czwartek, 28 lipiec 2016 22:02

„Państwo narodu rosyjskiego”

Historia Republiki Łokockiej

 

W hasłach współczesnych rosyjskich patriotów pojawia się stwierdzenie, że Ruscy swoje państwo stracili w 1917 roku i nie odzyskali go po dziś dzień. I jest to stwierdzenie w dużym stopniu pasujące do rzeczywistości. Najpierw 74 lata wynarodowienia, niszczenia kultury oraz religii skutecznie przetrąciły kark ich społeczeństwu. Teraz żyjemy w trzeciej dekadzie istnienia państwa, które co prawda zmieniło flagę i godło, ale jest jedynie przebudówką starego systemu. Może i doszło do zmiany władzy, a u jej steru stoi człowiek stylizujący się na obrońcę tradycji, ale po bliższym przyjrzeniu się stanowi dla idei narodu jeszcze większego wroga, ponieważ swych działań nie prowadzi otwarcie, tylko przywdziewając maskę patrioty. Jednak czy od czasu wybuchu rewolucji październikowej 1917 roku, czy raczej od momentu wyparcia ostatnich sił patriotycznych z kraju w 1922 roku, istniał organizm państwowy, który można określić nie tylko jako rosyjski, ale i narodowy? Owszem, istniał. Od października 1941 do lipca 1943 roku funkcjonowała tzw. Republika Łokocka, stanowiąca bardzo ciekawy, a za razem niesłusznie zapomniany epizod walki o narodowe wyzwolenie Rosji.

 

22 czerwca 1941 roku wojska niemieckiego Wehrmachtu uderzyły na Związek Radziecki. Już 26 czerwca padł Mińsk. 26 września Niemcom poddał się Kijów. Szybko posuwający się na wschód żołnierze rozbijali kolejne jednostki komunistów i mijali witających ich jak wyzwolicieli Rosjan, Ukraińców i innych mieszkańców ZSRR. Zdarzały się sytuacje, że całe jednostki RKKA przechodziły na stronę ,,najeźdźców”, a pojmani czerwonoarmiści deklarowali chęć walki z komunizmem. Na ziemiach odebranych bolszewikom samorzutnie powstawały miejscowe organy władz samorządowych oraz lokalne jednostki policji współpracujące z Niemcami. Tak też stało się z wyzwolonym z rąk bolszewików mieście Łokot w obwodzie briańskim.

 

Tam też inżynierowie miejscowego zakładu spirytusowego Konstantin Woskoobojnik i Bronisław Kamiński powołali Łokocki Okręg Samorządowy przy aprobacie dowództwa Grupy Armii ,,Środek” oraz obszaru tyłowego II Armii Pancernej. Woskoobojnik miał już antybolszewicką przeszłość, mianowicie w 1921 roku, po krótkim okresie służby w Armii Czerwonej, wstąpił do oddziału powstańców chłopskich na Powołżu, a po klęsce powstania ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem. Mógł także służyć w szeregach armii Dyrektoriatu Syberyjskiego , walczącego z czerwonymi w 1918 roku, jednak nie jest to potwierdzone. Stanowiłoby to wyjaśnienie, dlaczego tak chętnie podjął współpracę z narodowo-socjalistycznymi Niemcami, mianowicie sam był socjalistą. W latach trzydziestych był represjonowany. Kamiński natomiast, nawiasem mówiąc z polskimi korzeniami, był już wcześniej wykluczony z partii komunistycznej za ,,krytykę kolektywizacji”, a później był więziony za rzekomy udział w organizacji kontrrewolucyjnej. Brał udział w wojnie domowej po stronnie czerwonych i stanowił przykład człowieka, który podjął się budowy państwa bolszewickiego, jednak rozczarował się co do komunizmu i zwrócił się ku idei budowy nowej Rosji – państwa narodu.

 

Próba budowy nowego ładu

 

25 listopada, zaledwie kilka tygodni po wyzwoleniu Lokot’i Woskoobojnik ogłosił manifest Ludowej Socjalistycznej Partii Rosji (LSPR).

,,Ludowa Socjalistyczna Partia Ludowa przejmuje odpowiedzialność za losy Rosji. To zobowiązuje do ustanowienia rządu, która zapewni spokój, porządek i wszystkie warunki niezbędne dla spokojnej pracy w Rosji, w celu utrzymania jej honoru i godności.
W swoich działaniach, Socjalistyczna Partia Ludowa będzie kierować się według następującego programu:

Całkowite zniszczenie w Rosji komunistycznego i kołchozowego systemu.

Bezpłatne przypisanie chłopstwu wieczyste, dziedziczne użytkowanie gruntów ornych z prawem do dzierżawy i zamiany działek, ale bez prawa sprzedaży. (W rękach pojedynczego obywatela może być tylko jedna działka). (…)

Bezpłatne nadanie w wieczne, dziedziczne użytkowanie każdego rosyjskiego obywatela odpowiedniej działki z prawem zamiany, ale bez prawa sprzedaży. (…)

Swobodne wdrożenie własności prywatnej, zgodnie z czym zezwolenie osobom fizycznym na działanie we wszystkich branżach, rzemiośle i zakładach budowlanych. Wysokość kapitału w rękach prywatnych jest ograniczony do pięciu milionów złotych rubli dla każdego dorosłego obywatela.

Ustalenie we wszystkich rodzajach zakładów dwumiesięcznego urlopu [dla ich pracowników – przy. M.K.] w celu pracy na swoich prywatnych działkach. Uwaga: w szkodliwych zawodach długość urlopu wynosi cztery miesiące.

Nadanie wszystkim obywatelom bezpłatnie lasów z dacz państwowych na potrzeby budowy mieszkań

Zabezpieczanie mienia Lasów Państwowych, kolei, kopalni i wszystkich głównych fabryk.

Amnestia dla wszystkich komsomolców.

Amnestia dla członków partii, którzy nie brali udziału w gnębieniu narodu.

Amnestia dla komunistów, którzy uczestniczyli w obalaniu stalinowskiego reżimu.

Amnestia dla Bohaterów Związku Radzieckiego.

Bezlitosna likwidacja wszystkich Żydów – komisarzy.

Swobodna praca, własność prywatna w granicach określonych przepisami prawa, kapitalizm państwowy dopełniony i uzupełniony prywatną inicjatywą oraz obywatelska ofiarnością będzie podstawą budowy nowego porządku politycznego w Rosji. Program ten będzie realizowany po wojnie, po zdobyciu władzy przez Ludową Partię Socjalistyczną”.

 

Już wstępnie analizując manifest można stwierdzić, że mamy tu do czynienia z formowaniem się ruchu narodowo – rewolucyjnego. Proponowany system miał być socjalistyczny, aczkolwiek z zachowaniem poszanowania własności prywatnej, jako uzupełnienia gospodarki. Nie pozostawia on także złudzeń co do ambicji ugrupowania - jego celem było przejęcie władzy na terenie całej Rosji, a nie tylko administrowanie jej małą częścią. Republika Łokocka miała stanowić forpocztę nowej ojczyzny w sensie administracyjnym, natomiast partia w sensie politycznym. Program ten starano się realizować już przed zapowiadanym przejęciem władzy w całym kraju. Już we wstępnym etapie istnienia państwa Woskoobojnik ogłosił rozwiązanie kołchozów, czym zaskarbił sobie poparcie miejscowej ludności. Nową politykę prowadzono początkowo na ziemiach przyległych do miasta, w rejonach Łokockim, Nawlińskim, Komariczskim, i Dmitrowskim, a od 1942 roku, kiedy to dołączono rejony Susiemski, Siewski i Michajłowski, na terenach zamieszkałych łącznie przez pół miliona ludzi. Władzę nad nimi sprawował Bronisław Kamiński, który przyjął tytuł nadburmistrza. Teren został podzielony na 13 okręgów administracyjnych. Obudowano wiele zakładów (suszarnię siewską, garbarnię i zakład spirytusowy w Łokot’i, cukrownie w Dieruginie i Łopandinie). W wielu miastach wskrzeszono życie kulturalne otwierając teatry i kluby. Otwarto 345 szkół, 9 szpitali i 37 punktów pomocy medycznej.

 

Wydawano także miejscową gazetę ,,Głos Ludu”, będącą jednak znacznej mierze tubą propagandową partii. W publikowanych w czasopiśmie ideologicznych tekstach starano się łączyć nacjonalizm z socjalizmem, częściowo na wzór niemiecki. Przypominano o socjalistycznych korzeniach antysemityzmu, który był jednym z elementów oficjalnej linii partii. Imperializm był przestawiany jako narzędzie Żydów w walce o własne interesy, podobnie jak komunistyczna walka klasowa, której LSPR przeciwstawiała narodowy solidaryzm. Za równie szkodliwe i antynarodowe systemy stawiano imperialistyczny kapitalizm, jak i komunizm. Najwyższym dobrem społecznym okrzyknięto ,,człowieka i pracę”. Oto fragment ,,Głosu Ludu”:

 

,,Każdy organizm może rozkwitać tylko wtedy, gdy poszczególne jego części są zdrowe. Każdy naród będzie silny, kwitnący, gdy dobrze będzie żyć się wszystkim jego przedstawicielom. Dlatego każdy nacjonalizm będzie bezkrwistą chimerą póki nie pojmie, że jego głównym zadaniem jest troska o siły moralne, duchowe, i dobro materialne rodaków (…). Nacjonalizm to socjalizm, a socjalizm to nacjonalizm. To tylko dwa określenia tego samego pojęcia: kierowane naturalną, twórczo rozwijającą się wspólnotą ludzką, w centrum której istotnie stoi żywy człowiek, a nie jakaś abstrakcyjna idea, martwa maszyna albo jakaś sztuczna konstrukcja. Ta wspólnota tworzy naród, który podobnie jak rodzina może składać się tylko z osób tej samej krwi.”

 

W przeciwieństwie do idei narodowej demokracji polskiej, gdzie o przynależności do danego narodu świadczył stosunek do jego wartości i kultury, w ludowym socjalizmie na pierwszym miejscu stawiano pochodzenie oraz płynącą w żyłach krew. Występowała także apoteoza wodzostwa, które było realizowane w polityce Obwodu. W artykułach nie obywało się również bez peanów na cześć Hitlera, który był mylnie odbierany jako wyzwoliciel narodów Rosji spod bolszewickiego jarzma.

 

Rosyjska, Ludowa, Wyzwoleńcza

 

Równolegle z wykuwaniem się zrębów rosyjskiej administracji formowane były zalążki rosyjskich sił zbrojnych. Natychmiast po założeniu Obwodu została sformowana dwudziestoosobowa milicja uzbrojona w broń pozostawiana przez wycofującą się Armię Czerwoną. Z czasem przystąpiono do formowania podobnych oddziałów we wszystkich większych ośrodkach miejskich podległych centrali w Łokot’i. Sypano okopy i wznoszono bunkry, stworzono także sieć posterunków. Od razu rozpętała się bezlitosna walka z komunistycznymi partyzantami. Wiadomo było, że zwalczanie wrogich dywersantów będzie stanowiło o racji bytu Republiki nie tylko względem chcącego ją zniszczyć stalinowskiego przeciwnika, ale również ze względu na dowództwo niemieckie, które potrzebowało zabezpieczenia swoich tyłów. W grudniu 1941 roku milicja liczyła już 2000 ludzi. Natomiast nieprzyjaciel nie pozostawał dłużny wobec poczynań patriotów. Już 8 II 1942 roku od kuli zrzuconego wcześniej na spadochronie dywersanta zginął pierwszy przywódca Republiki – Konstanty Woskoobojnik. Jego obowiązki przejął Bronisław Władysławowicz Kamiński, który jeszcze intensywniej zajął się sprawami wojskowymi. Przy pomocy niemieckich oficerów przysłanych przez dowództwo obszaru tyłowego II Armii Pancernej rozpoczęto przegrupowanie milicji ludowej w regularną armię. Ustanowiono sztab wojskowy, który razem z centralą partii i siedzibą Kamińskiego mieścił się w zabudowaniach gospodarskich dawnej posiadłości wielkiego księcia Mikołaja Aleksandrowicza.

Republika stanowczo zdecydowała się podnieść rękawicę rzuconą przez komunistów w chwili zamordowania Woskoobojnika. Zarządzono mobilizację roczników 1923-1926, powiększając tym samym liczebność milicji o 1,5 tysięcy ludzi. Rekrutację prowadzono pod sankcją wielu represji wobec poborowego oraz jego rodziny. Następny pobór doprowadził do sformowania 13 batalionów. Ostatecznie proces formowania wielkiej jednostki zakończył się 1 marca 1943 roku, kiedy to bataliony zostały połączone w pięć pułków, a oddziałowi nadano nazwę Brygada Ludowa (Volksheerbrigade). Natomiast dla rosyjskiej ludności jednostka była znana jako Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa (RONA). Nazwa ta idealnie ilustrowała ideały, które stały za powołaniem Państwa. Kamiński, który dysponował wojskiem w sile 12 tysięcy żołnierzy, otrzymał w międzyczasie z rąk Niemców rangę generała brygady. Na jego prośbę do jednostki przekazanych zostało 30 radzieckich oficerów znajdujących się w obozach jenieckich. Sformowane zostały także kolejne dwa bataliony piechoty i batalion gwardyjski, wkrótce pojawiły się również dywizjon artylerii oraz kompania pancerna. Zaczął funkcjonować wywiad i kontrwywiad. Wprowadzono system niemieckich oznaczeń dla żołnierzy RONA, z Krzyżem Żelaznym włącznie, a także system awansów na kolejne wojskowe stopnie.

 

Jednak ani proces formowania brygady, ani stacjonowane jej na terenie Okręgu nie upływał spokojnie. Cała historia RONA, a wcześniej milicji ludowej, była przepełniona walką z komunistycznymi partyzantami. Do zadań żołnierzy należało również utrzymywanie porządku na terenie Obwodu, ochrona pracujących w polu chłopów, konwojowanie kolumn transportowych oraz pociągów, a także egzekucja podatków. Ronowcy pełnili także służbę pomocniczą w jednostkach niemieckich, gdzie służyli jako tłumacze i przewodnicy. Wydzielone oddziały brały udział w wielkich operacjach antypartyzanckich. W wyniku przeprowadzonej w czerwcu 1942 roku operacji ,,Vogelsang”, zlikwidowano 1193 partyzantów, raniono 1400 i schwytano 498, a także ,,ewakuowano” 12 531 cywilów. W pierwszej połowie 1943 brygada zabiła 1584 partyzantów, a 1568 wzięła do niewoli. Zniszczono 207 leśnych obozów. Nie zdarzało się wiele przypadków dezercji na stronę partyzantów, natomiast odnotowane zostało przejście całego leśnego oddziału na stronę RONA. Negatywnym zjawiskiem był natomiast postępujący spadek morale wśród żołnierzy.

 

Wiosną i latem 1943 roku się w związku z postępami Armii Czerwonej obszar operowania brygady znalazł na bezpośrednim zapleczu frontu, w związku z czym pojedyncze jednostki brygady były wysyłane do bezpośredniej walki z nacierającymi sowietami. W walkach wzięły udział siły 4 i 5 pułku. Większość żołnierzy 4 pułku RONA wraz ze swym dowódcą, kapitanem Rejtenbachem, poległo 1 marca 1943 roku w czasie obrony Siewska. Ronowcy nie mogli liczyć na miłosierdzie wrogów. Rosyjskojęzycznych obrońców miasta nie brano do niewoli. Ich poświęcenie zostało odnotowane w rozkazie generała Kamińskiego z 10 kwietnia.

 

Pokłosie

 

W związku z nieuchronnie zbliżającym się frontem Kamiński podjął 29 lipca 1943 roku decyzję o ewakuacji brygady wraz z rodzinami na tereny Białorusi. Decyzja odbiła się falą niezadowolenia wśród żołnierzy brygady. Wielu podjęło decyzję o ucieczce do lasu, za co byli ścigani i wysyłani do obozów koncentracyjnych. Rozpoczęty 10 sierpnia odwrót zakończył się na początku września rozmieszczeniem ludności i żołnierzy w okolicach Lepela, gdzie ponownie rozpoczęto walkę z partyzantką. W tym momencie nie możemy mówić już o Republice Łokockiej jako o państwie, ponieważ dalej istniały już tylko jej dawne siły zbrojne oraz duża grupa uchodźców. Uważam jednak, że marsz brygady na zachód jest i powinien być traktowany jako integralna część historii Obwodu, dlatego znajdzie się tutaj opis jej dalszego losu. Kiedy jednostka dotarła na Białoruś, ogarnęła ją wtedy fala dezercji, przez którą stan osobowy brygady zmalał do kilku tysięcy. Przed całkowitym rozkładem brygadę ocaliła jedynie charyzma Kamińskiego, który nie wahał się wydawać wyroków śmierci na prowodyrów buntów. Na nowych terenach ogłoszono pobór do topniejących szeregów RONA, co sprawiło, że stan osobowy jednostki osiągnął około 10 tysięcy ludzi. Dla podniesienia morale jednostki Niemcy odznaczyli 27 stycznie 1944 roku Kamińskiego jednocześnie Krzyżem Żelaznym II i I klasy.

 

15 lutego rozpoczęto dalszą ewakuację ludności cywilnej, tym razem w okolicę Zdzięcioła na polskich Kresach Wschodnich. Wkrótce na te tereny trafiła również jednostka wojskowa, którą przemianowano na Brygadę Szturmową (Sturmbrigade). Udało się tam powołać do wojska jedynie kilkuset mężczyzn. W tym czasie RONA zainteresowała Reichsfuhrera SS Heinricha Himmlera, który stopniowo zmieniał kurs ideologiczny swojej organizacji, pozwalając na rekrutację Słowian. Ludność cywilną miano przetransportować na Węgry, natomiast żołnierze mieli być uformowani w Niemczech w rosyjską dywizję Waffen SS. Rosjan przeniesiono czasowo na tereny wokół Częstochowy, jednak ewakuacja na Węgry nie doszła do skutku przez niechęć władz w Budapeszcie oraz działań gauleitera Brachta, który nie zgodził się na przejazd taboru przez Śląsk. W tym samym czasie na Słowacji wybuchło antyniemieckie powstanie, co ostatecznie uniemożliwiło transport na południe.

 

W czerwcu 1944 roku brygada została oficjalnie wcielona do Waffen SS, pod nazwą Waffen – Sturm - Brigade RONA. Stopniowo unifikowano umundurowanie, wprowadzając niemieckie wzory. Symbolem brygady stał się Krzyż św. Jerzego, dawne rosyjskie odznaczenie wojskowe z czasów carskich. Naszywka z nim była noszona na lewym ramieniu oraz przepisowo na prawej patce munduru Waffen SS. Prawdą jest jednak, że nigdy nie udało się wprowadzić jednolitego umundurowania, ani symboliki. Nadal część żołnierzy nosiło dawne sowieckie uniformy, a część ubrania cywilne z białymi bądź żółtymi opaskami rosyjskich policjantów z czasów okupacji.

 

31 lipca Himmler nadał Kamińskiemu stopień Brigadefuehrera SS, natomiast następnego dnia wyznaczył na dowódcę mającej powstać 29 Dywizji Grenadierów Waffen SS (1. rosyjskiej) Brigadefuehrera Christopha Diehma. Diehm miał pełnić funkcję dowódcy wojskowego, natomiast Kamiński miał być przywódcą politycznym, organizującym werbunek oraz zapewniającym poparcie Rosjan dla sprawy Himmlera. Były to jednak blaski o zmierzchu gwiazdy Brigadefuehrera. W związku z wybuchem Powstania Warszawskiego ze stacjonującej niedaleko Częstochowy brygady wydzielono Pułk Szturmowy pod dowództwem mjr. Frołowa. Nie będę rozpisywał się co do gorszących scen, jakie były dziełem Rosjan pacyfikujących Warszawę (jest to wydarzenie dość dobrze opisane i słusznie potępione w naszej historiografii). W dniach od 4 do 26 sierpnia ofiarą ronowców padło od kilkuset, do kilkunastu tysięcy cywilów. W walkach miejskich pułk poniósł bardzo ciężkie straty, natomiast w nocy z 2 na 3 września cały batalion został rozbity przez partyzantów w Truskawiu. Niedobitki regimentu przetransportowano z powrotem w rejon Częstochowy. Dokonało się to już po śmierci Bronisława Władysławowicza, który zniknął ze sceny historii równie gwałtownie, jak się na niej pojawił. Szczegóły jego śmierci nie są do końca znane. Oficjale niemieckie źródła podają, że zginął zabity w partyzanckiej zasadzce. Prawdopodobniejsza jest jednak opcja, że został rozstrzelany przez Gestapo w Łodzi, gdzie został wezwany pod pretekstem narady (albo w Skierniewicach, gdzie dochodziło do ekscesów z udziałem żołnierzy RONA) w nocy z 28 na 29 sierpnia. Przyczyną mogło być nieudzielanie zgody na wydanie zrabowanych kosztowności albo chęć usunięcia politycznie niewygodnego człowieka. Himmler postanowił bowiem w międzyczasie postawić na generała Własowa, jako przywódcę rosyjskiego ruchu wyzwoleńczego. Inna wersja wydarzeń mówi, że Kamiński dowiedział się o rozkazie aresztowania go i postanowił uciec w Karpaty, do jednostek UPA. Miał jednak zostać zatrzymany i zastrzelony przez funkcjonariuszy SD.

 

Śmierć dawnego dowódcy oraz przywódcy Republiki było początkowo ukrywane przed żołnierzami oraz uchodźcami. Kiedy zabrakło Kamińskiego cała organizacja jednostki zaczęła się rozpadać. Nie pomogło przydzielenie do organizacji dywizji doświadczonego Gruppenfuehrera Heinricha Juersa, który nie potrafił powstrzymać demoralizacji. Formacja nie posiadała wyspecjalizowanej kadry odpowiedniej do stworzenia jednostek dywizyjnych, a coraz bardziej również motywacji. Dowództwo SS zaniechało wobec tego prób sformowania dywizji pod koniec 1944. Młodszych wiekiem żołnierzy przydzielono do formowanej właśnie 1. Dywizji Piechoty Sił Zbrojnych Komitetu Wyzwolenia Narodów (KONR) Rosji. Większość z nich przydzielono do 1602. Pułku Piechoty pułkownika Artiemiewa. Dawni ronowcy przeszli profesjonalne przeszkolenie wojskowe na poligonie w Muensingen w Badenii – Wirtembergii. Wysłani na front nad Odrą walczyli z Armią Czerwoną na przyczółku Erlenhof w kwietniu 1945 roku, a później, w maju, już przeciwko swoim dawnym sojusznikom w Powstaniu Praskim. Była to już tylko batalia o przetrwane z zaciskającą się wokół manewrującej jednostki pętlą sowieckiego frontu, która zakończyła się przyparciem do linii wojsk amerykańskich bez możliwości ucieczki.

 

Ostatnią, a za razem najbardziej romantyczną kartę w historii nieistniejącej już Republiki zapisał weteran jej sił zbrojnych, major Kostienko, pełniący funkcję dowódcy batalionu rozpoznawczego. Kiedy 12 maja dowódca 1 Dywizji KONR, gen. Buniaczenko, wobec braku nadziei na przemarsz przez linię frontu, wydał rozkaz rozproszenia się i przedzierania się w pojedynkę, major skrzyknął grupę żołnierzy, którą poprowadził do ostatniej bitwy z bolszewikami w lasach niedaleko Lnarze. Wszyscy zginęli. Uchodźcy oraz starsi weterani strzegący taborów niedaleko Muensingen zostali poddani ekstradycji do Związku Sowieckiego na mocy porozumień jałtańskich. Wraz ze schwytanymi żołnierzami zostali zesłani do łagrów, skąd niewielu wróciło. Oficerowie 1 Dywizji KONR wraz z niektórymi podoficerami i szeregowymi rozstrzelano w miejscu internowania już 12 maja.

 

Podsumowanie

 

Taki był koniec żołnierzy Łokockiego Obwodu Samorządowego, który zakończył swój żywot niespełna dwa lata wstecz. To, co było ambicją wąskiej grupy ludzi oraz czysto utylitarną potrzebą Wehrmachtu, stało się historycznym fenomenem. Mimo że ukuta później nazwa ,,Republiki” jest stosowana nieco na wyrost, to moim zdaniem bez wątpienia można nazwać Obwód państwem. Posiadał własną administrację, siły zbrojne pełniące również funkcję policji, a także organizujące się życie gospodarcze oraz polityczne, kształtowane przez idee rosyjskiego ludowego (narodowego) socjalizmu. Nie był on oczywiście tworem samodzielnym, jego losy w znacznym stopniu zależały od decyzji Niemców, jednak całkowita suwerenność nie stanowi o byciu czy nie byciu tworem państwowym. System był owszem dość prymitywny (pełnienie naczelnych funkcji wojskowych, administracyjnych i partyjnych przez jedną osobę; monopartyjność LSPR), jednak stanowił po prostu formę dyktatury w czasie wojny. Czy po ewentualnym sukcesie Niemiec Kamiński mógłby liczyć na objęcie funkcji, jak wyraził się w Norymberdze Obergruppenfuehrer von dem Bach – Zalewski ,,rosyjskiego Fuehrera”, do której miał rzekomo aspirować? Bez zmiany niemieckiej polityki wschodniej na pewno nie. Wtedy Republika stałaby się tylko zbędnym balastem dla budowania ,,Lebensraum”. Nie należy jednak wchodzić na pole historii alternatywnej i przyjąć do wiadomości fakt, że od momentu opuszczenia przez białych Rosjan Władywostoku w 1922 roku i likwidacji przez bolszewików ostatniej namiastki rosyjskiej państwowości, nastąpiła próba budowy narodowego porządku. I przy tym stańmy. Bez peanów na cześć morderców Polaków w Warszawie ani potępienia tych nieskalanych zbrodniami wojennymi, maszerującymi tylko w kierunku wolnej Rosji, czy raczej, parafrazując słowa wicehrabiego de Chateaubriand, wlekli się w jej pogrzebowym orszaku.

PS: Ciekawostką jest natomiast to, że do brygady powołano w okolicach Zdzięcioła również grupę Polaków, a ronowcy nie prowadzili działań przeciwko AK w czasie pobytu na Kresach Wschodnich.

 

Bibliografia:

 

-J. Gdański, Zapomniani Żołnierze Hitlera, Warszawa 2005;

-J. Hoffman, Rosyjscy Sojusznicy Hitlera, Warszawa 2003;

-J. Gdański, RONA w Warszawie, Do Rzeczy Historia 8(18)/2014;

-B. Sokołow, ZSRR pod okupacją, Warszawa 2011;

-T. Sawicki, Rozkaz: Zdławić Powstanie, Warszawa 2001;

-C. Bishop, Zagraniczne Formacje Waffen SS, Warszawa 2010;

-I. Jermołow, Три года без Сталина, Moskwa 2006;