sobota, 24 wrzesień 2016 19:34

Filip Paluch - „W obronie życia”

We wrześniu br. wojna aborcyjna w Polsce rozgorzała na nowo. Bez wątpienia z naszej perspektywy jest to wojna sprawiedliwa, bowiem walka toczy się o ochronę życia niewinnego, nieskalanego, mającego niezbywalne prawo zaczerpnięcia tego samego powietrza, którym oddychał Juliusz Cezar, Bolesław Chrobry czy nawet sam Jezus Chrystus. Spór o prawo regulujące tzw. przerywanie ciąży, to jest mordowanie nienarodzonej istoty ludzkiej, to także konflikt o przyrodzoną godność każdego człowieka – bez względu na jego wiek, narodowość, wyznanie, rasę, czy nawet najokrutniejsze zbrodnie, które popełnił. Nauka katolicka, którą z pokorą przyjmują polscy nacjonaliści, mówi o niezbywalnej godności człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo samego Boga (Rdz 1;26-27). Nie traci on jej bez względu nawet na postępek, którego się dopuści, również jeżeli jest on godny kary śmierci. Zwolennicy odczłowieczenia człowieka, uznający, iż życie ludzkie w okresie prenatalnym jest jedynie zlepkiem komórek, nadają mu godność jedynie w określonych fazach rozwoju, które często definiuje kartezjańskie Myślę więc jestem. Nie posiadają oni moralnych oporów by pozbawić godności ludzkiej wraz z życiem, osoby które nie są w stanie dowieść swojego istnienia (sic!). Tak też nienarodzone dzieci, a być może niedługo nawet dzieci w okresie niemowlęctwa, mogą zostać swojego życia pozbawione, co nie będzie kolidowało z przedstawioną przez tę grupę antyetyką. Analogicznie rzecz ma się w przypadku eutanazji osób starszych, chorych psychicznie, cierpiących na demencję, Alzheimera. W myśli materialistów, jednostka, która nie może w racjonalny, uznany przez gremium filozofów i antyetyków sposób, udowodnić swojego istnienia, może zostać zabita. Jest to tym prostsze, że niemi nie mogą krzyczeć o swojej krzywdzie, nienarodzeni nie zawołają głosem milionów. Sumienie łatwo można zagłuszyć, plamiąc niewinną krwią Ojczyznę. Ludobójstwo z którym mamy do czynienia jest najkrwawszym i najliczniejszym, które sprowadził na siebie człowiek.

Wojna aborcyjna, w sposób niegdyś niewyobrażalny, opanowała całe społeczeństwo. Internetowa akcja #czarnyprotest będąca manifestem aborcyjnym zatoczyła kręgi szerokie, począwszy od polityków, artystów, aktorów i aktorek, barów, knajp, czy gazet, włączając w to czasopisma, które nigdy nie wychodziły w stronę spraw światopoglądowych (np. prasa kobieca, modowa). Ukazuje to jak bardzo liberalna mafia opanowała środki przekazu i życie publiczne, wyrażając przy tym agresję w stosunku do osób ośmielających się mieć inne poglądy. To wojna w której nikt nie pozostaje obojętnym, bowiem jest starciem moralności i jej przeciwieństwa, etyki łacińskiej i antyetyki. Przychylność dla aborcji to akt apostazji nie tylko z Kościoła lecz także apostazji człowieczeństwa. W obronie życia występuje projekt ustawy Ordo Iuris:

Art. 1. Każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia od chwili poczęcia, to jest połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej. Życie i zdrowie dziecka od jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa.” - http://www.ordoiuris.pl/pliki/dokumenty/stop_aborcji_2016.pdf, [dostęp 22.09.16, 15:55]

§ 24. Dzieckiem poczętym jest człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej.” [Ibidem]

Ustawa jednocześnie za dokonanie aborcji przewiduje dla sprawcy od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, rozróżniając przy tym umyślność tego czynu oraz stwierdzając, iż nie dopuszcza się przestępstwa lekarz, który podejmując działania mające na celu ratowanie życia matki, doprowadzi tym samym do śmierci dziecka. Ustawa daje także możliwość uchylenia lub złagodzenia kary dla matki jeśli to ona aborcji dokonała, nie przewiduje natomiast w ogóle odpowiedzialności dla kobiety, która aborcji się poddaje. Ustawa Ordo Iuris ma zaledwie dwie strony, pozostałe osiemnaście stanowi uzasadnienie. Propozycja ustawy komitetu o zwodniczej nazwie Ratujmy Kobiety oprócz tego, iż zdaje się być przygotowana w sposób mniej profesjonalny od strony formalnej, przedstawia proporcję jedenastu stron ustawy do dwunastu stron uzasadnienia. Nic dziwnego biorąc pod uwagę, iż komitet za konieczne uznał sprecyzowanie ilu godzin „edukacji seksualnej” w szkole żąda, a także przewiduje rozwiązanie umów przez NFZ ze świadczeniodawcami odmawiającymi dokonywania aborcji pomimo takiej możliwości sprzętowej. Tak oto okazuje się, że bardziej opresyjny jest projekt nazwany „liberalizującym” ustawę o aborcji.

4. Narodowy Fundusz Zdrowia udostępnia listę lekarzy korzystających z odmowy udzielenia świadczeń zdrowotnych związanych z przerywaniem ciąży na podstawie art. 39 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty w Biuletynie Informacji Publicznej, uwzględniając kwartalne aktualizacje, o których mowa w ust. 3 pkt. 1).

5. Narodowy Fundusz Zdrowia rozwiązuje ze świadczeniodawcą umowę, jeśli nie zapewnia on, pomimo możliwości, kompleksowych świadczeń zdrowotnych

4 zmiany tekstu jednolitego wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2009 r. Nr 6, poz. 33, Nr 22, poz. 120, Nr 40, poz. 323, Nr 76, poz. 641 i Nr 219, poz. 1706 i 1708, z 2010 r. Nr 81, poz. 531, Nr 107, poz. 679 i Nr 238, poz. 1578 oraz z 2011 r. Nr 84, poz. 455, Nr 106, poz. 622, Nr 112, poz. 654 i Nr 113, poz. 658.

związanych z opieką zdrowotną nad kobietą w ciąży, w tym przerwania ciąży oraz nie realizuje obowiązków określonych w ust. 3.

6. W przypadku, gdy wszyscy lekarze wykonujący zawód u świadczeniodawcy złożyli informację o możliwości odmowy udzielenia świadczenia na podstawie art. 39 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, świadczeniodawca jest zobowiązany do posiadania umowy z podwykonawcą, zapewniającej wykonanie tego świadczenia. - http://www.ratujmykobiety.pl/index.php/ustawa [dostęp 22.09.16, 15:55]

Cytowany fragment jest dowodem na to, że strona aborcyjna nie uznaje tak podstawowego prawa lekarza jak odmowa udziału w morderstwie. To realna przemoc w stosunku do tych zakładów opieki zdrowotnej, którym jedynym zadaniem, jest wypełnianie zobowiązań wynikających z realizacji umowy z NFZ, a które mordować nienarodzonych nie chcą. Niosąc wielkie sztandary, kłamiące o „wolności kobiet”, komitet całkowicie ignoruje wolność wyboru lekarzy. Aborcjności wpadają tym samym w logiczną pułapkę, gdyż ignorują całkowicie frazes, którym sami się posługują: Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Zapominają przy tym również, że zakaz aborcji nie jest ingerencją w wolność kobiety, lecz obroną przed ingerencją metalowych szczypiec rozrywających wolność nienarodzonej osoby ludzkiej.

Jako człowiek, katolik i nacjonalista, nie mogę obrać innego stanowiska niż poparcie propozycji ustawy Ordo Iuris. Obrona życia i godności ludzkiej jest moim obowiązkiem. To prawdziwa wojna w obronie życia. Noszę w sobie głęboką obawę, że zostaniemy niebawem rozliczeni ze strony, którą obraliśmy w tej walce. Każdy z osobna i wszyscy razem – jako Naród.


Filip Paluch