czwartek, 30 listopad 2017 14:36

Tomasz Kosiński - Relacja z gali Kampf der Nibelungen 2017

Żaden zwycięzca nie wierzy w przypadek” ( F. Nietzsche – przyp. T.K.) to motto tegorocznego wydarzenia. Wypełniliśmy to przesłanie. W końcu nigdy nie wierzyliśmy w zbieg okoliczności, ale pracowaliśmy nad doskonałym planowaniem i realizacją.

Czas na refleksję i przegląd ostatnich kilku lat. Od wyśmiewanego „podwórkowego wydarzenia” w ciągu 5 lat zanotowaliśmy wzrost. Ciągle powiększająca się liczba odwiedzających, stale zwiększany profesjonalizm, sportowe wyniki i bardzo ambitny program charakteryzują Kampf der Nibelungen.

Twierdząc, że chcemy tworzyć kontrkulturę umożliwiającą powstanie przestrzeni dla naszego ukochanego sportu, móc uczyć cnót, manier, szacunku i dyscypliny, dopadł nas pewien niepokój. Także w tym roku, w spokojnym Kirchhundem w Sauerland. W przeciwieństwie do wcześniejszych doniesień medialnych twierdzących, że było to „nielegalne neonazistowskie wydarzenie”, gala, podobnie jak w poprzednich latach została należycie zarejestrowana i nie zgłoszono żadnych zastrzeżeń ze strony władz. W przeciwieństwie do licznych „Fight Nights”, które odbywają się co weekend w Niemczech głównym tematem naszej gali były ideały olimpijskie. Organizacja i przebieg walk były przedmiotem ścisłej kontroli i regulacji niż większość podobnych wydarzeń. Sędziami były osoby posiadające licencje i doświadczenie. Ring wykonano zgodnie ze wszelkimi specyfikacjami, aby nie zagrażał zdrowiu zawodników. Turniej został przeprowadzony prawidłowo, a wszystkie etapy jego organizacji były optymalnie skoordynowane. Policja również nie miała żadnych zastrzeżeń do wydarzenia.

 

Impreza mogła więc rozpocząć się bez żadnych problemów i wielu widzów z niecierpliwością wysłuchało wstępu. Gdy to się działo, zawodnicy stali jak zwykle w ringu. Przekaz docierał, a publiczność uważnie słuchała powitania.

 

Po gongu przedstawiciel naszego zespołu przemówił do widzów i wyjaśnił, dlaczego Kampf der Nibelungen jest już niezbędne w Niemczech. W swoim przemówieniu odpowiedział, że gale z roku na rok stają się coraz bardziej profesjonalne i że występujemy naprzeciw obecnemu duchowi czasu. Czasy się zmieniły, nie chodzi już o muzykę i pijaństwo, niemiecka młodzież budzi się. Chodzi na siłownie i do klubów sportów walki, aby być gotowym. Czasy nie stają się łatwiejsze, ale trudniejsze i gorsze. Kilkukrotnie pojawiły się oklaski, a aprobata publiczności potwierdza właściwy kierunek naszych działań.

 

Potem nastąpiła pierwsza walka tego wieczoru i publiczność natychmiast uległa emocjom . Nie chcemy i nie możemy walczyć za wszystkich, jesteśmy dumni z każdego, kto odważył się wejść na ring. Miło było zobaczyć, że wielu zawodników jest z nami od kilku lat. Niektórzy z nich wzięli udział w pierwszej gali i od tamtego czasu obserwujemy ich progres. W tym roku ufundowaliśmy kilka nagród, które były bardzo interesujące, każdy walczył najlepiej, jak mógł. Ponownie odbyła się bardzo dobra walka kobiet. W przeciwieństwie do poprzedniej gali, tym razem była to walka w formule K1 między Niemką a Francuzką. Zwyciężyła zawodniczka z Francji po 3 rundach, choć należy bardzo pochwalić obie kobiety.

Był także udany występ naszych przyjaciół z White Rex. W kominiarkach i maskach, w towarzystwie rosyjskiego rapu zespół wbiegł na ring. Publiczność była zachwycona, a walka z zawodnikiem z Bułgarii zakończyła się zwycięstwem reprezentanta Rosji.

 

Powołaliśmy również własną grupę. „ Nibelungen Kampfgemeinschaft” będzie częściej widywana na galach w przyszłości. Mamy kilku zawodników, których będziemy wspierać oraz towarzyszyć na kolejnych galach. Mamy nadzieję, że ta droga będzie dla nas nowym krokiem we właściwym kierunku.

 

Po prawie 20 walkach piąta gala Kampf der Nibelungen dobiegła końca. Mocno wierzymy, że znów zmotywowaliśmy wielu ludzi. Pomimo kontroli przy wyjeździe z miasta, zgodnie z raportami policji, nie wykryto żadnych naruszeń. Naprawdę niedorzeczne jest, kiedy media, nawet po gali komentowały to wydarzenie. Mimo tego, że wszystko skończyło się spokojnie.

 

Wiemy, że zawsze są pozytywne i negatywne strony takich wydarzeń, a my oczywiście będziemy pracować i poprawiać nasze błędy w odniesieniu do przyszłości. Niemniej jednak możemy z dumą twierdzić, że gościliśmy największe krajowe wydarzenie sztuk walki w Europie. Nasza odwaga wzrosła i cieszymy się, że mamy silnych przyjaciół, którzy stoją po naszej stronie.

 

Pozdrowienia i podziękowania należą się naszemu zespołowi, który dał z siebie wszystko i oczywiście naszym braciom z Wardon, Wandervogel i Black Legion, White Rexowi i PRIDE France, razem osiągnęliśmy wiele. Z niecierpliwością oczekujemy następnych 5 lat. Sport frei (charakterystyczne niemieckie, sportowe pozdrowienie popularne w czasach NRD – przyp. T.K.)!

 

Kampf der Nibelungen

Tłumaczenie Tomasz Kosiński

Zdjęcia z gali: https://www.facebook.com/KDN2017/posts/501687633527656