czwartek, 19 listopad 2015 12:43

„Duch absolutny jest jak tarcza...” – wywiad z działaczami Raido, włoskiej organizacji tradycjonalistycznej

  1. Na początek prosiłbym, żebyście napisali parę słów o sobie. Czym są Raido, Azione Punta Zero, Fronte della Tradizione, czym się różnią, co je łączy?

Przede wszystkim chcemy wam podziękować za możliwość zaprezentowania się polskim działaczom. Jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie, Comunità Militante Raido powstała 21 kwietnia 1995 r., nieprzypadkowo w rocznicę założenia Rzymu. Jednak zanim przyjęliśmy tę nazwę, hierarchię i określony kierunek polityczny przez około dwa lata Raido było nieformalną grupą działaczy pochodzących z różnych grup politycznych, zarówno instytucjonalnych jak i pozaparlamentarnych, których łączyło przekonanie że w działalności politycznej brakuje wymiaru duchowego i prawdziwego odniesienia do Tradycji.

Raido jest grupą, w której działacze mają możliwość wzrastać i realizować swoje duchowe, życiowe i polityczne powołanie w środowisku spójnym i hierarchicznym, a więc tradycyjnym. Szkoła ta ma nauczyć działaczy doskonałości wobec Wizji świata i stylu życia, do którego się odwołujemy.

Poza „formacją działaczy” celem zasadniczym Raido jest budowa Frontu Tradycji. Jest to projekt, którego celem jest stworzenie solidnej organizacji inspirowanej Tradycją, złożonej z różnych grup lub jednostek, z których każda ma swój specyficzny rys działalności politycznej i organizacyjnej.

Zadaniem frontu, jeszcze przed podjęciem improwizowanej agitacji, utworzeniem sloganów, oficjalnych struktur czy konkretnej legitymacji, jest kształtowanie nowego człowieka. Działacza, który wobec systemu nie przyjmuje postawy reformistycznej, ale radykalną i rewolucyjną.

My nie chcemy wzmocnić systemu, zmienić go, ani poprawić. System jest dla nas obcy i naszą misją jest walczyć z nim i przyspieszyć jego nieuniknioną implozję.

Zatem „nie programy, ale nowi ludzie” – nakreśla naszym zdaniem słuszną drogę. Kiedy system upadnie z powodu swoich sprzeczności, niezbędni będą mężczyźni i kobiety, którzy „słusznie czują i słusznie działają”, którzy będą umieli odtworzyć porządek i autorytet.

 

  1. Z tego co się dowiedziałem, ideologicznie bardzo mocno inspirujecie się myślą barona Evoli oraz Corneliu Codreanu. Dlaczego akurat te postaci?

Mówi się, że idee chodzą na nogach ludzi. Jednak istnieją Idee i idee, tak samo jak Ludzie i ludzie. Idee, którymi my się inspirujemy, to te które składają się na tak zwany „świat Tradycji”. Tradycja przez duże „T”, to rzeczywistość porządku duchowego, aktywna i działająca w świecie. Jest czymś metafizycznym, a zarazem dynamicznym w toku rozwoju historii.

Mówiliśmy o ideach, teraz pomówmy o ludziach. Tradycja miała pewnych głosicieli, którzy uosabiali ją lepiej, niż inni. Między nimi, z całą pewnością znajduje się Julius Evola, którego zasługą jest opracowanie i spisanie idei tradycjonalizmu. Evoli włoska radykalna prawica zawdzięcza wszystko; bez niego zostalibyśmy co najwyżej na etapie nostalgii za minionym państwem faszystowskim. On natomiast nauczył nas, że faszyzm, jeśli miał jakąś wartość, to właśnie w tej mierze, w jakiej urzeczywistniał wartości Tradycji, w ten sposób dając nam nieśmiertelną wizję i ucząc nas poznawać wielkich autorów europejskiej tradycji: René Guénona, Oswalda Spenglera, Othmara Spanna, Ernsta Jungera i samego Corneliu Codreanu. Evola pokazał nam, że faszyzm to było za mało, był zbyt umiarkowany i ostrożny, zbyt mało rewolucyjny i śmiały.

Corneliu Codreanu był może politycznym przywódcą, który najbardziej we współczesnych czasach uosabiał Tradycję. Z niczego stworzył ruch rewolucyjny, oparty na integralnej i rewolucyjnej wizji człowieka i państwa, i dlatego został zamordowany razem z tysiącami innych bohaterskich rumuńskich legionistów. Codreanu zaczął formować elitę polityczną opartą na heroicznej ascezie i spisał w swojej książce „Podręcznik przywódcy gniazda” zasady, których każdy działacz powinien nauczyć się na pamięć, a na nich musi być oparty fundament każdej prawicowej organizacji politycznej.

Poza Juliusem Evolą i Corneliu Codreanu możemy wymienić wielu innych autorów, którymi się inspirujemy. Ich wszystkich łączy przywiązanie do idei Tradycji wyrażone w szczególny sposób w dziełach Guénona, Evoli, Guido De Giorgio, nie zapominając także o Anandzie Kentishu Coomaraswamym i jego tekstach o tradycji wedyjskiej, autorach z kultury klasycznej takich jak Platon, Marek Aureliusz, Porfiriusz itd. Szczególne znaczenie ma również japońska wizja heroizmu: Bushido i Hagakure. Z punktu widzenia polityczno-egzystencjalnego lubimy podkreślać idee i dzieła takich postaci jak Léon Degrelle, Corneliu Codreanu, José Antonio Primo de Rivera, Nicolò Giani.

Są to autorzy, którzy potrafili połączyć doświadczenie polityczne z heroiczną ascezą. W szczególności Corneliu Codreanu umiał przekazać świadomość działalności społecznej, kształtując elitę duchową i polityczną, która powinna być inspiracją dla każdej organizacji politycznej. Codreanu w książce „Podręcznik przywódcy gniazda” wyróżnił dwa rodzaje ludzi: politykiera i legionistę. Dla politykiera polityka jest interesem, z którego chce wyciągnąć jak największą korzyść dla siebie i swoich przyjaciół, odwrotnie niż dla legionisty: dla niego polityka to środek dla poprawy i rozwoju jednostki, społeczeństwa i narodu.

To są dla nas przykłady i świadectwa, a także punkty odniesienia, którymi się inspirujemy i z których czerpiemy siłę do naszej codziennej walki.

 

  1. O ile mi wiadomo, staracie się łączyć integralny tradycjonalizm z nacjonalizmem. W jaki sposób tego dokonujecie i jak duży wpływ na to ma tradycja faszystowska?

Jeśli o nas chodzi, nie określamy się jako „nacjonaliści”. Nacjonalizm jest ideą, która powstała z opozycji wobec Imperium, które jest jedynym legalnym bytem politycznym mogącym, naszym zdaniem, panować w Europie. Oczywiście, jesteśmy świadomi że dzisiaj ta idea jest praktycznie utopijna i nie łudzimy się, że uda się łatwo przejść od „lichwokracji” Unii Europejskiej do Imperium, ale to nie oznacza, że nie powinniśmy patrzeć na ideę Imperium jako jedyną ideę autentycznie rewolucyjną.

Poza tym idea imperium jest ściśle powiązana z ideą narodowości, czyli tożsamości kulturalnych i politycznych, które tworzą jedność duchową przekraczającą każdy podział i partykularyzm. To nic innego, jak organiczna idea, stworzona na wzór działania ludzkiego organizmu. Nie jest możliwe stworzenie klasyfikacji, który organ jest lepszy a który gorszy, ale wszystkie przyczyniają się do lepszego funkcjonowania człowieka. Każdy organ ma własną funkcję i własną charakterystykę, która nie może być zmieniona, i w ten sposób każda część uczestniczy we własnym zakresie w lepszym funkcjonowaniu całości.

Ta wizja w czasach faszyzmu była i przejawiała się w idei Państwa, które miało prymat nad ludnością i nad narodem – prostymi tworami o charakterze naturalnym, które tylko dzięki Państwu zyskują świadomość duchową. Zasługą faszyzmu było potwierdzenie idei Państwa i zasady suwerenności politycznej oraz sakralizacji władzy i autorytetu, który tworzy „centrum” i legitymację polityczną.

Państwo zdolne do wprowadzenia klimatu i napięcia, do wzbudzenia uznania czy szacunku wobec hierarchii i prymatu wartości heroicznych i duchowych. Bez tego duchowego namaszczenia państwo sprowadza się do czystej i prostej administracji, organizacji bez formy i woli.

W tym sensie uważamy za możliwe przywiązanie do Tradycji, nadając wyższy sens własnej przynależności narodowej, w idei, która jest oparta nie tyle na granicach geograficznych, ile na uznaniu uniwersalnych i ponadczasowych, najwyższych wartości państwa.

Słowo “Tradycja” pochodzi od łacińskiego słowa tradere, co oznacza przekazywanie. No właśnie, czego? Dziedzictwa i tożsamości, której pochodzenie nie jest ludzkie, lecz zasadniczo duchowe. A więc chodzi o powierzenie w sposób bezpośredni i realny wizji świata i stylu życia, tak, aby działalność zyskała sens i określony kierunek: wzwyż. Uściślijmy, że kiedy mówimy o Tradycji nie odnosimy się do konserwacji, ani utrwalenia zewnętrznych form z przeszłości, ani rzeczy, których sens jest już niezrozumiały, ani też nie odnosimy się do żadnej określonej religii.

 

  1. Jaki jest wasz stosunek do religii katolickiej? Podzielacie evoliańską sceptyczność wobec chrześcijaństwa czy uznajecie je za część narodowego dziedzictwa Włoch?

Nasze spojrzenie na katolicyzm jest takie samo, jak na wszystkie inne tradycyjne religie: powstały one z woli Bożej, a nie z ręki człowieka, tak jak na przykład protestantyzm albo współczesne religie New Age. To spojrzenie widzi te religie jako gałęzie tego samego drzewa (Tradycji), które opiera się na tych samych korzeniach – tak zwanej „transcendentnej jedności religii”. Z pierwotnej tradycji powstały wszystkie inne poszczególne formy, wliczając w to religie – to jest właśnie doktryna tejże „transcendenej jedności religii”. Religia (z łaciny: religio, ponownie połączyć), jest jedną z dróg, które umożliwiają człowiekowi połączenie się z sacrum i każda religia posiada pewne podobieństwo do innych, lecz także w zależności od narodu i epoki historycznej, w której powstaje, różni się od nich. Z tego powodu jeśli chodzi o katolicyzm, możemy o nim powiedzieć to samo, co powiedzielibyśmy o islamie dla Arabów albo hinduizmie dla hindusów.

To podeście wyjaśnia, dlaczego Raido nie przyjmuje jednej specyficznej drogi religijnej ani nie uznaje ekskluzywizmu religijnego, ale broni zasadniczości tradycyjnych religii wobec współczesnych zjawisk takich jak nowe ruchy religijne, ateizm i laicyzm. Rozróżnienie, którego dokonuje Raido, dotyczy tego, czy ktoś ma duchową wizję życia czy jest jej pozbawiony albo ją neguje.

Poza tym, uwzględniając naszą przynależność do określonego terenu geograficznego, nie możemy zapominać, że naszym bezpośrednim punktem odniesienia jest Tradycja Rzymska, do której należy również chrześcijaństwo w wyznaniu katolickim i prawosławnym. Wykluczamy tu każdą formę protestantyzmu, który nosi ewidentne znamiona indywidualistyczne i antyhierarchiczne.

Jeśli chodzi o Kościół Katolicki, nie możemy zaprzeczyć, że przechodzi przez okres poważnych trudności, lecz wciąż pozostaje dla wielu wiernych zasadniczym i ważnym w życiu punktem odniesienia. Pamiętajmy, że katolicyzm stanowił niezaprzeczalne dziedzictwo narodu włoskiego. Rozumiał to także Mussolini, który w 1927 r. podpisał Traktaty Laterańskie, czyli ugodę z Kościołem Katolickim. Przyznajemy to, chociaż jesteśmy bardzo, bardzo krytyczni wobec kierunku, który obrał Kościół w ciągu ostatniego stulecia, a szczególnie w ciągu ostatnich pontyfikatów.

I, w końcu, jeśli chodzi o podejście Evoli, należy uściślić, że w dorosłym życiu zrewidował i złagodził wiele ze swoich poglądów na temat chrześcijaństwa, pozostając jednak mocno krytycznym. W końcu w swoim najbardziej znanym dziele „Orientamenti”, napisał, że jeśli chodziłoby o katolicyzm z Syllabusa to nie miałby żadnych zastrzeżeń, natomiast ma ich bardzo wiele na temat Soboru Watykańskiego II i jego odchyleń.

 

  1. Na czym polega wasza działalność? Na co stawiacie największy nacisk, na działalność uliczną, charytatywną, może kulturalną?

Raido w swojej istocie jest jednostką działającą w ramach Frontu Tradycji . W tym znaczeniu nie jest grupą akademików, którzy gubią się w labiryntach sterylnego intelektualizmu, ale szkołą życia i formacji pojmowanej zgodnie z tradycyjnym nauczaniem, w którym celem jest stałe doskonalenie się działacza i prowadzenie stylu życia pełnego cnót, tak, by być przykładem.

Działacz Raido jest świadomy, że spójność między tym, co się mówi i tym, co się robi, można zweryfikować tylko w wyrazistym działaniu. Formacja jest realizowana poprzez konkretne osiągnięcia na poziomie egzystencjalnym: przez naukę lub pracę, rodzinę, związki z przedstawicielami przeciwnej płci, a także poprzez korekcję negatywnych cech (egoizmu, indywidualizmu, hedonizmu i materializmu) jak i przez pracę na rzecz grupy poprzez wnoszenie swojego wkładu w prowadzoną aktywność.

W odróżnieniu od struktur współczesnych opartych na liberalizmie albo marksizmie, nastawionych na zmianę struktur i prozelityzm, nasi działacze pracują przede wszystkim nad sobą i dopiero w konsekwencji nad otaczającą ich rzeczywistością. Działalność Raido jest podporządkowana obowiązkom i terminom, wobec których dezercja czy zaniedbania są niedopuszczalne, chyba że z ważnych i uzasadnionych przyczyn. Przyjętymi zasadami są: udział w cotygodniowym zebraniu, wnoszenie wkładu finansowego w wysokości 10% swoich zarobków i podejmowanie się odpowiedzialności za działania, które są miarą zdolności do poświęcenia i dyspozycyjności wobec siebie samego, wobec grupy i wobec Idei. Takie zachowania jak opuszczanie spotkań, brak punktualności, przywiązanie do pieniędzy lub do rzeczy określanych jako „osobiste” są nietolerowane. Z surowością traktowany jest brak podporządkowania się tym regułom, które przekształcają porządek w działanie i „leczą” jednostkę ze złych skłonności, które wcześniej były w niej obecne. Podczas zebrań sprawdzane są zadania powierzone poszczególnymi działaczom, ocenia się rezultaty i napotkane trudności, omawia się propozycje i perspektywy na poprawę działalności grupy. Poza tym przedstawiane są bieżące wydarzenia i prowadzone jest pogłębione studium doktrynalne poprzez czytanie tekstów dotyczących formacji opartej na tradycji.

Jeśli chodzi o same formy działalności, jest ich wiele: centrum kulturalne i księgarnia, zespoły muzyczne i organizacja wydarzeń, sekcja wspinaczkowa i sekcja kobieca, inicjatywy solidarystyczne i współpraca na poziomie polityczno-kulturalnym z innymi organizacjami z Rzymu i Włoch, współpraca z grupami kombatantów, sekcje formacyjne, letnie i zimowe obozy formacyjne, centrum promocji lokalnych produktów spożywczych i wspieranie małych producentów, itd. Każda inicjatywa, także jeśli z jednej strony ma naturę ekonomiczną, z drugiej strony jest przede wszystkim narzędziem do prowadzenia własnej wewnętrznej walki i rozpowszechniania Idei, gdzie każdy działacz w duchu wyrzeczenia i bezinteresownej działalności, świadomości i jasności zamierzeń, udoskonala siebie i w konsekwencji, świat, który go otacza.

 

  1. Udało mi się przejrzeć wydaną przez Raido książkę „A Handbook of Traditional Living”. W jaki sposób udało się wam ją stworzyć? Widziałem, że jest dostępna do kupienia nawet na Amazonie i przetłumaczona na język angielski, czy uważacie to za wydawniczy sukces?

“A Handbook of Traditional Living” (http://www.arktos.com/raido-a-handbook-of-traditional-living.html) jest tłumaczeniem na j. angielski dwóch pierwszych „Zeszytów Formacji Działacza Tradycji”, opublikowanym przez wydawnictwo Arktos Media. Zeszyty Formacji, których jest w sumie trzy, są dalekie od bycia prostym elaboratem teoretycznym albo bezużytecznym ćwiczeniem akademickim, lecz mają na celu dawanie świadomości i wiedzy w kwestiach działalności, według zasad Tradycji.

W pierwszym zeszycie przedstawiliśmy w całościowy sposób świat Tradycji i jego najważniejsze cechy charakterystyczne, w drugim określiliśmy wskazówki do stworzenia projektu politycznego, jednostkowego i organicznego (jaki my nazywamy „jednostką działającą”), który będzie równocześnie, współczesnym i skutecznym w działaniu, będącym pouczającym świadectwem i ciągłym przykładem. W trzecim nakreślone zostały założenia afirmacji nowego człowieka, prowadzącego styl życia oparty na Prawdzie, Sprawiedliwości, Lojalności, Honorze, Wierności, Poświęceniu i Odwadze. Zeszyty te stanowią dla działaczy podręczniki formacji i udoskonalania charakteru, punktem wyjścia do skutecznej zmiany siebie samych i otaczającego świata.

Nasze zeszyty, poza angielskim, zostały przetłumaczone także na niemiecki, fiński i czeski. Niedawno przyszło do nas pytanie o możliwość tłumaczenia na szwedzki i inne języki i te tłumaczenia obecnie są w trakcie przygotowywania. Wydaliśmy trzy edycje po włosku, co oznacza że w ciągu 20 lat sprzedaliśmy już kilka tysięcy kopii.

Nie uważamy, żeby to był sukces, ponieważ naszym celem jest potwierdzenie i służba Idei Tradycji, więc ograniczamy się do tego, co konieczne, bez chwalenia się ani wywyższania.

 

  1. Współpracujecie z jakimiś innymi włoskimi lub zagranicznymi organizacjami?

Oczywiście. Jesteśmy organizacją działającą od dwudziestu lat z siedzibą i setkami wydarzeń zorganizowanych od 1995 r. po dzień dzisiejszy. W ciągu tych 20 lat współpracowaliśmy z wieloma innymi organizacjami, także kulturalnymi, które często bardzo różniły się między sobą, ale my jesteśmy otwarci na współpracę z każdym, kto kieruje się Tradycją i walczy przeciw współczesnemu światu.

Niektóre z prowadzonych przez nas inicjatyw są ze swojej natury „powołane” do współpracy z osobami z zewnątrz. Należą do nich na przykład grupy studium, skierowane przede wszystkim do młodych, które mają na celu kształcenie w temacie doktryny tradycji i polityki, w którym uczestniczą także działacze innych organizacji, wyprawy w góry z sekcją wspinaczkową Gruppo Escursionistico “Orientamenti” (G.E.O.), a także zespoły muzyczne takie jak Imperium, La Vecchia Sezione i Zundapp.

Warto też zwrócić uwagę na współpracę z innymi grupami z Rzymu i prowincji rzymskiej, które organizują spotkania “Comunitaria”, gdzie różne grupy spotykają się by się poznać i pogłębić współpracę. W tym roku odbyła się V edycja tego wydarzenia.

Aby poznać nasze inicjatywy, przeprowadzone w ciągu tych dwudziestu lat i zrozumieć, o czym tu mówimy, wystarczy zajrzeć na stronę http://www.raido.it/politico/chi-siamo/attivita-1995-2013/.

 

  1. Z tego co wiem, stawiacie swoim członkom wymagania dotyczące stylu bycia. W jaki sposób ustosunkowujecie się przykładowo do kwestii używek?

Naszymi wartościami są te, które opierają się na Idei Tradycji. Honor, Wierność, Prawda i Sprawiedliwość są fundamentalnymi wartościami naszej organizacji i działania. Każdego dnia staramy się zbliżyć się do przykładów wielkich bohaterów z przeszłości, którzy byli przed nami. To podejście ma obowiązywać nie tylko kiedy jest się z innymi działaczami albo w trakcie prowadzenia akcji politycznych, ale przede wszystkim w codziennym życiu – w rodzinie, w szkole, w pracy i ogólnie w społeczeństwie.

Wobec tego jest zrozumiałe, że nasza działalność jest nie do pogodzenia z jakimkolwiek typem nadużywania substancji psychoaktywnych. Dotyczy to oczywiście nie tylko narkotyków (lekkich czy ciężkich, to dla nas bez różnicy), które są bronią władzy, służącą do otępienia człowieka i zniszczenia porządku społecznego czy rodzinnego. Także nadużywanie alkoholu jest nie do pogodzenia z działalnością. Działacz nie może być alkoholikiem i ani koncerty ani spotkania w gronie towarzyszy nie mogą usprawiedliwiać upijania się. Nie jesteśmy jednak też za prohibicją! To nie jest kwestia moralności samego alkoholu, ale panowania nad sobą i stylu życia, który chcemy żeby był heroiczny… nie alkoholiczny!

 

  1. Czy macie jakieś plany na przyszłość? Być może zacieśnienie więzi z innymi środowiskami, też spoza Italii?

Przyszłość jest rezultatem tego, co się robiło w przeszłości i następstwem tego, co się robi w teraźniejszości. Naszym projektem pozostaje świadectwo i afirmacja Tradycji przez działalność, która będzie obejmować inicjatywy o 360 stopni na polu kulturalnym, politycznym, sportowym, czy społecznym, ale przede wszystkim przez przykład działaczy, którzy, jak powiedziano wyżej, muszą być najlepszym środkiem przekazywania wizji świata opartej na honorze, wierności, prawdzie i sprawiedliwości.

Na tym poziomie nie wykluczamy żadnego typu współpracy z innymi grupami włoskimi i europejskimi, byle tylko ta współpraca zawsze była nastawiona na budzenie nowych form wrażliwości, odległych od demokratycznych mrzonek dotyczących numerów i ilości, i byle tylko ta współpraca była narzędziem do udoskonalania i rozwoju przede wszystkim nowych mężczyzn i kobiet Tradycji.

Pamiętajmy, że jeśli świat, w którym żyjemy, nam się nie podoba to żeby go zmienić potrzebujemy najpierw nowych ludzi, a dopiero potem planów politycznych. W tym kontekście chcemy być konkretni, nastawieni realistycznie i gotowi by współpracować z każdym, kto ma jasne plany jak działać, bez pustych złudzeń i fantazji.

 

  1. Jakie są wasze spostrzeżenia dotyczące kryzysu imigracyjnego we Włoszech i Europie?

Imigracja jest czymś politycznie zaplanowanym, ze ściśle określonym celem. To jest dramat, zarówno dla „nas” jak i dla „nich”, który ma na celu stworzenie społeczeństwa nowych metysów, w którym dziedzictwo i tożsamości kulturalne zostaną odrzucone w imię globalizacji i poprawności politycznej. To jest inwazja. W ciągu kilku lat nastąpi głęboka zmiana w europejskich społeczeństwach, w prawie, w instytucjach i w sposobie życia wszystkich mieszkańców. To wszystko zostanie całkowicie wymiecione przez nowe zwyczaje i zachowania.

Poza służalczością rządów narodowych i Unii Europejskiej wobec tej wizji skundlenia ludzi, problemem jest także to, że nawet siły narodowo-rewolucyjne okazują się nie mieć poważnego projektu przeciwstawienia się tej inwazji, ponieważ są niezdolne do przeprowadzenia solidnej analizy zachodzących już zjawisk. I to jest, niestety, problem typu kulturalnego, gdyż środowisko tzw. „radykalnej prawicy” jest często nieprzygotowane i kulturalnie słabe, a w konsekwencji, niezdolne do posiadania prawdziwego wpływu na rzeczywistość.

Jeśli się nie zna własnych korzeni, własnej tożsamości i pamięci, jak można się bronić? Przeciętny młody Europejczyk, ogłupiony przez telewizję i wychowanego na Coca-Coli i McDonaldzie, przez kulturę i muzykę rodem z amerykańskich czarnych przedmieść, życzy sobie nastania mulitetnicznego społeczeństwa, które sprawi, że wszystko będzie identyczne, równe i homologiczne, pozbawione jakiejkolwiek różnicy i jakości.

 

  1. 11. Czy są jakieś ostatnie zdania, które chcielibyście nam przekazać?

Od początku naszej działalności uderzało nas zdanie z tekstu z tradcycji wedyjskiej, z Markandedeya-Purana (XLII, 7), które mówi: „Życie jest jak łuk, dusza jest jak strzała, Duch Absolutny jest jak tarcza do trafienia. Należy zjednoczyć się z tym Duchem jak strzała wystrzelona wbija się w swoją tarczę”.

Naszym symbolem jest strzała gotowa do wystrzelenia, na napiętym łuku, a strzała jest zwrócona w górę. Ten symbol syntetycznie przedstawia działanie, które wykonuje Raido.

 

Z Raido rozmawiał Leon Zawada, tłumaczenia dokonała Sylwia Mazurek.