poniedziałek, 30 listopad 2020 17:17

Monika Dębek - Nacjonalizm w walce z wykluczeniem społecznym

Polska jako jeden z krajów zniewolonych przez reżim komunistyczny awansowała z listy krajów rozwijających się do grona tych rozwiniętych. Według rankingu HDI, który ma zadanie określać poziom rozwoju społecznego różnych krajów Polska notuje coraz to większe awanse. Mimo, iż żyjemy w XXI wieku w kraju przez wielu odbieranych jako dobry do życia, niestety mimo wszystko, dalej wszechobecne jest wykluczenie społeczne. Samo wykluczenie społeczne często utożsamiane jest z wszelkiego rodzaju ubóstwem czy też biedą. Pamiętajmy jednak, że między tymi określeniami nie można postawić znaku równości, mimo iż bardzo mocno ze sobą się pokrywają. Logiczny jest fakt, że osoby ubogie czy też z niskim zarobkiem w pracy wcale nie muszą być wykluczone ze społeczeństwa. Często funkcjonują one w sposób bardzo przyzwoity. Z drugiej strony zaś osoby wykluczone wcale nie muszą być ubogie, przyczyny wyizolowania mogą być niezwiązane z czynnikiem ekonomicznym. Wykluczeniem społecznym można określić elementy życia codziennego, które związane są z sytuacją społeczną lub ekonomiczną, w jakich trakcie ludzie nie są w stanie realizować swoich często nawet podstawowych potrzeb. W efekcie ich udział w życiu zawodowym czy w życiu sportowym lub kulturalnym jest mocno zagrożony. Sposoby wykorzystania czasu wolnego stają się również coraz uboższe. Według Ustawy o zatrudnieniu socjalnym przyjętej 13 czerwca 2003 r. Wykluczenie społeczne jest „sytuacją życiową, w której gospodarstwa domowe nie są w stanie realizować potrzeb, co prowadzi do ich ubóstwa, a w efekcie pozbawienia możliwości uczestnictwa w życiu codziennym”. Akceptacja pomocy uznawana jest za moment wykluczenia. Za człowieka wykluczonego uznaje się również osoby, które nie mają żadnej możliwości ubiegania się o pomoc. Świat rozwija się coraz bardziej, nauka idzie do przodu, jednak proces edukacyjny w wielu dziedzinach życia jest mało wystarczający. Jest na tyle mały, że wielu ludzi w naszym społeczeństwie nie posiada godnego dostępu do edukacji, czy też rozwijania swoich pasji na każdym etapie życia. Jednostki w naszym kraju często już na etapie szkolnym stają się odizolowane ze społeczeństwa. Brak możliwości do dostępu do odpowiedniej edukacji może skutkować demoralizacją i marginalizacją w dorosłym już życiu. Dorosła jednostka z wielu powodów nie jest w stanie poradzić sobie w dorosłym już życiu, gdyż nikt wcześniej nie przekazał jej prawidłowych wzorców funkcjonowania w życiu. Nacjonaliści są osobami, dla których najważniejsza jest ojczyzna. Zarówno ta w ujęciu makrospołecznym, jak i ta mała, w środowisku lokalnym. Dla nacjonalisty także bardzo ważny jest drugi człowiek. Żaden prawdziwy nacjonalista nie przejdzie obok potrzebującego człowieka, nie będzie się śmiał z drugiego człowieka, nie będzie nikogo niszczyć i zastraszać. Będzie zaś działać na rzecz drugiego człowieka w celu wyciągnięcia go nawet z największego życia społecznego. Nacjonalista jest człowiekiem, dla którego kwestie społeczne, sprawy ludzkie są bardzo ważne. Będzie zatem reagować w odpowiedni sposób, gdy będzie spotykał obok siebie ludzi wykluczonych społecznie. Celem dla narodowca powinno być wynajdowanie z grona ludzi tych wykluczonych, wyciągniecie do nich ręki w często ich w najgorszych momentach życiowych, uświadomienie im posiadanych przez nich problemów, także pomoc doraźna związana z zapewnieniem możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, następnie tych wyższych w randze. Następnym etapem powinna być analiza dotychczasowej sytuacji, dostrzeżenie jej plusów i minusów oraz ustalenie kierunku działania, oraz realizacja zamierzonych celów. Pomoc społeczna w Polsce funkcjonuje na wielu płaszczyznach na bardzo niskim poziomie. Jest częścią, jakby nie patrząc systemu. Nacjonalista jako osoba antysystemową może działać niezależnie i autonomicznie bez kontaktu z instytucjami państwowymi. Nacjonalista w wielu sytuacjach musi być osobą podejmująca radykalne i szybkie działania. Pomoc dla drugiej osoby nie może być poklepywaniem jej i utwierdzaniem w jej bezradności a walką i to o ludzkie życie. Ma być ukazywaniem swojego własnego życia, które jest związane z konkretną ideą. Narodowiec ma stawać się autorytetem w każdej dziedzinie swojego życia. Ma ciągnąć za sobą zabłąkane w dzisiejszych czasach owieczki. W ostateczności nacjonalista ma kształcić drugiego człowieka, tak aby był on szczęśliwą osobą, świadomą potrzeb swojej ojczyzny i gotową na walkę o drugiego człowieka. Nacjonalista jest przecież człowiekiem żołnierzem, niebierną marionetką. Rozważania zakończmy stwierdzeniem, że nacjonalizm ma być społeczny i związany z pracą dla drugiego człowieka. Inaczej nie będzie go wcale.

 

 

 

Monika Dębek