wtorek, 25 listopad 2014 00:00

Tożsamość z Natury

Trudno jest mi jasno określić, jak wielki wpływ na moje poglądy, Ideę, dla której chce żyć, czy postrzeganie świata miał widok górskich krajobrazów po wyczerpującej wędrówce. Zapalając świece na grobach bohaterów, zapalałem swoje serce. Gdy forsowałem się maszerując długie godziny o skąpym śniadaniu i butelce wody zadowalałem nie tylko oczy, chłonąc kolejne widoki, ale i duszę. Potrzeba nam czegoś więcej. Zrozumieć, dlaczego ludzie oddają życie za miejscowości, z których pochodzą. Dlaczego śpiewają o śniegu spoczywającym na drzewach, czy mgle powoli przemierzającej szczyty. Tak naprawdę poznanie strony merytorycznej naszej Idei, odnalezienie w Internecie artykułów niepokornych nonkonformistów, czy może też książek klasyków polskiego nacjonalizmu jest tylko umundurowaniem żołnierza, który już wcześniej wiedział za co gotów jest umierać.

Prawda jest taka, że wszyscy żyjemy w czasach materializmu i obłudy, większość z nas nie może przyznać, że dorastała bez piętna współczesności. Nie będziesz miał po tym pracy! Czy to na pewno się opłaci? Ile osób widząc niesprawiedliwość systemu postanawia się dostosować, pozostawić rzeczywistość bez choćby najmniejszej próby zmiany najgorszego. Statusu quo. Dlaczego, widząc podłość, odwracali wzrok? Dlaczego, gardząc współczesnym, zaglądali do wnętrz sklepowych witryn? Jak wielu przekroczyło linię, której przekraczać się nie powinno; linię oddania samego siebie w zamian za fotel i blask srebrników.

To dlatego wszystko na nic. Dlatego argument, kalkulacja, liczby tracą na znaczeniu. Dlatego, że oni chcieli się dostosować. Na nic krew przodków. Czy tak naprawdę potrafimy sobie wyobrazić co przeszli ci, którzy w chłodnych lasach modlili się o przetrwanie dla siebie i wolność dla Niej? Tych największych, którzy znieśli ból, zmęczenie i cholerny głód. Czy dzisiejszy człowiek jest w stanie zrozumieć sens cierpienia? W czasach, gdy tożsamość religijna, narodowa... nawet płciowa, przestały być oczywiste.

Jednak są na świecie rzeczy stałe. To wśród nich szukaj drogi. Góry nadal stoją, jak stały. Wisła wypełnia swój obowiązek by płynąć ku Bałtykowi. A ptaki wracają do swych domów po zimowaniu za morzem. Więc niech i orły znajdą swoje gniazda! Patrz w oczy udomowionym zwierzakom, skazanym by żyć w miejskiej dżungli tak jak Ty! Obudź w sobie wrażliwość. Walcz ze słabościami o mundur dla swojego ducha. Znajdź drogę. W górach. W lesie. Na szlaku. Znajdziesz tysiące zapalonych ogni...

Niepokornych serc.

 

Leon Zawada