszła na katolicyzm podczas więzienia w Kilmanhaim w 1916 r. ze względu na ludowy i braterski charakter członków tej religii, przy których przecież walczyła przeciwko wspólnemu okupantowi.2 Gest ten oznaczał nie tylko „symboliczne zerwanie z wartościami Ascendency” (angielskie określenie protestanckiej arystokracji w Irlandii), ale symbiozę protestantyzmu i katolicyzmu (otwartość, indywidualizm, - braterstwo, zbiorowość), łączący najlepsze pierwiastki obydwu wyznań. Był także „aktem komunii z rozstrzelanymi przyjaciółmi”;

- niepodległy, - wizja suwerennego narodu z własnym państwem dalekiego od narzuconej kolonialnej polityki brytyjskiej wobec Irlandii;

- republikański - odrzucenie monarchii angielskiej, jako czynnika, który uciemiężał naród irlandzki, wizja republiki socjalnej, oddanie czci i honoru wobec poległych w Powstaniu Wielkanocnym i odwołanie się do pierwszej niepodległej sześciodniowej Republiki Irlandzkiej. Trzeba też dodać spuściznę i tradycję republikańską z XIX w.: chodzi o Wolfa Tone’a, Roberta Emmeta, Fenianach i wielu innych. Markiewicz na pewno o nich pamiętała o tym, by ich przelana krew nie poszła na marne;

- feministyczny - doprowadzenie do emancypacji kobiet, by Irlandki miały wkład w rozwój niepodległej Republiki Irlandii. W odróżnieniu od sufrażystek, feminizm ten ściśle związany był ze sprawą narodową. Kobiety miały dostać m.in. bierne i czynne prawo wyborcze, posiadać większą rolę w życiu społecznym (…);

- młodzieńczy - wizja narodu z naciskiem na rozwój patriotyzmu wobec młodych Irlandczyków: posługiwanie się bronią, rozwój nauki języka gaelickiego (irlandzkiego), poznawanie literatury irlandzkiej, wyrwanie dzieci i młodzieży ze slumsów i biedy; pomoc w prokreacji w celu zwiększenia liczebności kraju;

- socjalistyczny, co nie oznacza, że Konstancja odwoływała się do marksistowskiej (czy też leninowskiej) wizji socjalizmu, gdyż odwoływała się do wizji Connollskiej, w której to Irlandczyk musi walczyć z podłym Anglikiem-kapitalistą, który ciemięży biednych, uciśnionych członków irlandzkiego narodu, przeważnie należących do klasy chłopskiej i robotniczej. „Nie będzie niepodległej Irlandii bez wolnej klasy robotniczej i nie będzie niepodległej klasy robotniczej bez wolnej Irlandii”3 i do tych słów J. Connolly’ego odwoływała się Konstancja Markiewicz w swojej działalności.

Dlaczego dzisiaj czytelnik uznałby tą personę za członkinie współczesnego ruchu nacjonalistycznego?

Po pierwsze, w swoich działaniach odwoływała się do idei suwerenności i niepodległości narodu. Działalność ta opierała się na wielu płaszczyznach życia społecznego i nie była związana tylko z manifestacjami i przemarszami.

Po drugie, porzuciła pewne utarte schematyczne myślenie ze środowiska antynarodowego, z którego się wywodziła, na rzecz idei narodowych. Niejeden z nas ma kolegę, który ma rodziców „lewaków”, „ateistów”, „demo-liberałków wydania np. platformowego” itd., a wyznaje idee wręcz przeciwne z „gniazda” - narodowe. Oczywiście, są to przypadki rzadko spotykane, ale jednak istnieją w środowisku, gdzie wyznaje się idee narodowe. Podobnie było z Konstancją Markiewicz. Wywodziła się ona z protestanckiej arystokracji. Środowisko to pozostawało wierne koronie brytyjskiej, jednak Konstancja porzuciła ten dogmat na rzecz walki o idee narodowe. W ten sposób jej kapitał i ziemie wykorzystane zostały do walki o niepodległość i suwerenność Irlandczyków, np. w jednym z osobistych „latyfundiów” stworzyła narodowy kolektyw dla członków organizacji Na Fianna, jeszcze przed pierwszą wojną światową. Organizacje tą można przyrównać do „narodowego harcerstwa” albo „narodowego surwiwalu”. Istnieje do dzisiaj w Irlandii.

Po trzecie, w swoich działaniach odwoływała się do walki o prawa socjalne i pracownicze. Podobieństwa ideologiczne widzę w „trzeciodrogowcach”, działalności Czarnych Szczurów czy Autonomicznych Nacjonalistów. Konstancja m.in. współorganizowała bojkoty, np. podczas tzw. „Lokautu 1913” stanęła na przedzie przemarszu w automobilu wraz z mężem Kazimierzem. W ten sposób podkreśliła swoją solidarność z pracownikami wyrzuconymi na bruk przez kapitalistów. Doszło do tragedii podczas wspomnianego protestu, ponieważ policja użyła broni palnej, Pojawiły się ofiary śmiertelne. Konstancja pomagała poszkodowanym rodzinom, m.in. z własnych funduszy organizowała jadłodajnie dla potrzebujących wyrzuconych pracowników oraz dawała fundusze rodzinom, w których pracownik stracił życie podczas wcześniej wspomnianego lokautu.

Miała także postawy i takie, których brak pośród współczesnych nacjonalistów. Postawy, które przydałyby się we współczesnym środowisku nacjonalistycznym.

Konstancje Markiewicz określić tutaj trzeba jako nacjonalistę ponad podziałami w opisywanym środowisku. Dla niej głównym celem był dobro narodu. Nie była zaślepiona ideologicznie i dogmatycznie na kwestie takie, czy nacjonalizm ma iść bardziej na „lewo” czy na „prawo”. Czy ma być prawdziwym „narodowym socjalizmem” czy w „tradycjonalistyczno-endeckim” wydaniu, według współczesnego polskiego myślenia w środowisku nacjonalistycznym. Można dojść do wniosku, że dla niej nacjonalizm był po prostu nacjonalistyczny.


Najlepszym przykładem powinno być dojście do porozumienia pomiędzy irlandzkimi organizacjami nacjonalistycznymi przed pierwszą wojną światową. Chodzi o Irlandzkich Ochotników oraz Irlandzką Armię Obywatelską. Obydwie uznać trzeba za formacje odwołujące się do idei nacjonalizmu. W tej kwestii trzeba zrozumieć sytuacje tamtych czasów - co było prawicowe, a co lewicowe. Najbardziej widoczne będzie to w kwestii traktowania kobiet przez te organizacje. Posłuży to tutaj za przykład. Irlandzcy Ochotnicy miała wymiar bardziej prawicowy, tradycjonalistyczny, katolicki, więc kobiety traktowano jako służbę pomocniczą m.in. w formie pielęgniarek polowych; natomiast Irlandzka Armia Obywatelska - lewicowy, robotniczy, socjalistyczny np. tutaj kobiety ćwiczyły musztrę, uczyły się strzelać oraz surwiwalu. Wartym podkreślenia jest fakt, że przed porozumieniem dochodziło pomiędzy tymi organizacjami do zatargu, np. pobić na ulicy oraz kradzieży broni palnej. Nikt w tej kwestii nie był święty. Robiła to jedna jak i druga strona.

Konstancja Markiewicz znała te dwa środowiska. Pośród Irlandzkich Ochotników znała m.in. Patryka Pearse’a, natomiast po stronie Irlandzkiej Armii Obywatelskiej - Jamesa Connolly’ego. Rozumiała punkt widzenia jednej i drugiej strony i „zgrzyty” na tle natury traktowania kobiet, podejścia do kwestii ekonomicznej czy gospodarczej w przyszłej, spełnionej wizji niepodległej Irlandii. Potrafiła pomimo tego jednak doprowadzić do porozumienia, konsensusu w walce o niepodległość i idee dla irlandzkiego narodu. Dzięki temu, wspólne siły Irlandzkich Ochotników i Irlandzkiej Armii Obywatelskiej wywołały wcześniej wspomniane Powstanie Wielkanocne. Na podstawie scalenia tych dwóch organizacji, stworzyłem tzw. pojęcie pierwszej Irlandzkiej Armii Republikańskiej, „Irish Republican Army”, w skrócie IRA z lat 1916-1922, wykorzystane i wyjaśnione m.in. w mojej pracy licencjackiej. Szerzej o tym w autorskim artykule pt. „IRA - geneza powstania organizacji” [w:] http://www.nowastrategia.org.pl/ira-geneza-powstania-organizacji/

Podsumowanie

Konstancje Markiewicz określić trzeba narodową rewolucjonistką. Dla niektórych, jej program nacjonalistyczny może wydawać się niezrozumiały, zbyt pragmatyczny, „mało radykalny” z polskiej perspektywy, zwłaszcza, jeśli nie odczuwa się „klimatu” Irlandii. Chodzi mi głównie o podział wyspy na dużą ilość osób o wyznaniu protestanckim i katolickim, co nie jest widoczne u nas w Polsce. Radykalizm Konstancji to właśnie w tym wypadku pójście ponad podziały, ponad wyznanie religijne, „różnorodność republikańskich, irlandzkich środowisk narodowych”, te ekonomiczne, gospodarcze i tamtejsze „kulturowe” podziały na „lewicowość” czy „prawicowość”; grup odwołujących się do szeroko pojmowanych narodowych wartości. Sama w imię tej wewnętrznej walki porzuciła protestantyzm na katolicyzm po walkach w Powstaniu Wielkanocnym, widząc poświęcenie swoich współtowarzyszy katolików. Wydaje mi się, iż liczył się dla niej w tej wizji wspólny dwujęzyczny naród, kultura oraz spuścizna przodków - chodzi tu o Celtów.

Irlandczycy to „dziwny” naród. Mówią po angielsku, języku swoich okupantów, czasem wstawiając gaelickie (irlandzkie) wstawki. U nas Polaków sytuacja odwrotna – mówimy po Polsku i wstawiamy zagraniczne „wstawki”, tzw. makaronizmy, głównie z amerykańskich seriali, piosenek, kultury itd.

Warto jednak pamiętać, że istnieją też inne narody wielojęzyczne inne od Irlandczyków, odwołujące się do idei obywatelskości oraz „dobrze rozumianej demokracji bezpośredniej” czy obronności kraju w postaci np. obowiązkowej służby wojskowej od 17. roku życia. Mówię tutaj o Szwajcarach. Naród ten posługuje się czterema językami: niemieckim, francuskim, włoskim oraz retoromański (romansz), zależnie od regionu.

Jak pokazują te dwa przykłady, istnieją europejskie narody, w których argument, iż język jest spoiwem większej ilości społeczności nie ma racji bytu. Traktować to trzeba jednak jako wyjątek od tej reguły.

1 M. Petrusewicz, „Irlandzki sen: Życie Konstancji Markiewiczowej - komendantki IRA (1868-1927), Warszawa 2000.”, s. 89-110.
2 W Kolegium „Chirurgów przy placu Św. Stefana podczas prowadzonych jeszcze walk i grzebania zmarłych powstańcy wspólnie odmawiali różaniec. Hrabina będąc pod wpływem uniesienia napisała wiersz pt.: „Różaniec: Kolegium Chirurgów” w związku z tym doświadczeniem, Zob. G. Swoboda, „Historia Irlandii”, wyd. zakład narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2003. s. 167.
3 M. Petrusewicz, „op. cit.”, s 39.

Patryk Płokita